TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 29 Lutego 2020, 01:43
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Podróże ze smakiem

Podróże ze smakiem

Historia każdej niemal przyprawy, którą dziś można znaleźć także w polskiej kuchni, jest opowieścią o podróży, odkrywaniu nowych lądów i właściwości nieznanych roślin. Zatem każda, odpowiednio przyprawiona, potrawa może zachęcić do fascynujących wypraw, choćby w wyobraźni.

Przeważająca większość przypraw to nie tylko produkty poprawiające smak potraw i nadające im wyjątkowego charakteru. To także prawdziwe skarby w domowej apteczce. Tak jest szczególnie z imbirem, goździkami i cynamonem.

Z dalekiego Wschodu
Imbir prawdopodobnie pochodzi z Melanezji (części Oceanii) i znany był w Azji już trzy tysiące lat temu. Stamtąd przewieziony został przez Fenicjan i dotarł nad Morze Śródziemne. Na początku był przede wszystkim środkiem płatniczym. W XIII wieku Arabowie przenieśli imbir do Afryki Wschodniej, Portugalczycy na początku XVI wieku - do Afryki Zachodniej, a Hiszpanie - na wyspy Morza Karaibskiego. Współcześnie jest powszechnie uprawiany na Jamajce, w Indiach, Malezji, Chinach i Sierra Leone. Ma specyficzny, silny aromat z odświeżającą, nieco słodkawą nutą, zaś w smaku jest palący i lekko gorzki. Ów ostry smak i zapach zawdzięcza dużej ilości olejków eterycznych. Roślina ta ma wiele właściwości zdrowotnych, jednak (jak w przypadku wszystkiego) niektórzy powinni zachować zdrowy umiar. Imbir działa korzystnie na procesy trawienne i układ krążenia, rozgrzewa i rozrzedza krew, dlatego nie powinny go stosować osoby leczące się na nadciśnienie lub niedociśnienie. Przyprawa może bowiem wchodzić w interakcję z niektórymi lekami i zmieniać ich działanie. Nie mogą jej też stosować osoby chore na hemofilię. Ponadto imbir świetnie łagodzi bóle żołądkowe i zębów, wzmaga też apetyt. Pobudza układ odpornościowy organizmu. Pomaga przy przeziębieniach, kaszlu, nieżytach gardła i oskrzeli. Zapobiega mdłościom, ale tutaj kolejne ostrzeżenie - kobiety w ciąży i karmiące powinny jednak stosować go z umiarem, bo jego wyrazisty smak zmienia smak pokarmu i może wpływać na rozwój dziecka (oczywiście nikt nie robił badań na ludziach, ale wystarczy trochę wyobraźni i ostrożności). Warto też wspomnieć, że obniża stężenie cholesterolu we krwi i dezynfekuje jamę ustną.
Drugą przyprawą o niezwykle wyrazistym smaku są goździki, uznawane za najsilniejszy naturalny antybiotyk. Są to suszone pąki kwiatowe goździkowca korzennego - wiecznie zielonego drzewa, które pochodzi z Azji. Obecnie uprawiany jest najczęściej w Indonezji, Chinach oraz Afryce (Tanzania, Madagaskar). Ich właściwości znane są już od ponad dwóch tysięcy lat. Kupcy arabscy przywieźli goździki do Wenecji, skąd dotarły do reszty Europy. Ich pozytywne działanie wynika z zawartości eugenolu - substancji, która zmniejsza aktywność enzymów prowadzących do stanów zapalnych, hamuje rozwój infekcji drożdżowej, a nawet tempo rozwoju choroby nowotworowej. Te niewielkie pączki z szypułkami warto stosować w różnych stanach zapalnych, także zębów. Wystarczy rozgryźć goździk, by przekonać się, że ma właściwości przeciwbólowe i antybakteryjne. Doskonały jest zwłaszcza olejek goździkowy, ale można ostatecznie też zaparzyć kilka goździków i stosować napar. Roślina ta ponadto obniża poziom złego cholesterolu. W kuchni natomiast przyda się do kompotów, pierniczków i pierników, ciast korzennych, grzańców, ale także mięs różnego rodzaju i niektórych zup.
Świetnym dopełnieniem tej części zestawienia będzie cynamon. Znany jest od czasów starożytnych i był używany w starożytnym Egipcie w procesie mumifikacji. Wzmianki o nim można znaleźć w Piśmie Świętym czy w dziełach Herodota. Cynamon to skarbnica licznych substancji zdrowotnych, z których za najcenniejsze uważa się aldehyd cynamonowy, który nadaje cynamonowi charakterystyczny zapach i wykazuje właściwości antynowotworowe (pomaga pozbywać się toksyn i wspomaga regenerację komórek) oraz epikatechinę, która razem z aldehydem może zapobiec rozwojowi chorób neurodegradacyjnych (należą do nich choroba Parkinsona czy Alzheimera) i wspomóc ich leczenie. Poza tym cynamon należy do grupy termogeników, czyli substancji przyspieszających przemianę materii i spalanie tłuszczu. Wyciąg z kory cynamonu cejlońskiego bowiem oraz olejek cynamonowy wspomagają prawidłowe funkcjonowanie przewodu pokarmowego. Preparaty te stosowane są w zatruciach pokarmowych i przy biegunkach. Olejek cynamonowy dodatkowo pobudza wydzielanie soku żołądkowego i zapobiega zaburzeniom jelitowym. Z kolei wyciąg z kory cynamonowca cejlońskiego zapobiega wrzodom żołądka. Przyprawa ta obniża także poziom cholesterolu i cukru we krwi. Ze względu na to, że cynamon wykazuje działanie antybakteryjne, przeciwgrzybicze, a nawet antywirusowe świetnie sprawdza się pomocniczo przy przeziębieniach.

Odkrycia Zachodu
Jedną z najdroższych przypraw na świecie jest wanilia, kiedyś jej kwiatami płacono nawet podatki. Roślina ta jest kwiatem z rodziny storczykowatych, a jej owoce to laski wanilii. Pochodzi ona z Ameryki Środkowej i Południowej, choć dzisiaj jest uprawiana także w innych regionach tej samej strefy klimatycznej. Największym jej producentem obecnie jest Madagaskar. W XVI wieku przywieźli ją do Europy hiszpańscy konkwistadorzy. Przyprawa ta nadaje subtelnego i wyjątkowego smaku lodom, deserom i ciastom różnego rodzaju, ale jest też stosowana do dań wytrawnych. Wanilia pomoże też w stanach napięcia nerwowego i stresu. Wielu badaczy twierdzi, że jej zapach potrafi w ludziach rozbudzać pozytywne uczucia. Poza tym wanilia pomoże osobom, które mają problemy ze snem. Wystarczy skropić róg poduszki olejkiem waniliowym, aby ułatwić zasypianie. Poza tym wdychanie aromatu wanilii hamuje aktywność ośrodków w mózgu, które są odpowiedzialne za zajadanie stresu. Olejek waniliowy odstrasza meszki, komary i inne insekty, jednak jego działanie jest krótkotrwale, ponieważ szybko się ulatnia. Aby tworzył maskującą „chmurę”, trzeba go stosować często i w dużych ilościach. Olejek waniliowy maskuje bowiem zapach potu i ciepłotę ciała, czyli to, po czym komary i inne owady rozpoznają ludzi.
Mała, czerwona papryczka chili pochodzi z Ameryki Południowej, a konkretnie z Boliwii. Swój ostry smak zawdzięcza kapsaicynie, czyli substancji, która powoduje nie tylko dreszczyk emocji i pieczenie na języku, ale ma także liczne właściwości prozdrowotne. Pikantne przyprawy mogą być pomocne w odchudzaniu. Potrawy doprawione chili przyśpieszają przemianę materii (o ok. 25 proc.) i przyczyniają się do szybszego spalania kalorii. Ostatnie odkrycia wskazują, że substancje zawarte w tej przyprawie oczyszczają drogi oddechowe w przeziębieniach, pomagają zapobiegać niektórym nowotworom, dostarczają niezbędnych witamin i... chłodzą (o dziwo, ostra przyprawa powoduje obfite pocenie, a pot, parując, pobiera ciepło z organizmu, co daje przyjemne wrażenie chłodu). Ponadto chili wyzwala wydzielanie endorfin. Działa też korzystnie na serce, obniżając poziom cholesterolu. Eksperymenty na zwierzętach wykazały, że podawana im w odpowiednich dawkach kapsaicyna, hamuje produkcję cholesterolu w wątrobie i zmniejsza jego stężenie we krwi, nawet przy spożyciu produktów bogatych w ten związek. Chili prawdopodobnie zapobiega też powstawaniu zakrzepów krwi, które mogą prowadzić do groźnych zatorów w układzie krążenia. W badaniu przeprowadzonym wśród mieszkańców Tajlandii - kraju, gdzie bardzo rzadko występuje zakrzepica - okazało się, że we krwi osób, które zjadły potrawę doprawioną chili, zauważono znaczny, choć krótkotrwały efekt przeciwzakrzepowy. Tajski zwyczaj jedzenia papryczek chili do niemal każdego posiłku prawdopodobnie sprzyja regularnemu oczyszczaniu naczyń krwionośnych z zakrzepów. Poza tym chilli zapobiega zatruciom, o które bardzo łatwo, choćby podczas podróży do ciepłych krajów.

Idealne do mięsa
Podróżujący po Meksyku w latach 1571–1577 hiszpański uczony Francisco Hernandez twierdził, że obok wanilii ziele angielskie było ulubioną przyprawą Azteków. Do Europy przywieziono je pod koniec XVI wieku, szerzej rozpowszechniło się tutaj dopiero pod koniec XVII wieku. Ziele angielskie ułatwia wchłanianie selenu, witaminy B i beta-karotenu. Stosowane jest przy wzdęciach i kolce, pomaga na bóle brzucha. Działa rozkurczowo na mięśnie gładkie i usprawnia procesy trawienia. Zapobiega niestrawności. Neutralizuje nieprzyjemny zapach z ust i działa przeciwwymiotnie. Są badania świadczące o tym, że łagodzi nerwobóle i dolegliwości reumatyczne. Posiada działanie odkażające, dzięki czemu wykorzystywane jest w łagodzeniu początkowych objawów infekcji górnych dróg oddechowych, jak ból gardła czy katar. Stanowi częsty dodatek do herbat rozgrzewających przy przeziębieniach. Bierze udział w tworzeniu składników krwi, takich jak leukocyty i erytrocyty. Chroni błony komórkowe przed szkodliwym działaniem wolnych rodników, dlatego pomaga zachować zdrową skórę. Dobrze wpływa na prawidłową pracę serca i mózgu. Jednak nie powinny go stosować kobiety w ciąży, podczas karmienia piersią i menstruacji. Może mieć ono działanie drażniące w tym okresie na narządy miednicy mniejszej. W kuchni stosuje się je do zup, mięs, ale także przypraw korzennych.
Kolejną przyprawą znakomitą do mięsa jest rozmaryn. Pochodzi on z rejonu Morza Śródziemnego, dziś rośnie dziko już tylko w Maroku czy na wyspach hiszpańskich. Rozmaryn i pozyskiwany z niego olejek rozmarynowy obniżają poziom cukru we krwi, łagodzą bóle żołądka i wspomagają pracę wątroby, a olejek rozmarynowy zwalcza bakterie. Naukowcy przypuszczają, że przyprawa ta ma pozytywny wpływ przy przeciwdziałaniu depresji, wrzodów żołądka, czy zwyrodnieniu plamki żółtej w oku.
Warto jeszcze wspomnieć o kminie, który pochodzi z Egiptu oraz Kazachstanu. Działa on przeciwzapalnie i antywirusowo, sprawdzi się zatem w czasie przeziębienia lub grypy. Oprócz tego kmin ma korzystny wpływ na pracę układu trawiennego - likwiduje wzdęcia i kolki, działa wiatropędnie, zatrzymuje biegunki, niweluje niestrawność oraz poranne mdłości. Przyprawa ta ma dobry wpływ na budowę żył, zmniejsza ryzyko zawału i działa korzystnie na układ oddechowy. Kmin rzymski zdradza też działanie moczopędne. Warto dodać, że nasiona kminu stosowane są w ziołolecznictwie do oczyszczenia organizmu z toksyn, polepszenia apetytu, a także do usystematyzowania cyklu miesiączkowego u kobiet. W kuchni natomiast sprawdza się on jako dodatek do mięs, kapusty różnego rodzaju i wszelkich ciężkostrawnych dań.

Anika Nawrocka

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!