TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 24 Czerwca 2019, 13:36
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Pod błękitnymi sztandarami

Pod błękitnymi sztandarami

„Błękitne rozwińmy sztandary” to hymn Sodalicji Mariańskiej. Nie ma Sodalicji w naszej diecezji; najbliższa, związana z farą, znajduje się w Poznaniu. Część Sodalicji przekształciła się we Wspólnotę Życia Chrześcijańskiego, istniejącą także w Kaliszu, a pozostałe zachowały swoją maryjność.

Pierwszą Sodalicję Mariańską założył jezuita Jan Leunis przy jezuickim kolegium i kościele Il Gesù w Rzymie. Kanonicznie zatwierdził ją papież Grzegorz XIII Bullą Omnipotentis Dei z 5 grudnia 1584 r. i obdarzył prawem afiliacji. Jednym z członków, a potem opiekunów Sodalicji był św. Andrzej Bobola. Po kasacie w 1773 roku zakonu jezuitów przez papieża Klemensa XIV Sodalicje nadal istniały, ale już pod jurysdykcją biskupów. Po drugiej wojnie światowej były radykalnie zwalczane przez władze komunistyczne.

Rozmaitość w jedności
Sodalicja Mariańska była i jest stowarzyszeniem religijno-społecznym erygowanym przez stosowną władzę kościelną. Dziewiętnasto- i dwudziestowieczne Sodalicje Mariańskie zrzeszały rozmaite grupy ludzi o różnorodnym statusie. Były to między innymi Sodalicje: panien (założona w Poznaniu w 1860 roku), wychowanek sióstr ze Zgromadzenia Sacré-Cœur (Lwów, 1875 roku) czy też powstała w 1886 roku Sodalicja pań krakowskich. Istniały również na przykład Sodalicje panów, pań i panien Polek, pań niemieckich, pań miejskich, pań ziemianek, młodzieńców, mężatek i dzieci. Wymieńmy też między innymi Sodalicje mieszczańskie i greckokatolickie, Sodalicje kapłanów i kleryków, akademików, nauczycielek (np. wiejskich), inteligencji męskiej, inteligencji żeńskiej, młodzieży seminarium nauczycielskiego, młodzieży pracującej, pań biurowych, rękodzielników, rękodzielniczek, kupców, majstrów, kolejarzy, pracownic konfekcji damskiej, pracownic warsztatowych oraz panien i oddzielnie mężczyzn pracujących w przemyśle i handlu.
Do 1773 roku będące pod pieczą jezuitów, potem znalazły się chociażby w rękach pijarów, urszulanek i sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. Jednakże jeszcze w 1939 roku Krajowym Promotorem Sodalicji był jezuita o. Romuald Moskała, a jego współbrat o. Tomasz Rostworowski, duszpasterz akademicki i kapelan w Powstaniu Warszawskim, napisał słynny, ocalały z wojennej pożogi „Przewodnik Sodalicyj Mariańskich”. Najwybitniejsi sodalisi to między innymi święci, błogosławieni i słudzy Boży: Jan Berchmans, Kasper del Bufalo, Alojzy Gonzaga, Stanisław Kostka, Melchior Grodziecki, Piotr Kanizjusz, Wincenty à Paulo, Alfons Maria Liguori, Maria Teresa Ledóchowska, Sancja Szymkowiak, Natalia Tułasiewcz, Rupert Mayer, Jan Paweł II i Stefan Wyszyński.

Pod imieniem Maryi
Jezuita Wacław Zajączkowski pisał przed okupacją hitlerowską o Sodalicji, że „ukształtowała szlachetny typ rycerza-sodalisa, co z imieniem Maryi na ustach i różańcem na piersiach bił się na polach Wiednia, Chocimia i Kircholmu, co z ‘powinności bronił Maryi imienia’’, zaś A. P. Krzyżanowski dopowiadał w przededniu drugiej wojny światowej, iż „ryngraf z wizerunkiem Najświętszej Panienki chronił rycerskie piersi przed wrażymi kulami, a patent sodalisa był zaszczytem, o który królowie się ubiegali, ufni, że Najświętsza Maryja Panna, ta dla narodu naszego łaskawa, roztoczy i nad nimi szczególniejszą opiekę”.
Sodalisi także dzisiaj odwiedzają jako pątnicy sanktuaria. Wystarczy wspomnieć o Ogólnopolskiej Pielgrzymce Sodalicji Mariańskich na Jasną Górę. Natomiast na maryjne określenie Sodalicji wskazuje i je uzasadnia papież Pius XII w poświęconej Kongregacjom Mariańskim konstytucji apostolskiej Bis saeculari z 1948 roku: „Sodalicje nazywają się Mariańskimi nie tylko dlatego, że od Najświętszej Maryi Panny wywodzą swe imię, lecz przede wszystkim dlatego, że wszyscy sodalisi żywią względem Bogarodzicy szczególne nabożeństwo i z Nią się wiążą pełną konsekracją w której ślubują, chociaż nie pod grzechem, że pod sztandarem Najświętszej Maryi Panny walczyć będą usilnie o osiągnięcie chrześcijańskiej doskonałości dla siebie i dla drugich. Tym poświęceniem się Najświętszej Maryi Pannie sodalis jest na zawsze związany, chyba, że wskutek niegodnego postępowania zostanie z Sodalicji usunięty, albo ją też sam lekkomyślnie opuści”. Wielkie znaczenie ma też zawołanie sodalisów: per Mariam ad maiorem Dei gloriam, czyli „przez Maryję na większą chwałę Boga”.

Cele sodalicyjne
Aktualnie Kościelnym Asystentem Federacji Sodalicji Mariańskich w Polsce jest o. Emilio de Cardenas. O zadaniach Sodalicji Mariańskiej pisał papież Pius XII we wspomnianej już Konstytucji apostolskiej Bis saeculari. Zadaniem tym jest taka formacja sodalisów, aby „mogli być stawiani jako wzór chrześcijańskiego życia i apostolskiej gorliwości”, a także jest nim „wszelkie apostolstwo szczególnie społeczne dla szerzenia Królestwa Chrystusa i obrony Kościoła”. Do zadań sodalisa należy również i dzisiaj: szczególna cześć i miłość do Niepokalanej Matki Boga Wcielonego, pogłębienie życia wewnętrznego oraz edukacji religijnej i katolickiej nauki społecznej, budzenie ducha apostolstwa i odpowiedzialności tudzież łączność z Kościołem.
Także obecnie Sodalicja Mariańska, dzieląca się na sekcje, funkcjonuje na rozmaitych płaszczyznach. Jedną z nich stanowi szkolnictwo. Sodalicja prowadzi w Warszawie trzy szkoły katolickie, wchodzące w skład Katolickiego Zespołu Edukacyjnego Federacji Sodalicji Mariańskich w Polsce. Swego czasu Sodalicje Mariańskie inicjowały między innymi liczne, bezpłatne szkoły, szkoleniowe zakłady techniczne oraz instytuty kształcące. Na rodzimym gruncie Sodalicje Mariańskie istnieją (na czele z moderatorami i prezesami) w Bydgoszczy, Cieszynie, Czeladzi, Drohiczynie, Ełku, Gdańsku, Inowrocławiu, Częstochowie, Krakowie, Legionowie, Lublinie, Łodzi, Masłowicach, Olsztynie, Opolu, Piasecznie, Piastowie, Poznaniu, Przemyślu, Siedlcach, Sosnowcu, Toruniu, Warszawie. Kongregacja prowadzi również własne czasopismo „Sodalis Marianus”. Kontakt: Federacja Sodalicji Mariańskich w Polsce (Warszawa), numer telefonu (22) 620-36-58, (22) 652-23-99 (poniedziałek-piątek).

Tekst Justyna Sprutta

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!