Płócienne ręczniki i… muszla 
Chrzest Pański zapoczątkował publiczną działalność Jezusa Chrystusa. To wydarzenie z ziemskiego życia Zbawiciela inspirowało przez stulecia mistrzów pędzla i dłuta. Nie poprzestali oni tylko na ewangelicznym przekazie, ale sięgnęli też po wzbogacające ten przekaz symbole.
Bez symboli i alegorii nie obywa się także sama Ewangelia. Pradawnym symbolem jest chociażby oczyszczająca woda, stąd chrzest w rzece Jordan. Jednakże niejednego symbolu czy niejednej alegorii próżno szukać w Ewangelii, tutaj akurat mówiącej o chrzcie Jezusa Chrystusa. Takimi przykładami są muszla, cyrograf, węże oraz ręczniki.
Bóg Ojciec i „pan” Jordan
Ewangelia nie wspomina o Bogu Ojcu wyłaniającym się z otwartego nieba w przeciwieństwie do niektórych artystów ukazujących Chrzest Pański. W Ewangelii mowa jest jedynie o Jego głosie wydobywającym się z niebios i o zstępującym z nich na Jezusa Chrystusa Duchu Świętym podobnym do gołębicy. Często też widoczne są promienie lub promień światła biegnący pionowo od nieba lub gołębicy ku chrzczonemu Mesjaszowi. Jeśli zaś wyobrażany jest Bóg Ojciec, to wyłaniając się z niebios, udziela błogosławieństwa. W takim geście bywa przedstawiany na ikonach niekanonicznych, czyli nienapisanych zgodnie z kanonem zabraniającym przedstawiać Boga Ojca w cielesnej postaci jako Starca.
Z pewnością bardziej niż postać Boga Ojca w tej scenie, zdumiewa widok Starca z amforą, z której wypływają wody rzeki. W ikonografii Chrztu Pańskiego ów Starzec z amforą to personifikacja Jordanu. W taki sposób już w starożytności przedstawiano rzeki. Do tej tradycji ikonograficznej nawiązał również barokowy geniusz dłuta, włoski artysta Gianlorenzo Bernini, tworząc Fontannę Czterech Rzek zdobiącą Piazza, czyli Plac Navona w Rzymie, gdzie najsłynniejsze w jego czasach rzeki są personifikowane przez czterech mężczyzn. Starzec jako uosobienie rzeki Jordan widnieje natomiast we wnętrzu dwóch baptysteriów w Rawennie we Włoszech, czyli w budowlach przeznaczonych wyłącznie do udzielania chrztu, stąd ich nazwa wywodząca się ze słowa greckiego oznaczającego chrzczenie. Owe raweńskie budowle to Baptysterium Ortodoksów z V w. i Baptysterium Arian ze VI stulecia. Baptysteria wzniesiono na rzucie ośmiokąta, ponieważ w chrześcijańskiej symbolice ósemka wskazywała na zmartwychwstanie, odrodzenie, nowe życie. Pośrodku sklepienia Baptysterium Ortodoksów personifikujący rzekę Jordan Starzec ukazany został jako zanurzony do pasa w wodzie, z ulistnioną łodygą i dzbanem w ręce. Owa łodyga najprawdopodobniej wskazuje na roślinność porastającą brzegi Jordanu. Nieco inaczej męska personifikacja tej rzeki prezentuje się na sklepieniu Baptysterium Arian. Tutaj uosobienie Jordanu częściowo okryte jest szatą, w prawej ręce trzyma wspomnianą łodygę, za sobą ma amforę, z której wylewa się woda, a z jego głowy wyrastają szczypce kraba nawiązujące do głowy Okeanosa, antycznego tytana i opiekuna morza. Warto też zwrócić uwagę na pewne różnice w wizerunku Świętego Jana Chrzciciela z raweńskich baptysteriów. W Baptysterium Ortodoksów ów ostatni prorok Starego Testamentu wyobrażony został z płaską czarką, z której polewa wodą głowę Mesjasza, a także z dużym krzyżem wysadzanym szlachetnymi kamieniami, natomiast w Baptysterium Arian anonimowy artysta przedstawił go ze zwykłą laską w lewej ręce.
Jeszcze bardziej wzbogacona jest ikonografia Chrztu Pańskiego w sztuce chrześcijańskiego Wschodu. Najczęściej w wodach Jordanu widoczne są, na przykład na ikonach, poza znaną już nam męską personifikacją tej rzeki nimfa lub bożek morski dosiadający delfina, dwa delfiny lub fantastycznego, morskiego stwora, czyli postacie uosabiające morze. Co więcej, wspomniane bożki o pogańskim rodowodzie wydają się uciekać przed mocą Zbawiciela, ponieważ wstępując w wody Jordanu, Jezus Chrystus już samą swoją obecnością egzorcyzmuje wodną otchłań zamieszkiwaną, w co od starożytności wierzono, przez złe duchy. Ponadto pod powierzchnią Jordanu widnieją ryby, które, zwracając się ku Jezusowi Chrystusowi pyszczkami, symbolizują wpatrzonych we wcielonego Boga chrześcijan. Rzadziej ukazywany jest kamień, na którym w wodach rzeki stoi Jezus Chrystus. Pod tym kamieniem miał diabeł ukryć podpisany z Kainem jako zabójcą Abla cyrograf, którego to cyrografu zniszczenia dokonał Zbawiciel, wstępując na ów kamień. Niekiedy też spod tego kamienia wyłaniają się głowy węży zwanych we wschodniej tradycji wężami Kainowej głowy.
Muszla „na pamiątkę”
Często we wschodniej sztuce chrześcijańskiej, a rzadziej w przedstawieniach kręgu łacińskiego, wyobrażani są stojący na brzegu rzeki Jordan aniołowie, najczęściej trzej. Mają oni nakryte płóciennymi ręcznikami ręce na znak głębokiej czci dla tego, co święte i ich diakońskiej, czyli służebnej posługi. Zamierzają osuszyć ciało Jezusa Chrystusa, gdy Mesjasz opuści rzekę. Intryguje także naczynie w ręku Jana Chrzciciela, często i słusznie mające kształt muszli. Od pierwszych wieków chrześcijaństwa muszla symbolizuje nie tylko zmartwychwstanie, czyli w przypadku sakramentu chrztu świętego odzyskanie życia po śmierci stanowiącej skutek grzechu pierworodnego, choć w tradycji wczesnochrześcijańskiej, jako umieszczana na sarkofagach, zmartwychwstanie powszechne, ale także odrodzenie i nowe życie. Dlatego nie powinna zaskakiwać nas muszla jako forma chrzcielnic i kropielnic, tych ostatnich służących do przypominania nam o błogosławionych skutkach przyjętego przez nas chrztu świętego.
Ostatnim motywem, który pojawia się w przedstawieniach Chrztu Pańskiego, jest siekiera wbita w drzewo, nawiązująca do fragmentu Ewangelii według Świętego Mateusza: „Już siekiera do korzenia drzew jest przyłożona. Każde więc drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone”. Ponadto świętemu Janowi Chrzcicielowi może towarzyszyć lew symbolizujący go i jego „głos na pustyni”.
Justyna Sprutta
Zdjęcia: Przedstawienie chrztu Jezusa w Jordanie.
J. Ferraz de Almeida junior, Chrzest Jezusa Chrystusa;
fragment Baptysterium Arian w Rawennie
Komentarze
Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!