Pielgrzym wiary
Nieprzerwanie od 1970 roku co roku w Kaliszu odbywają się sympozja naukowe poświęcone św. Józefowi. Zadziwiać może fakt, jak wiele znakomitych i interesujących referatów zostaje wygłoszonych o Świętym, który na kartach Pisma Świętego nie wypowiedział ani jednego słowa. Jego milczenie było tak wymowne, że przez te 44 lata wciąż nie brakuje tematów. Hasłem tegorocznego sympozjum były słowa: „Święty Józef - Pielgrzym Wiary”.
Ks. dr Andrzej Latoń, który od 2001 roku jest Prezesem Polskiego Studium Józefologicznego podkreślił, że sympozja cieszą się coraz większą popularnością, przybywa na nie coraz więcej słuchaczy, a co za tym idzie św. Józef ma coraz więcej czcicieli. Cieszą również pozycje naukowe, które powstają na temat Świętego Józefa. Warto również zauważyć, że takie sympozja organizowane są tylko w Polsce, a właściwie tylko w Kaliszu (nie licząc kongresów, które odbywają się co 4 lata). Jeśli chodzi o dobór prelegentów to ksiądz prałat Latoń zasługi przypisuje samemu Świętemu. Trzeba zauważyć, że temat tegorocznego sympozjum jest nieprzypadkowy, bo oficjalne dokumenty Kościoła nazywają św. Józefa pielgrzymem wiary, a przecież przeżywany Rok Wiary, więc nie mogło być inaczej.
Sympozjum rozpoczęło się Mszą Świętą w kaplicy Cudownego Obrazu w sanktuarium św. Józefa. Przewodniczył jej i homilię wygłosił biskup ordynariusz Edward Janiak. W homilii wyjaśnił, na czym ma polegać życie na wzór św. Józefa oraz wyraził radość, że może kontynuować dzieło swojego poprzednika. Przed błogosławieństwem Ksiądz Biskup odmówił modlitwę powierzająca obrady sympozjum św. Józefowi.
Pielgrzymka wiary
Część naukowa sympozjum miała miejsce w Centrum Józefologicznym przy ul. Złotej. Jak zawsze grono prelegentów było międzynarodowe, a nawet przybrało wymiar ekumeniczny, gdyż jeden z gości reprezentował Kościół prawosławny. Zgromadzonych powitał prezes Polskiego Studium Józefologicznego ks. prałat Andrzej Latoń. Pierwszym prelegentem, który wygłosił referat „Pielgrzymka wiary: św. Józef i Mędrcy ze Wschodu” był ks. dr Jacek Stefański. Prelegent ukazał nam wiarę św. Józefa nie przez pryzmat tego, co czynił, ale przez pryzmat innych osób. A konkretnie przez Mędrców ze Wschodu. Co mogą mieć oni ze sobą wspólnego? Po wysłuchaniu referatu wiemy już, że mają i to wiele. Ów związek Ksiądz Doktor przedstawił na tle Starego i Nowego Testamentu. Podobnie, jak u Mędrców w życiu św. Józefa pojawiła się gwiazda. Dla Józefa taką gwiazdą była Maryja. Józef jest mężem niewiasty, w której Bóg staje się człowiekiem. Początkiem pielgrzymki wiary św. Józefa było uwierzenie w słowa Anioła, który powiedział mu, by nie bał się wziąć Maryi za małżonkę, bowiem z Ducha Świętego jest to, co się w niej poczęło. Podkreślił także, że Józef nie wyruszyłby w pielgrzymkę wiary, gdyby w jego życiu nie było Maryi. Mędrcy ze Wschodu zaś ukazują nam, że wiara czyni nas pielgrzymami, którzy są duchowe w drodze ku prawdziwemu Królowi świata. Benedykt XVI podpowiada nam, że fizyczna pielgrzymka Mędrców ze Wschodu do Betlejem jest jakby duchowym schematem rozwijającej się wiary.
W służbie dziecku i jego matce
Kolejnym prelegentem był ks. dr Daniel Foucher z Francji. Jego referat „Święty Józef: wzór ojca i małżonka. Wzorcowa Rodzina” przestawił ks. prałat Latoń, tłumacząc go na język polski. Składał się on z trzech części. Pierwsza dotyczyła Józef jako wzoru ojca, bo jest on figurą i reprezentantem pierwszej Osoby Trójcy, to on zajmuje pierwsze miejsce, druga część dotyczyła Józefa jako wzoru małżonka we wzajemnej relacji z Maryją, bo oboje odzwierciedlają obraz Boskiego związku Ojca z Synem. Trzecia część mówiła o obecności Józefa, która okazuje się ostatecznie nieodzowna dla stworzenia na ziemi prawdziwej rodziny, składającej się z trzech osób na podobieństwo trynitarnego domostwa. Czym byłaby relacja Maryi z Jezusem, gdyby Bóg nie zechciał dać im głowy, przywódcy, autorytetu - tłumaczył Ksiądz Prałat. W referacie ks. Foucher podkreślił, że Cieśla z Nazaretu został wybrany, aby reprezentować i uobecnić w najbardziej konkretnym sensie Tego, który jest pierwszym w Trójcy Świętej. Tego, którego w Credo nazywamy Ojcem Wszechmogącym.
Święty Józef na Wschodzie
,,Obraz Świętego Józefa w liturgicznych tekstach Kościoła prawosławnego” to tytuł kolejnego referatu, którego mogliśmy wysłuchać w dwóch językach. O. prof. Joseph Kryukov, autor referatu, który przybył z Rosji i reprezentował Kościół prawosławny mówił po angielsku, natomiast przekładu na język polski dokonał ks. dr Jacek Stefański. Wystąpienie ojca Josepha, jak sam mówił, było wstępem do badań, które przeprowadził nad postacią św. Józefa w tekstach liturgicznych Kościoła prawosławnego na Wschodzie. Skupił się na historii tekstów, ich znaczeniu oraz liturgicznym zastosowaniu. Zauważył, że Wschodni Kościół prawosławny oddawał cześć Świętemu Józefowi na długo zanim rozpoczął się kult św. Józefa na zachodzie. W odniesieniu do tekstów liturgicznych prawosławnych mówił, iż ukazują one św. Józefa jako biednego człowieka w podeszłym wieku, który wywodzi się z dynastii królewskiej i był cieślą. Misja, która została mu powierzona przez Pana jest znakomitsza, niż wszelka inna misja powierzona jakiejkolwiek osobie na świecie, bowiem polega na czymś więcej, niż bycie jedynie nominalnym ojcem.
Umiłowanie i kult
Związek między 50. rocznicą rozpoczęcia Soboru Watykańskiego II a Patronem naszej diecezji przedstawił nam ks. dr hab. Dariusz Kwiatkowski, w referacie „Sobór Watykański II i Święty Józef Kaliski”. - Papież Jan XXIII zaraz po wyborze na Stolicę Apostolską przedstawił program swojego pontyfikatu, w którym przede wszystkim był zamiar zwołania soboru powszechnego, akcentując jako jeden z motywów, problem zjednoczenia chrześcijan oraz reformy Kościoła. Zdając sobie sprawę z wielkości zadań, które postawił sobie i Kościołowi, powierzył je Świętemu Józefowi. I właśnie ten papież jest tą osobą, która łączy Sobór Watykański II i św. Józefa. W tym również św. Józefa z naszej bazyliki
– zaznaczył Prelegent. Dalej przedstawił Jana XXIII jako wielkiego czciciela
św. Józefa. Mówił też o historii pierścienia, który Jan XXIII ofiarował kaliskiemu sanktuarium. - Przez ten dar Ojciec Święty chciał upamiętnić historyczną decyzję, na mocy której 8 grudnia 1962 roku do kanonu Mszy Świętej zostało wprowadzone imię Świętego Józefa, oblubieńca Najświętszej Maryi Panny oraz wyrazić uznanie dla prastarej diecezji za przeżyte dni Maryjne w roku 1962, które rozpoczęły się 13 maja w Kaliszu – powiedział. Przypomniał też o dwóch kradzieżach, które zdarzyły się w bazylice św. Józefa, w wyniku jednej z nich zaginał także wspominany pierścień.
Czyny miłości
Kolejny referat wygłosił ks. Marcin Wiśniewski, który całkiem niedawno uzyskał tytuł doktora. W swym referacie wyjaśniał zarzuty, jakie stawiane są józefologii i zgrupował je w trzy główne, które pojawiają się najczęściej: zarzut idolatrii, brak biblijnych podstaw józefologii i trzeci zarzut - nieobecności Józefa w wyznawanym Credo. Ks. Marcin przedstawił Józefa jako pierwszego wierzącego, zaraz po Maryi i nauczyciela wiary; jako uczestnika Tajemnicy Wcielenia, wyznawcę bóstwa Chrystusa, świadka prawdziwości człowieczeństwa Chrystusa, sługę zbawienia. Podsumowując, św. Józef może być szczególnym wzorem dla Kościoła, bo choć Biblia nie zanotowała ani jednego Jego słowa, to zanotowała jego pełne miłości czyny. Jeśli zatem chcemy od Józefa uczyć się wiary w Bożego Syna, trzeba byśmy jak on przyjęli całym naszym życiem Jezusa Chrystusa z Maryją, która jest ikoną Kościoła, i tą mocą, którą otrzymamy podobnie jak Mąż z Nazaretu od Boga, a nie z naszych wysiłków, byśmy kochali, oddając swoje życie za drugiego jak Zbawiciel.
Niestety jeden z prelegentów,
o. prof. Tarcisio Stramare z Włoch, nie mógł przybyć na sympozjum, a jego referat „Święty Józef dziedzicem wiary Abrahama” został w formie pisemnej rozdany uczestnikom spotkania. Na zakończenie obrad odbyła się otwarta dyskusja. Każdy mógł zadać nurtujące go pytanie prelegentom.
Jak można się było przekonać uczestnicząc w sympozjum, milczenie św. Józefa jest jego udziałem w zbawczym planie Boga, a sam Święty odzwierciela niektóre ojcowskie cechy samego Boga Ojca.
Tekst i foto Arleta Wencwel
Komentarze
Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!