Pełniejszy znak sakramentalny?
Dlaczego podczas Mszy Świętej używa się białego wina, a nie czerwonego? Kiedy możemy przyjąć Komunię Świętą pod dwiema postaciami? - tłumaczy dominikanin o. Mateusz Walczak, liturgista współpracujący z Dominikańskim Ośrodkiem Liturgicznym.
W pierwszych wiekach Kościoła „łamanie chleba”, „błogosławienie kielicha” oraz spożywanie Ciała i Krwi Pańskiej przez uczestników zgromadzenia liturgicznego stanowiło zwyczajną formę udziału w Wieczerzy Pańskiej. Dlaczego ta praktyka z czasem się zmieniła i czym została zastąpiona?
O. Mikołaj Walczak OP: To prawda, że w pierwszych wiekach Kościoła normą było przyjmowanie przez wiernych zarówno Ciała, jak i Krwi Pańskiej. Z czasem jednak Kościół zachodni stopniowo odchodził od tej praktyki, choć ostateczne rozstrzygnięcia zapadły dopiero w XV–XVI w. Powody były różne. Część miała charakter praktyczny, jak obawa przed rozlaniem Krwi Pańskiej, zwłaszcza przy dużej liczbie komunikujących. Duże znaczenie miał też kryzys wiary w realną obecność Chrystusa w Eucharystii. Ikonicznym przykładem jest Berengariusz z Tours (ok. 999–1088), który głosił, że przemiana chleba i wina nie ma charakteru realnego, lecz symboliczny. W odpowiedzi na takie poglądy coraz mocniej akcentowano rzeczywistą obecność Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. Równocześnie wierni coraz rzadziej przyjmowali Komunię Świętą, a coraz silniejsze stawało się pragnienie oglądania Hostii – désir de voir l’hostie. Rozwijał się kult eucharystyczny: od podniesienia Ciała i Krwi Pańskiej podczas Mszy, aż po uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej. Można więc powiedzieć, że częste przyjmowanie Komunii przez wiernych zostało w praktyce zastąpione adoracją Najświętszego Sakramentu i rzadką Komunią Świętą, udzielaną świeckim zasadniczo pod postacią chleba.
Trzeba jednak zaznaczyć, że dotyczy to Kościoła zachodniego. Kościoły wschodnie zachowały Komunię pod dwiema postaciami, a kult eucharystyczny poza Mszą nie rozwinął się tam w takim stopniu, jak w tradycji łacińskiej.
Na mocy Konstytucji o liturgii Soboru Watykańskiego II w Kościele łacińskim została przywrócona możliwość udzielania wiernym Komunii Świętej pod dwiema postaciami. Dokonuje się to jednak w ograniczonym zakresie i w ściśle określonych przypadkach. Jakie to są przypadki?
Przed wszystkim pamiętajmy, że głos rozstrzygający w tej sprawie ma biskup diecezjalny. To on może określić, kiedy w jego diecezji – poza przypadkami opisanymi w przepisach liturgicznych – wolno udzielać Komunii pod dwiema postaciami. Przykładem jest decyzja kard. Konrada Krajewskiego, aby w archidiecezji łódzkiej udzielać jej w czwartki w ciągu roku.
Ogólne wprowadzenie do Mszału Rzymskiego (OWMR) w punkcie 283 podaje ogólną zasadę, że Komunia pod dwiema postaciami jest dozwolona – poza przypadkami wskazanymi w księgach liturgicznych – kapłanom, którzy nie mogą celebrować ani koncelebrować Mszy św., diakonom i innym pełniącym posługę podczas Mszy św., a także członkom wspólnot we Mszy św. konwentualnej lub wspólnotowej, alumnom seminariów oraz uczestnikom rekolekcji i zgromadzeń o charakterze duchowym lub pastoralnym. Ten zapis jest skróceniem i uporządkowaniem wcześniejszej, znacznie dłuższej listy. Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów wyjaśniła jednak w 2001 r., że te nowe sformułowania obejmują także pozwolenia udzielone wcześniej. Dlatego Komunię pod dwiema postaciami mogą przyjmować m.in.: dorośli neofici w czasie Mszy po chrzcie; dorośli bierzmowani podczas Mszy związanej z bierzmowaniem; ochrzczeni przyjmowani do pełnej wspólnoty Kościoła; chrzestni, rodzice, współmałżonek i świeccy katecheci dorosłego neofity podczas Mszy jego inicjacji; nowożeńcy w czasie Mszy ślubnej oraz małżonkowie podczas jubileuszu małżeństwa; chory przyjmujący Wiatyk i obecni, gdy Msza sprawowana jest w jego domu. Dotyczy to także diakonów w czasie Mszy ich święceń, diakonów i innych pełniących posługę podczas Mszy, kapłanów, którzy nie mogą celebrować ani koncelebrować, a także rodziców, członków rodziny i szczególnych dobroczyńców uczestniczących w Mszy prymicyjnej nowo wyświęconego prezbitera. Komunia pod dwiema postaciami jest przewidziana również dla alumnów seminariów; ksieni w czasie Mszy jej błogosławieństwa; dziewic podczas konsekracji; osób składających lub odnawiających śluby zakonne – wraz z rodzicami, krewnymi i współbraćmi – oraz podczas jubileuszu profesji. W swoich kościołach lub kaplicach mogą ją przyjmować członkowie instytutów życia konsekrowanego i innych stowarzyszeń poświęconych Bogu, a także osoby stale mieszkające w ich domach. Ponadto obejmuje to członków wspólnot podczas Mszy konwentualnej lub uznawanej przez wspólnotę za własną, świeckich pomocników misyjnych podczas Mszy posłania, osoby otrzymujące misję kościelną oraz wszystkich uczestników rekolekcji lub zgromadzeń dotyczących życia duchowego albo pastoralnego.
Sobór Trydencki nauczał, że „pod każdą z postaci i pod każdą jej cząstką znajduje się cały Chrystus”. Przyjmując Komunię Świętą pod postacią chleba, przyjmujemy również Krew Chrystusa, a przyjmując ją pod postacią wina – również Ciało Chrystusa. Dlaczego więc Komunia pod dwiema postaciami?
Sobór Trydencki nie nauczał tu niczego nowego, ponieważ Kościół wyznaje tę prawdę od samego początku. Bardzo ważne jest jednak właściwe rozróżnienie teologiczne. Przypomnienie nauki o realnej obecności Chrystusa w Najświętszym Sakramencie ma pokazać, że nie ma momentu, w którym jest „więcej Chrystusa”. Chrystus jest obecny cały w każdej cząstce i każdej kropli konsekrowanych postaci. Komunia pod dwiema postaciami nie oznacza więc przyjęcia „większej ilości Chrystusa”, lecz pełniejszy znak sakramentalny. Bardziej czytelnie ukazuje, że Eucharystia jest bezkrwawą pamiątką – anamnezą – ofiary krzyża, w której Ciało Chrystusa zostało za nas wydane, a Jego Krew za nas przelana. Sprawujemy ją zgodnie z wezwaniem Chrystusa: „To czyńcie na moją pamiątkę”. Komunia pod dwiema postaciami przypomina także o wymiarze uczty, kiedy Chrystus mówi: „Bierzcie i jedzcie” oraz „Bierzcie i pijcie”. Nie chodzi więc o „więcej Chrystusa”, ale o pełniejszy i bardziej czytelny znak.
Do dziś widać tu pewien brak katechezy. Zdarza się, że wierni czują się poszkodowani, gdy otrzymają Komunię z przełamanego komunikantu, który siłą rzeczy jest mniejszy niż cały. Tymczasem także w najmniejszej cząstce konsekrowanej Hostii obecny jest cały Chrystus.
A zatem, ta sama obecność, ale znak pełniejszy. Czy zatem Komunia Święta pod dwiema postaciami jest „lepsza”, „ważniejsza” niż pod jedną?
Nie – jeśli mówimy o obecności Chrystusa i owocności samego sakramentu, czyli o tym, co dla wierzących jest najważniejsze. Pod każdą z postaci obecny jest cały Chrystus, dlatego przyjęcie Komunii tylko pod postacią chleba nie oznacza przyjęcia „mniejszej” Komunii. Oczywiście pełnia znaku ma znaczenie i dlatego Kościół dopuszcza Komunię pod dwiema postaciami w określonych sytuacjach. Nie możemy jednak ulec pokusie myślenia, że taka Komunia jest „ważniejsza” albo że przyjmujący ją otrzymuje więcej łaski niż ten, kto przyjmuje Komunię pod jedną postacią.
Skoro wiemy już, kiedy Kościół przewiduje Komunię pod dwiema postaciami, to kto może ją przyjmować? Czy wiek ma tu znaczenie, np. w przypadku dzieci przystępujących do I Komunii Świętej?
Ten, kto może przyjmować Komunię Świętą, może ją przyjmować także pod dwiema postaciami, jeśli przewidują to przepisy i normy obowiązujące w danym miejscu. Wiek sam w sobie nie jest tu decydujący. Przepisy liturgiczne mówią jednak jasno, że wierni powinni być właściwie przygotowani. Dlatego także dzieci przystępujące do I Komunii Świętej mogą przyjąć Komunię pod dwiema postaciami, jeśli są odpowiednio uformowane, rozumieją znaczenie tego obrzędu na miarę swojego wieku i potrafią przyjąć Komunię godnie. Wszystko rozbija się więc o właściwe przygotowanie wiernych i zachowanie norm liturgicznych.
Czy udzielanie Komunii pod postaciami chleba i wina wymaga odpowiedniego przygotowania zarówno duchowego, jak i praktycznego? Jakie są sposoby udzielania Komunii pod dwiema postaciami?
Myślę, że wcześniejsze odpowiedzi już pokazują, że zdecydowanie tak. Z jednej strony potrzebne jest przygotowanie duchowe, ponieważ duszpasterze i katecheci muszą przygotować wiernych, że nie chodzi o „więcej Chrystusa”, ale o pełniejszy znak sakramentalny. Trzeba dobrze wytłumaczyć wiernym – np. w komentarzu przed Mszą Świętą albo podczas specjalnie zorganizowanej katechezy – naukę Kościoła o realnej i pełnej obecności Chrystusa w Najświętszym Sakramencie pod każdą postacią. Pod względem praktycznym sposób przyjmowania musi być godny i bezpieczny, aby nie doszło do profanacji ani rozlania Krwi Pańskiej. Najczęściej spotykanymi sposobami udzielania Komunii pod dwiema postaciami są: po pierwsze, przez zanurzenie, kiedy kapłan zanurza Ciało Pańskie we Krwi Pańskiej i podaje wiernemu bezpośrednio do ust. Wtedy należy ją przyjąć na stojąco. Po drugie, przez podanie i spożycie Krwi Pańskiej bezpośrednio z kielicha. Wtedy należy ją przyjąć po przyjęciu Ciała Pańskiego, chyba że z jakiegoś powodu osoba przyjmuje Komunię wyłącznie przez spożycie konsekrowanego wina.
Najczęściej stosowanym sposobem udzielania Komunii pod dwiema postaciami jest zanurzenie – per intinctionem – konsekrowanej Hostii we Krwi Pańskiej. Dlaczego kapłan zanurza Hostię w winie? Czy kolor wina jest ważny?
Dzięki zanurzeniu Hostii we Krwi Pańskiej wierny może przyjąć Komunię pod dwiema postaciami w sposób prosty, bezpieczny i przede wszystkim godny. Dzięki temu trudniej rozlać Krew Pańską, a także można udzielić sakramentu większej liczbie wiernych. Trudno sobie wyobrazić, ile kielichów byłoby potrzebnych np. na Mszy Wieczerzy Pańskiej, gdy uczestniczy w niej kilka tysięcy osób. Co do koloru wina, to „Wino powinno być naturalne z owocu winnego i nie zepsute” – jak stanowi Kodeks Prawa Kanonicznego. OWMR dopowiada: „Wino do celebrowania Eucharystii powinno być z owocu winnego krzewu, naturalne i czyste, to jest bez jakichkolwiek dodatków obcych substancji”. Jak widać, nie ma tu ani słowa o kolorze.
Na Wschodzie normalną praktyką jest używanie wina czerwonego. Na Zachodzie natomiast zwyciężyły względy praktyczne: bardzo trudno byłoby utrzymać w czystości puryfikaterze, korporały i palki, czyli bieliznę kielichową używaną chociażby do wytarcia kielicha. W różnych miejscach spotkałem się jednak z praktyką, że kilka razy do roku używa się wina czerwonego. W klasztorze, którego jestem przeorem, używamy go zawsze w Boże Narodzenie, Wielki Czwartek oraz podczas Wigilii Paschalnej.
Rozmawia Arleta Wencwel-Plata
O. Mikołaj Walczak - dominikanin, przeor, liturgista i duszpasterz w klasztorze Wniebowzięcia NMP w Tarnobrzegu. Szczególnie interesuje się zagadnieniem mszalnego i pozamszalnego kultu Najświętszego Sakramentu. Od 2020 r. współpracuje z Dominikańskim Ośrodkiem Liturgicznym.
Komentarze
Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!