TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 16 Lipca 2019, 06:06
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Ostateczne rozwiązanie

Ostateczne rozwiązanie

Chyba nikt się wtedy tego nie spodziewał, chociaż wcześniej władze komunistyczne przeciwstawiały się peregrynacji kopii cudownego obrazu Matki Bożej i wszelakimi metodami próbowały utrudnić nawiedzenie. W 1966 roku komuniści posunęli się do ostatecznego rozwiązania i bardzo radykalnego kroku. Aresztowali Panią Jasnogórską.

Do uroczystości Tysiąclecia Chrztu Polski w 1966 roku Królowa Polski odwiedziła parafie diecezji siedleckiej, łomżyńskiej, warmińskiej, gdańskiej, chełmskiej, administracji apostolskiej z siedzibą w Białymstoku i na Ziemiach Zachodnich w Gorzowie, Wrocławiu, Opolu. W 1966 roku Episkopat Polski chciał, aby kopia wizerunku Matki Bożej uczestniczyła w obchodach Tysiąclecia Chrztu Polski. Obraz miał być obecny we wszystkich stolicach biskupich Polski i miejscach o historycznym znaczeniu dla Kościoła.
 Niestety tych planów nie zrealizowano. W wielu miejscach Kościół napotkał utrudnienia ze strony władz państwowych. Twierdziły one, że peregrynacja to „publiczne demonstrowanie sfanatyzowania religijnego”. Widziały w niej „dążenie do rozbicia narodu polskiego”. Traktowały peregrynację jako „grę polityczną prowadzoną przez Prymasa Polski ks. kard. Stefana Wyszyńskiego”. Obraz ostatecznie nawiedził jedynie dziewięć miast na historycznym „Szlaku Tysiąclecia”, czyli Gniezno, Poznań, Częstochowę, Kraków, Piekary Śląskie, Gdańsk, Lublin, Frombork i Warszawę.

Ograniczanie praw
Również w miastach nawiedzenia władze starały się, by jak najmniej ludzi dotarło na spotkania z Królową Polski. W Poznaniu nie wyrażono zgody na procesję z obrazem, dlatego poznaniacy podnieśli kaplicę - samochód z obrazem i zanieśli pod katedrę. Natomiast w Krakowie niespodziewanie komuniści zmienili trasę przejazdu. Obraz na Wawel dotarł inną drogą, a na trasie w deszczu czekały na niego tłumy ludzi. Decyzją władz nie wpuszczono obrazu na uroczystości w Katowicach i Olsztynie. Kiedy utrudnienia nie dawały oczekiwanych rezultatów władze postanowiły o zatrzymaniu obrazu.
Po zakończeniu uroczystości we Fromborku na drodze do Warszawy samochód - kaplica wiozący Obraz został zatrzymany. Prymas Polski opowiadał: „Przed uroczystościami powiadomiłem władze, podając dokładnie program. Wczoraj rano po zakończeniu uroczystości we Fromborku nad Bałtykiem przejąłem obraz Matki Bożej Jasnogórskiej i wiozłem Go do Warszawy. Domagano się od nas, abyśmy Go wieźli bez oznak zewnętrznych dla uniknięcia, jak się uważa, zbędnych manifestacji. Wieźliśmy obraz bez żadnych oznak. Jednak na drodze między Pasłękiem a Ostródą wóz, w którym jechał obraz, został mi pod silną eskortą zmotoryzowanej milicji odebrany i przewieziony do katedry. Przez trzy godziny byliśmy zatrzymani, a później eskortowani na Miodową. Tego rodzaju czyny ograniczają prawo do publicznej czci Matki Bożej”. W Warszawie tymczasowo wizerunek umieszczono w oknie katedralnej kaplicy, frontem do ulicy. Obraz aresztowany był w archidiecezji warszawskiej przez 3 miesiące, dlatego od Sandomierza peregrynacja odbywała się z pustymi ramami.

Uwięziona przez władze
Ponownie wizerunek Matki Bożej został zatrzymany przez władze we wrześniu 1966 roku. Była to odpowiedź na decyzję Episkopatu Polski, aby na początku września 1966 r. kontynuować nawiedzenie wizerunku Matki Bożej w parafiach. Według planu obraz miał dotrzeć do diecezji katowickiej. W miejscowej katedrze trwały przygotowania na powitanie Matki Bożej Jasnogórskiej 4 września. Tymczasem dwa dni wcześniej w okolicach Będzina obraz został aresztowany przez funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej i Urzędu Bezpieczeństwa. Samochód wiozący obraz z sufraganem katowickim Józefem Kurpasą zatrzymało „około 10 radiowozów i 2 wozy z »pałkarzami«”. Twierdzili, że przejazd jest nielegalny. Ostatecznie obraz został przewieziony pod eskortą pięciu wozów milicyjnych do Częstochowy. Przedstawiciel Ministerstwa Spraw Wewnętrznych przekazał decyzję władz komunistycznych - obraz pozostanie u paulinów na Jasnej Górze. Wizerunek pilnowany był dzień i noc przez milicję, która dodatkowo kontrolowała wszystkie pojazdy wjeżdżające i opuszczające jasnogórskie sanktuarium. Sprawdzano, czy ktoś nie wywozi obrazu. Paulinom grożono, że jeśli wypuszczą obraz zostaną zamknięte ich trzy domy zakonne. Ojcowie umieścili obraz w bazylice jasnogórskiej, w kaplicy św. Pawła Pierwszego Pustelnika. Obok znajdował się napis na tablicy informacyjnej: „Tu znajduje się uwięziony przez władzę Obraz, który wędrował po Polsce”.
Pomimo uwięzienia obrazu 4 września 1966 roku rozpoczęła się peregrynacja w diecezji katowickiej. Znakiem obecności Królowej Polski były puste ramy ozdobione kwiatami, płonąca świeca i księga Ewangelii. Symbol pustych ram towarzyszył również nawiedzeniu Matki Bożej w trzech diecezjach południowej Polski (czyli krakowskiej, tarnowskiej i przemyskiej), dwóch na ziemiach wschodnich (administracji apostolskiej z siedzibą w Lubaczowie i diecezji lubelskiej).
Kiedy do władzy w PRL doszedł Edward Gierek, Prymas Polski zwrócił się do niego, aby uwolnił obraz. Pierwszy Sekretarz KC PZPR odpisał, że nie widzi żadnych podstaw do zmiany poprzedniej decyzji. Wielu wspomina, że o uwolnienie obrazu w czasie peregrynacji apelował też ks. kard. Karol Wojtyła, jednak władze komunistyczne pozostawały na to głuche. Zawiodły rozmowy i apele, więc trzeba było szukać innego rozwiązania, ale o tym już w następnym numerze.
Na podstawie e.kai.pl , jasnagora.pl

Renata Jurowicz

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!