TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 29 Sierpnia 2025, 18:22
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Ojciec jak ikona

Ojciec jak ikona

ks. Gorski

Ks. dr Piotr Górski przekonuje o prawdziwie ojcowskiej roli św. Józefa w życiu Jezusa?

W dobie kryzysu ojcostwa warto zgłębiać pokłady zaangażowania św. Józefa w odsłanianie tajemnicy Boga Ojca.

Wracamy po raz kolejny do ostatniego krajowego Sympozjum Józefologicznego w Kaliszu, aby pochylić się nad referatem ks. dra Piotra Górskiego „Tajemnica ojcostwa Świętego Józefa w świetle Adhortacji Redemptoris Custos Jana Pawła II”,
w którym Prelegent przypomniał, że Bóg chciał obecności tego wielkiego Patriarchy w planie zbawienia w sposób szczególny i zaprosił go do wyjątkowej współpracy właśnie poprzez sprawowanie swego ojcostwa. O ojcostwie Jan Paweł II pisał przede wszystkim w punkcie ósmym swojej adhortacji, ale idea ta przewija się przez cały dokument.

Ojcostwo prawdziwe
Ks. Górski rozpoczął swoją refleksję od rozważenia treści samego imienia. Kiedy wypowiadamy imię Józef, myślimy Ojciec i słusznie, ponieważ sama etymologia tego imienia wskazuje, że chodzi o tego, który oddala zło i przymnaża dobra. Ojciec to ten, do kogo się zwracamy, kiedy mamy poczucie zagrożenia, zła, krzywdy. Najpełniej to imię zrealizowało się właśnie poprzez misję, jaką Bóg powierzył Józefowi wobec Jezusa: za pomocą Józefa Bóg oddalił wszelkie zło i pomnożył nieskończony ogrom dobra dla całej ludzkości. Możemy więc stwierdzić, że ojcostwo Józefa, tak jak je rozumie św. Jan Paweł II i jak je opisuje nasz Prelegent, nie jest w żadnym wypadku fikcją. Józef znajdował się rzeczywiście w sytuacji ojca jako prawowity małżonek Maryi, głowa rodziny. Godnym podkreślenia jest fakt, że w żadnym innym dokumencie nie pojawia się tak często wyrażenie ,,wraz z Maryją”, jakby papież chciał zaznaczyć, że wcielenie nie dokonało się w Maryi jako osobie odizolowanej, ale jest ona w tym wydarzeniu wraz z Józefem. Nie dziwi więc, że pierwszy podrozdział adhortacji nosi tytuł: „Małżeństwo z Maryją”. Jezus urodził się w tym małżeństwie, w tej rodzinie, w której Józef okazywał mu miłość, troskliwość i ojcowskie oddanie, a On Józefowi miłość synowską. Bóg w tajemnicy wcielenia chciał, aby Jego Syn posiadał ojca ziemskiego, któremu pozwoli się prowadzić i wychowywać. Józef przyjął tę misję i jak zobaczymy w dalszej części rozważań, potrafił zawsze znaleźć się we właściwym miejscu i podjąć właściwą decyzję.

Ojcostwo w pełni zaangażowane
Prelegent przypomniał, że dokument papieski wymienia ważniejsze momenty w życiu Jezusa, podczas których Józef służył bezpośrednio osobie i misji Chrystusa, a które wymagały posługi-władzy ojcowskiej. Pośród tych sytuacji wymienia się: spis ludności, narodzenie w Betlejem, obrzezanie i nadanie imienia, ofiarowanie w świątyni, ucieczka do Egiptu, odnalezienie Jezusa w świątyni i wreszcie utrzymanie i wychowanie Jezusa w Nazarecie. Jak możemy najkrócej zinterpretować te wszystkie kluczowe momenty? Ks. Górski czyni to w następujący sposób: poprzez sprawowanie ojcostwa św. Józef współuczestniczy w pełni czasów w wielkiej tajemnicy odkupienia nadając Jezusowi najpierw Dawidowe pochodzenie. Wprowadzając Jezusa do grona obywateli świata wpisując Go do rejestru w Betlejem; wprowadza Go do narodu przymierza, gdy dokonuje Jego obrzezania; nadaje Jezusowi imię; przedstawia Go Ojcu, dokonując rytualnej ofiary z pierworodnego i uczestnicząc później w jej potwierdzeniu, którego dokonał dwunastoletni Jezus w świątyni; on uchronił Dziecię i Jego matkę podczas podróży, wygnania i tułaczego życia w Egipcie; on wprowadza Je do ziemi Izraela; to dzięki Józefowi Jezus nazwany zostaje Nazarejczykiem i to on ostatecznie stara się o Jego utrzymanie, wychowanie, nauczenie zawodu i praw rządzących światem. To wszystko pozwala nam stwierdzić, że Józef nie był biernym wykonawcą woli Bożej, ale całą swą osobą i z głęboką miłością angażował się w realizację dzieła zbawienia.

Ojcostwo wspomagane przez Ducha Świętego
Ale czy samo zaangażowanie i największy nawet wysiłek wystarczą, aby spełnić tak doniosłe zadanie, od którego w pewnym sensie zależy dobro całego świata? Papież Jan Paweł II napisał, że w tym celu potrzebna jest „moc szczególnego daru Niebios” i taką moc św. Józef na pewno otrzymał. Mówiąc innymi słowami, aby mogła zaistnieć ta wyjątkowa relacja ojcowska Józefa do Jezusa, musiał w tym wszystkim brać udział Duch Święty. Wspaniały cud wcielenia, w którym uczestniczą Maryja i Józef jest dziełem Ducha Bożego. Duch działając w Maryi, która jest pełna łaski, nie mógł nie działać również w Józefie, z którym Maryja jest związana oblubieńczą miłością. Jan Paweł II zauważa, że duchowa siła związku mężczyzny i kobiety, ma swoje źródło w Duchu, który daje życie. Józef odnalazł w Nim samym źródło swej ojcowskiej miłości. Była to miłość większa od tej, jakiej mógł się spodziewać, wedle miary swojego ludzkiego serca. Ks. Piotr Górski pisze, że nie ulega wątpliwości, że Duch Święty w Maryi i Józefie znalazł najlepsze narzędzia.
- Ojcostwo św. Józefa – powiedział na zakończenie Prelegent – jest znakiem szczególnym ponieważ odsyła do tajemnicy Ojca. Papież naucza, że ojcowska miłość Józefa z pewnością wpływała na synowską miłość Jezusa. Nie możemy zajrzeć do serca małego Jezusa, ale możemy pokusić się o stwierdzenie, że miłość, jaką Jezus przeżywał w stosunku do swego ojca Józefa miała jakieś odniesienie do Ojca Niebieskiego. W tym sensie ojcostwo Józefa jest ikoniczne: Józef jest ikoną tajemnicy Ojca. Jego ojcostwo nie zatrzymuje spojrzenia na sobie, ale jak to jest w ikonie, odsyła dalej. Józef czyni to poprzez zajęcie ostatniego miejsca, rezygnację z siebie, poprzez absolutny dar ze swojego życia i to wycofanie się Józefa odsłania pewien dystans, który stanowi przestrzeń dla daru obecności Ojcostwa Boga.

ks. Andrzej Antoni Klimek

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!