TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 03 Sierpnia 2020, 14:15
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Obraz dla odpuszczenia grzechów

Obraz dla odpuszczenia grzechów

W naszej wędrówce po sanktuariach świata trafiamy tym razem na Węgry. Będąc w Mariapocs możemy nawiedzić najważniejsze dla Węgrów i największe maryjne sanktuarium w greckokatolickiej bazylice św. Michała Archanioła, w którym od wieków czczona jest ikona Matki Bożej Płaczącej.

Podobno „Polak, Węgier dwa bratanki i do szabli i do szklanki”. Mam nadzieję, że nasze braterstwo obejmuje również miejsca dla chrześcijan święte, dlatego zajrzyjmy tym razem do Mariapocs, oddalonego od Budapesztu około 280 kilometrów. Kiedyś miejscowość nazywała się Pocs. W jej herbie znajduje się wizerunek świątyni klasztornej. Dla katolików najważniejszym miejscem w mieście jest wspomniane sanktuarium, czyli kościół greckokatolicki św. Michała Archanioła, po węgiersku Szent Mihály. W świątyni czczona jest ikona Płaczącej Madonny. Wprawdzie to sanktuarium greckokatolickie, ale nawiedzają je również rzymskokatolicy z Węgier, Rumunii, Słowacji i Ukrainy. Przy okazji przypomnę, że Kościół greckokatolicki uznaje zwierzchność papieża i nie możemy go mylić z Kościołem prawosławnym.

Z Dzieciątkiem, które trzyma gałązkę z trzema kwiatami

Miejscowość jest stara, jej początki sięgają 1280 roku. Prawa miejskie otrzymała pod koniec XX wieku. Najstarszym jej zabytkiem jest rzymskokatolicki kościół parafialny Niepokalanego Poczęcia NMP. Wybudowany w XV wieku, został przebudowany na przełomie XVIII i XIX wieku. Zachowały się w nim gotyckie malowidła ścienne. Wiadomo też, że w miejscowym sanktuarium czczona jest ikona Matki Bożej, ale jest to kopia obrazu, ponieważ oryginał obecnie znajduje się w wiedeńskiej katedrze św. Szczepana. Na wizerunku w Mariapocs zobaczymy Maryję z Dzieciątkiem, które trzyma w lewej ręce gałązkę z trzema kwiatami, czyli symbol Trójcy Świętej. Maryja prawą ręką wskazuje na Dzieciątko Jezus, trzymane na lewym ramieniu. Na szyi Dzieciątka znajduje się krzyżyk, co rzadko można zobaczyć na ikonach. 

Obraz prawdopodobnie został namalowany, a właściwie napisany, bo to ikona, w 1676 roku dla Laszlo Csigri, który został uwolniony z tureckiej niewoli. Za sześć złotych forintów zamówił on wizerunek u Istvána Papp. Ikona została napisana, ale rodzice Laszlo doszli do wniosku, że cena za nią jest zbyt wysoka. Ostatecznie ikonę kupił Lőrinc Hurta i przekazał w darze do drewnianej cerkwi unickiej, która powstała jako wotum za wyzwolenie kraju spod okupacji.

Początki kultu ikony związane są z pojawieniem się w 1696 roku na obrazie kropel, które zostały uznane za łzy. Cudowne łzawienie trwało z przerwami od 4 listopada do 8 grudnia. W tym czasie działy się cuda. Pewien rzymskokatolicki proboszcz z pobliskiej parafii Kallo na rękach uniósł do obrazu umierające dziecko cesarskiego oficera. Kiedy dziecko dotknęło cudownych łez, zostało uzdrowione. Jego matka jako wotum dziękczynne dla Maryi i jej Syna ofiarowała naszyjnik ze szlachetnych kamieni. Wstawiennictwu Matki Bożej przypisuje się również zwycięstwo nad Turkami, które odniósł książę Eugeniusz Sabaudzki w bitwie pod Zentą 11 września 1697 roku. Wtedy też na polecenie cesarza Leopolda I obraz został przeniesiony do katedry w Wiedniu, a Matka Boża została ogłoszona patronką stolicy Austrii. Jednak mieszkańcy Pócs chcieli, by wiedeńczycy zwrócili im ikonę. Ostatecznie do Pocs trafiła jej kopia namalowana w 1707 roku, która podobnie jak oryginał zasłynęła cudami. To właśnie dlatego nazwę miejscowości Pocs zmieniono na Mariapocs. 

Tysiące pielgrzymów

Kiedy do sanktuarium przybyli bazylianie, rozpoczęli budowę barokowej, murowanej świątyni z dwuwieżową fasadą. Została ona poświęcona w 1749 roku. Teraz kiedy zajrzymy do wnętrza bazyliki, zobaczymy przeważnie barokowe wyposażenie, w tym ikonostas.

Już po II wojnie światowej cudowny obraz Matki Bożej został umieszczony w nowo wybudowanym ołtarzu bocznym. W trakcie renowacji ikony odsłonięto też pierwotny napis umieszczony prawdopodobnie przez artystę na prośbę Laszlo Csigri: „Ja, sługa Boży, kazałem wykonać ten obraz dla odpuszczenia grzechów moich”.

Obecnie do Maryi Płaczącej w Mariapocs rocznie przybywa od 500 do 600 tysięcy osób i sanktuarium nazywane jest węgierską Częstochową. W sierpniu 1991 roku do sanktuarium w Mariapocs pielgrzymował papież Jan Paweł II, właśnie dlatego miejscowe władze nadały jednemu z placów miasta imię Ojca Świętego. Przy sanktuarium istnieje również muzeum i Dom pielgrzyma. Natomiast siostry bazylianki prowadzą Dom opieki dla osób starszych.

Tekst Renata Jurowicz

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!