O Różańcu Świętych Małżonków
Figury Maryi i Józefa w uroczystej procesji w meksykańskim Ciudad Guzman?
Nieobecność Józefa pod krzyżem nie oznacza,
że Jezusa wychowywała
samotna matka Maryja
Larry Toschi OSJ z Kalifornii był gościem kaliskiego Międzynarodowego Kongresu Józefologicznego przed pięcioma laty i przedstawił wówczas bardzo ciekawy referat na temat ceremonii obrzezania Pana Jezusa i szczególnej roli, jaka przypadła w tym wydarzeniu św. Józefowi, a także konsekwencjom tego faktu dla współczesnego społeczeństwa coraz bardziej odczuwającego kryzys ojcostwa. Podczas tradycyjnej pielgrzymki zorganizowanej dla uczestników Kongresu miałem okazję rozmawiać z o. Larrym i powiedział mi on między innymi, że natychmiast po powrocie do siebie zacznie pracę nad referatem na kolejne międzynarodowe spotkanie. Byłem szczerze zaciekawiony, w jaki obszar józefologii zagłębi się o. Toschi i co przedstawi w Ciudad Guzman w Meksyku. Okazało się, że tym razem najbardziej zależało mu na rozpropagowaniu chrystologicznej pobożności do św. Józefa. I to w kontekście małżeńskim.
O pobożności najpierw na kolanach
Zanim przejdę do omówienia wystąpienia o. Larry’ego pozwolę sobie na małą dygresję. Otóż podczas kolejnych Mszy Świętych, które celebrowaliśmy wszyscy razem podczas meksykańskiego sympozjum zauważyłem szczególne przeżywanie przyjęcia Eucharystii przez naszego duchownego z Kalifornii. Proszę mnie źle nie zrozumieć. Nie chodzi o to, że podczas Mszy rozglądam się wokół i patrzę, kto jest bardziej pobożny, a kto mniej. Po prostu podczas jednej z Mszy św., o. Larry siedział tuż obok mnie i zauważyłem, że po przyjęciu Komunii Świętej, w przeciwieństwie do wszystkich nas pozostałych duchownych, nie usiadł na swoim krześle, ale uklęknął i trwał w tej pozycji aż do modlitwy końcowej. Żarliwa modlitwa jest zawsze najlepszym potwierdzeniem tego, czego się naucza, zwłaszcza jeśli się uczy... pobożności. Tak więc nasz bardzo pobożny Prelegent w swoim przedłożeniu zatytułowanym: „Różaniec Świętych Małżonków jako najlepsze narzędzie popularyzowania chrystocentrycznej józefologii”, przede wszystkim zachęcał do tej konkretnej modlitwy, a także przedstawił jej teologiczną głębię. Już na samym początku zastrzegł, że tak sformułowany tytuł wystąpienia może wydawać się nieco pretensjonalny i zupełnie nie przystający do pokory św. Józefa, zwłaszcza że Różaniec Świętych Małżonków został przygotowany w 1991 roku, a zatwierdzony w 1993, a bynajmniej nie jest jeszcze szczególnie znany. Jak więc można nazwać go „najlepszym” narzędziem szerzenia kultu św. Józefa?
Prawdziwe nabożeństwo do św. Józefa
Zanim na to pytanie o. Larry Toschi odpowie, najpierw przytacza podstawowe atrybuty jakimi, jego zdaniem, powinien się charakteryzować kult św. Józefa. Wymienia przede wszystkim: umieszczenie Chrystusa w centrum zgodnie z zaleceniami Soboru Watykańskiego II, wyjście od podstawowej roli św. Józefa jaką było bycie małżonkiem Maryi, oparcie się na Piśmie Świętym, podkreślenie podstawowych aspektów roli św. Józefa w misteriach zbawienia, prowadzenie do głębszej kontemplacji i bardziej cnotliwego życia (brzmi dziwnie, ale chodzi po prostu o życie Ewangelią), adekwatność do wyzwań współczesnego duszpasterstwa i wyjście naprzeciw dzisiejszym problemom z jednoczesnym odkrywaniem na nowo znaczenia małżeństwa i dziewictwa. Nabożeństwo do św. Józefa powinno się również charakteryzować wielką mocą wstawienniczą, być zrozumiałym dla wszystkich i prostym w praktykowaniu. Dopiero wychodząc od takich przesłanek możemy pójść dalej w naszych rozważaniach.
Co ciekawe, ojciec Toschi szczerze wyznał, że dopiero po z górą dwudziestu latach praktykowania Różańca Świętych Małżonków i to na sposób raczej dyskretny, żeby nie powiedzieć ukryty, zaczął odczuwać głębszą potrzebę rozpropagowania tej modlitwy. Nadszedł więc czas, aby i Czytelnicy „Opiekuna” zapoznali się z Różańcem Świętych Małżonków.
Zaznaczmy od razu, że nie chodzi tutaj o różaniec do św. Józefa z jakim wielu czcicieli Opiekuna Zbawiciela na pewno już się spotkało (w którym mamy 60 paciorków symbolizujących tradycyjnie przyjmowane 60 lat ziemskiego życia Patriarchy z Nazaretu). Do modlitwy używamy zwyczajnej, doskonale wszystkim znanej koronki, która służy do modlitwy różańcowej, z tym że tutaj próbujemy „poszerzyć” moc wstawienniczą Maryi o wsparcie jej małżonka św. Józefa. Tak więc na kolejnych „paciorkach” zwykle dedykowanych modlitwie Zdrowaś Maryjo odmawiany specjalną modlitwę, która brzmi następująco:
Maryjo pełna łaski i Józefie synu Dawida!
Wysławiamy ciebie Matko Boga
i ciebie opiekunie Odkupiciela.
Wieczna chwała Jezusowi,
Dziecięciu z którym
ustanowiliście rodzinę.
Święci Małżonkowie,
módlcie się za nas grzeszników,
nasze rodziny i wspólnoty,
teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.
Modlitwa, jak można zauważyć, ma zakorzenienie w Ewangelii biorąc pod uwagę obydwa zwiastowania (tak Maryi jak i Józefowi objawił się Anioł), a także w najnowszym nauczaniu Kościoła, które widzi w Józefie przede wszystkim Opiekuna Zbawiciela. Powtarza się ją dziesięć razy w każdej tajemnicy, których również jest dziesięć. Każdą tajemnicę otwiera Ojcze nasz, a kończy Chwała Ojcze. Całą modlitwę można zacząć tak, jak tradycyjny Różaniec, a zakończyć Litanią do Świętych Małżonków, której tutaj nie będziemy zamieszczać z wiadomych względów.
Dziesięć Tajemnic Wcielenia i ukrytego życia
Wszystko w życiu Jezusa było znakiem tajemnicy Odkupienia i nikt nie może nam pomóc bardziej niż Święci Małżonkowie Maryja i Józef w odkrywaniu i kontemplowaniu pierwszych 30 lat Jego życia. Tak, nie tylko Maryja, ale również Józef. I dlatego o. Toschi uważa, że Różaniec Świętych Małżonków lepiej przygotowuje do tajemnic światła (stosunkowo nowych), bolesnych i chwały (w których św. Józef nie jest obecny) niż tajemnice radosne. Oceńmy sami. W Różańcu Świętych Małżonków mamy następujące tajemnice:
1. Zaślubiny Józefa i Maryi.
2. Zwiastowanie Maryi.
3. Zwiastowanie Józefowi.
4. Józef bierze swoją Małżonkę
do siebie.
5. Narodzenie Jezusa.
6. Obrzezanie i nadanie imienia Jezus.
7. Ofiarowanie Jezusa w świątyni.
8. Ucieczka do Egiptu i powrót.
9. Odnalezienie Jezusa w świątyni.
10. Ukryte życie w Nazarecie.
O. Toschi jest przekonany, powołując się na Jana Pawła II, że „ponowne rozważenie uczestnictwa Małżonka Maryi w Boskiej tajemnicy pozwoli Kościołowi, (...) odnajdywać wciąż na nowo swą tożsamość na gruncie tej odkupieńczej ekonomii, która wiąże się u podstaw z tajemnicą Wcielenia” (RC1). Zaleca odmawianie pierwszych pięciu tajemnic Różańca Świętych Małżonków w poniedziałki, a pozostałych pięciu w soboty zastępując w ten sposób tajemnice radosne tradycyjnego Różańca.
Najlepszy sposób na szerzenie kultu?
Po omówieniu samej modlitwy o. Larry Toschi w drugiej części swojego wystąpienia wraca do zadanego na wstępie pytania i po kolei, w oparciu o wymienione wcześniej parametry właściwej pobożności, udowadnia zasadność przyjętego w tytule określenia. I tak Różaniec Świętych Małżonków jest modlitwą chrystocentryczną, ponieważ św. Józef nigdy nie jest przedstawiany inaczej jak tylko w służbie tajemnicy Zbawienia. Jakkolwiek wzywa się wstawiennictwa Maryi i Józefa, jasnym jest, że imię Jezus jest w centrum modlitwy. Fundamentalna rola Józefa, jako małżonka Maryi jest szczególnie podkreślona w pierwszej tajemnicy, zaślubin Józefa i Maryi, ponieważ żadna modlitwa i pobożność nie powinna rozdzielać tego, co Bóg połączył. Podobne znaczenie ma kończąca modlitwę Litania do Świętych Małżonków. Nie można mieć również żadnych zastrzeżeń co do biblijnych inspiracji Różańca Świętych Małżonków, zważywszy że każda tajemnica pochodzi bezpośrednio z Ewangelii i praktycznie wszystko co w Ewangelii dotyczy św. Józefa i jego posługi wobec Misterium Zbawienia znajduje tutaj swoje odzwierciedlenie. Larry Toschi powołuje się ponownie na Jana Pawła II, który nazwał Różaniec modlitwą stricte kontemplacyjną i dołączenie do niej św. Józefa z całą pewnością nic nie ujmuje jej kontemplacyjnej wartości. Jak każda modlitwa związana ze Świętymi tak też i Różaniec Świętych Małżonków prowadzi do naśladowania Świętych, a więc i bardziej ewangelicznego życia. Książeczka z tym nabożeństwem zawiera wręcz „możliwe osobiste aplikacje” dla każdej tajemnicy. O. Toschi uważa również, że modlitwa przez wstawiennictwo Świętej Rodziny nie tylko odwołuje się do najbliższych Bogu świętych i tym samym nie należy wątpić o moc takiej modlitwy, ale też szczególnie wychodzi naprzeciw dzisiejszym trudnościom i wyzwaniom przed jakimi stają rodziny i społeczeństwa. Oczywiście modlitwa spełnia też warunek prostoty i łatwości w praktykowaniu.
Zakonnik z Kalifornii podkreśla na koniec, że św. Józef naprawdę należy do radosnych tajemnic różańca i odmawianie Różańca Świętych Małżonków, w którym właściwie doceniona jest jego osoba, niczego nie odbiera tradycyjnej modlitwie maryjnej. Wręcz przeciwnie, pobożność maryjna znajduje swoje dopełnienie w uhonorowaniu roli Maryi i jej Małżonka w tajemnicach Wcielenia i ukrytego życia.
ks. Andrzej Antoni Klimek
Komentarze
Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!