TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 25 Października 2020, 20:10
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

O drugim kaliskim obrazie Świętej Rodziny słów kilka

03.11.16

Święty Józef do reformatorów
czyli o drugim kaliskim obrazie Świętej Rodziny słów kilka

jozef

Stolica diecezji kaliskiej w sposób szczególny naznaczona jest obecnością Patrona Kościoła powszechnego. Ma On bowiem w tym mieście swój „dom” nie tylko w znanym na całym świecie sanktuarium Świętego Józefa, ale także i w drugiej kaliskiej świątyni.

Jest nią kościół poreformacki pw. śś. Józefa i Piotra z Alkantary, pełniący obecnie funkcję kościoła parafialnego parafii Świętej Rodziny. Zakonnicy reformaccy sprowadzeni zostali do Kalisza w 1631 roku przez Marcina Wierusz - Kowalskiego, który ufundował im drewniany klasztor, zaś pierwszy niewielki kościół - również drewniany - wystawiła w następnym roku Anna Sulmowska. Dzisiejsze zabudowania murowane ojcowie reformaci wznieśli własnym sumptem w latach 1665 - 1673 (w stylu barokowym), na gruncie podarowanym im przez Jakuba Jaktorowskiego. Użytkowali je przez niecałe trzy stulecia - do 1916 roku, kiedy zmarł ostatni z zakonników. Dwa lata przed jego śmiercią, podczas tragicznych wydarzeń z sierpnia 1914 roku, gdy w gruzach legło prawie całe miasto, zniszczeniu uległ także kościół reformatów. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości zabudowania poreformackie bp Stanisław Zdzitowiecki przekazał siostrom nazaretankom, które posiadają je (z przerwą na lata okupacji hitlerowskiej, kiedy wywieziono je do Bojanowa) do chwili obecnej.
Świątynia, której ponownej konsekracji dokonał w 1919 roku nuncjusz apostolski Achilles Ratti (późniejszy papież Pius XI), jest budowlą jednonawową z krótkim prezbiterium zamkniętym wielobocznie. Jej fasadę frontową dekoruje półkoliste zwieńczenie z wolutowymi spływami oraz dwie rzeźby - św. Antoniego z Dzieciątkiem i św. Piotra z Alkantary - wstawione w 1759 roku w półkoliste wnęki umieszczone po obu stronach portalu ze stiukowym monogramem. Od wschodu do kościoła przylega kaplica, zwana Żołnierską, zbudowana w latach 1728 - 1731 z fundacji Piotra Sokolnickiego, chorążego poznańskiego.
Wnętrze kościoła posiada jednolity, rokokowy wystrój wykonany około połowy XVIII wieku przez Józefa Eglauera, z obrazami pochodzącymi w większości z 1 ćwierci XVIII wieku.
W świątyni tej znajduje się wiele cennych zabytków, ale nas interesuje najbardziej ołtarz główny, a zwłaszcza znajdujący się w jego retabulum duży obraz Świętej Rodziny (o wymiarach prawie 3 x 2 m) przedstawiający w centrum, na tle szarych chmur rozjaśnionych złocisto-żółtą poświatą, postać kilkunastoletniego Jezusa w różowej tunice i błękitnym płaszczu, który lewą ręką podtrzymuje duży krzyż, a prawą wyciąga w kierunku stojącej z boku Matki Bożej. Maryja ubrana jest w różową suknię, białe maforium i błękitny płaszcz. W jej sercu tkwi Miecz Boleści. Po drugiej stronie Jezusa stoi św. Józef przedstawiony jako siwy, brodaty mężczyzna w długiej zielonej tunice i czerwonym płaszczu. W prawej ręce trzyma wysoką laskę z kwitnącymi liliami. Nad Jezusem unosi się gołębica symbolizująca Ducha Świętego oraz dwie uskrzydlone główki aniołków.
Obraz ten namalowany został farbami olejnymi na lnianym płótnie w pierwszej połowie XVII wieku przez nieznanego malarza. Jednak obecna jego postać odbiega od pierwowzoru, bowiem na początku XVIII wieku został on znacznie przemalowany przez zakonnika reformackiego - Bonifacego Jatkowskiego, który przez szereg lat przebywał w Kaliszu i wykonał wiele obrazów dla miejscowej świątyni.
Gdzie pierwotnie umieszczony był interesujący nas obraz, niestety nie wiemy. Kronika klasztoru pierwszą o nim wiadomość przekazuje dopiero w 2 połowie XVIII wieku. Dowiadujemy się z niej, że w 1766 roku kosztem chorążego sieradzkiego Władysława Biernackiego, wybudowano - na korytarzu klasztornym, przy wejściu do zakrystii - nowy ołtarz, w którym umieszczono „starożytny” obraz przedstawiający Świętą Rodzinę. Już wówczas był on „czczony wielce” z powodu licznych łask otrzymanych za wstawiennictwem ukazanego na nim św. Józefa.
Pierwsze cudowne zdarzenie związane z tym obrazem sięga jednak znacznie wcześniejszego okresu - pierwszej połowy lat czterdziestych XVII wieku, kiedy urząd gwardiana kaliskich reformatów sprawował o. Feliks Rydzyński. Zostało ono opisane nie tylko we wspomnianej kronice reformackiej, ale także znalazło się w książce ks. Floriana Jaroszewicza, wydanej w Krakowie w 1767 roku pod tytułem zaczynającym się od słów: „Matka Świętych Polska...”. Z książki tej dowiadujemy się, że: „ufność w Opatrzności Boskiej ze strony potrzeb ubogich Braci swoich była w Oycu Felixie niepospolita, którą Bóg y cudem raczył ztwierdzić. Gdy bowiem był Gwardyanem w Kaliszu, a na potrzebach Braci schodziło, posłała Xieni Ołobocka dwa wozy napełnione leguminą do Kalisza dla oo. franciszkanów. W tym S. Józef Patron naszego tamże Kościoła w tey postaci w iakiey był malowany na Ołtarzu zaszedł drogę podwodnikom, rozkazuiąc aby za nim iechali, których gdy do wrót klasztornych przyprowadził, zniknął. Zdumieli się na to owi ludzie, ale przyszedłszy na modlitwę poznali, że taka była Osoba na twarzy y w takich sukniach, iako w Obrazie był S. Józef malowany, y ową iałmużnę do klasztoru oddali”.
Z chwilą umieszczenia obrazu Świętej Rodziny w nowym ołtarzu, rozpoczęto odprawianie przed nim Mszy św. oraz nabożeństw do św. Józefa. Jednak z powodu tego, że znajdował się on w części klasztoru objętej klauzurą, dostęp ludzi świeckich do niego był ograniczony. Starano się temu zaradzić otwierając - podczas Mszy św. i nabożeństw - furtę klasztorną, dzięki czemu wierni zgromadzeni w przedsionku mogli w nich uczestniczyć. Nie było to jednak rozwiązanie zadowalające i dlatego, za zgodą oficjała gnieźnieńskiego ks. Melchiora Gurowskiego, obraz przeniesiono 1 maja 1782 roku do kościoła. Umieszczono go w ołtarzu głównym, a znajdującą się tam wcześniej rzeźbę Chrystusa Ukrzyżowanego przeniesiono na korytarz klasztorny. Od tego też czasu obraz Świętej Rodziny (w 1819 roku zaopatrzony w srebrne sukienki, niestety nie zachowane do dzisiaj) tam się znajduje.

Tekst Jerzy Aleksander Splitt

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!