Nigdy więcej wojny!
Oby nie powtórzyły się już błędy przeszłości, ale aby wyciągnięto lekcje z historii, sprawiając, że coraz bardziej będą przeważały racje pokoju za pośrednictwem cierpliwego i odważnego dialogu
Szukać Jezusa, spotkać Jezusa, to wielki skarb! Jak wielu ludzi, świętych kobiet i mężczyzn, czytając z otwartym sercem Ewangelię, zostało tak mocno dotkniętych przez Jezusa, że nawrócili się do Niego. Pomyślmy o św. Franciszku z Asyżu. Był już chrześcijaninem, ale chrześcijaninem w sposób powierzchowny. Kiedy przeczytał Ewangelię, w decydującym momencie swojej młodości spotkał Jezusa i odkrył Królestwo Boże. Wtedy porzuca się wszystko. Możesz faktycznie zmienić sposób życia, albo też czynić to samo, co wcześniej, ale jesteś już kimś innym, narodziłeś się na nowo. Odnalazłeś to, co nadaje życiu sens i nadaje mu smak. Co daje Ci światło na wszystko, nawet na trudy, cierpienie a nawet i na śmierć.
Czytać Ewangelię. Mówiliśmy już o tym! Pamiętacie? Każdego dnia przeczytać zdanie z Ewangelii, a także nosić ze sobą małą Ewangelię, w kieszeni, w torbie, w każdym bądź razie taką podręczną. I w niej czytając fragment, odnajdziemy Jezusa. Wszystko nabiera sensu, kiedy odnajdujesz tam, w Ewangelii ten skarb, który Jezus nazywa Królestwem Bożym, tzn. odnajdujesz Boga, który króluje w twoim życiu, w naszym życiu. Jest On miłością, pokojem i radością w każdym człowieku, we wszystkich ludziach. To jest to, czego Bóg oczekuje. I to z tego powodu Jezus ofiarował samego siebie aż po śmierć na krzyżu, aby wybawić nas od mocy ciemności i przenieść nas do królestwa życia, piękna, dobra, radości. Lektura Ewangelii pozwala ci odnaleźć Jezusa i mieć tę chrześcijańską radość, która jest darem Ducha Świętego.
***
Jutro (słowa wypowiadane 27 lipca)
przypada setna rocznica wybuchu I wojny światowej, która pociągnęła za sobą miliony ofiar i ogromne zniszczenia. Konflikt ten, który papież Benedykt XV określił jako „niepotrzebna rzeź”, po czterech długich latach zamienił się w pokój, który okazał się bardzo kruchy. Jutro będzie dzień żałoby dla upamiętnienia tego dramatu.
Wspominając to tragiczne wydarzenie wyrażam życzenie, aby nie powtórzyły się już błędy przeszłości, ale aby wyciągnięto lekcje z historii, sprawiając, że coraz bardziej będą przeważały racje pokoju za pośrednictwem cierpliwego i odważnego dialogu.
W sposób szczególny myśl moja biegnie dzisiaj do trzech obszarów kryzysowych: bliskowschodniego, irackiego i ukraińskiego. Proszę was, abyście nadal włączali się w moją modlitwę, aby Pan udzielił ludziom i władzom tych terenów mądrości i sił niezbędnych do zdecydowanego kroczenia naprzód drogą pokoju, stawiając czoła wszelkim atakom słownym za pomocą wytrwałości dialogu i rokowań oraz siły pojednania. Niech w centrum każdej decyzji leżą nie interesy prywatne, ale dobro wspólne i poszanowanie każdej osoby. Pamiętajmy, że wszystko traci się przez wojnę i niczego nie traci się dzięki pokojowi! Bracia i siostry: nigdy więcej wojny. Myślę zwłaszcza o dzieciach - zabitych, rannych, okaleczonych, osieroconych. Proszę was o to z całego serca: zatrzymajcie się, proszę!
Rozważanie podczas modlitwy Anioł Pański 27 lipca oraz apel wypowiedziany po modlitwie
Komentarze
Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!