TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 23 Września 2019, 11:03
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Nie daj się oszukać

Nie daj się oszukać

Ofiarami oszustw „na policjanta” lub „wnuczka” padają osoby starsze, samotnie mieszkające, które łatwowiernie odnoszą się do nieznajomych i bezgranicznie są gotowe pomóc swoim bliskim. Mimo licznych apeli ze strony policji o ostrożność i zdrowy rozsądek w kontaktach z osobami pukającymi do naszych mieszkań czy dzwoniącymi telefonami, liczba oszukanych rośnie. 

Od lat znane są w Polsce przypadki przestępstw, których ofiarami padają osoby starsze. Mimo, iż o oszustwach słyszy się w telewizji, w radio czy od osób poszkodowanych, to jednak wciąż zdarzają się osoby, które dają się oszukać?

Anna Jaworska-Wojnicz: Trudno powiedzieć, dlaczego wciąż udaje się oszustom naciągać osoby starsze. Myślę, że osoby starsze to osoby, którym brakuje towarzystwa i dlatego łatwo nawiązać z nimi kontakt. Sprawcy przestępstw wykorzystują najczęściej zaufanie i „dobre serce” seniorów, oszukując za pomocą różnych metod. Pukając do drzwi mieszkań pod różnymi pretekstami, np. z prośbą o wodę czy coś do jedzenia, oferując sprzedaż artykułów przemysłowych, bądź też podając się za urzędników czy przedstawicieli różnych instytucji, np. listonosza, pracownika ZUS, hydraulika lub pracownika fundacji, stowarzyszenia. Oszuści po wejściu do mieszkania, wykorzystując nawet chwilową nieuwagę domowników okradają ich. 

Bardzo słynne, modne, o ile można tak powiedzieć są oszustwa „na wnuczka”. Na czym polega ta metoda? Czym się charakteryzuje i jak przestępcy wyszukują ofiary?

Otóż do tego rodzaju przestępstw oszuści często wykorzystują książki telefoniczne, z których wybierają osoby o imionach występujących przeważnie u osób starszych, następnie dzwonią pod wybrany numer telefonu. Rozmowa prowadzona jest w taki sposób, aby oszukiwana osoba uwierzyła, że rozmawia z kimś ze swojej rodziny i sama wymieniła jego imię oraz inne dane, pozwalające przestępcom wiarygodnie pokierować dalszą rozmową. W rozmowie dzwoniący prosi o udzielenie pilnej pożyczki, stosując różnorodne „legendy”. Dzwoniący zawsze prosi o dyskrecję wobec innych członków rodziny. Zapewnia także o bardzo szybkim zwrocie gotówki. Często oprócz gotówki sprawcy nakłaniają osobę oszukiwaną do wydania im również biżuterii i innych wartościowych przedmiotów.

Czy osoba taka, odbierając telefon nie może sprawdzić, czy rzeczywiście jej bliski potrzebuje pomocy. Czy nie wystarczyłby telefon do kogoś z rodziny, by się upewnić?

Tak, byłoby to najlepsze rozwiązanie, ale niestety oszuści nie dają swoim ofiarom takiej szansy. Oszust najpierw dzwoni na telefon stacjonarny i gdy już udaje mu się wciągnąć w rozmowę daną osobę, pyta o telefon komórkowy i wówczas rozmowa toczy się już przez komórkę. Przestępcy wykonują do swoich ofiar bardzo dużo połączeń telefonicznych, w krótkich odstępach czasu w celu wywarcia presji psychologicznej i nakłonienia do szybkiego przekazania gotówki. Takie częste telefony mają także utrudnić osobie oszukiwanej nawiązanie kontaktu z członkami rodziny, rzekomo proszącymi o pomoc finansową.

Gdy osoba oszukiwana ma wątpliwości, co do tożsamości dzwoniącego, oszuści bardzo często stosują szantaż emocjonalny: płaczą, błagają o pomoc lub informują, że w przypadku nie przekazanie gotówki trafią do więzienia na długie lata. W przypadku, gdy senior nie posiada gotówki, przestępcy są w stanie przekonać go do wzięcia kredytu. Są to pożyczki rzędu nawet 30 - 40 tysięcy złotych. 

W jaki sposób ofiara przekazuje pieniądze? 

Kiedy już oszustowi udaje się nakłonić osobę pokrzywdzoną do „udzielenia pożyczki” informuje, że nie będzie mógł osobiście odebrać pieniędzy i podaje sposób przekazania pieniędzy. 

Z danych Policji wynika, że osoba oszukiwana najczęściej przekazuje pieniądze obcej osobie, która odgrywa rolę tzw. odbiorcy. Sprawca ten podaje się za dobrego znajomego rzekomego „wnuczka” lub inną zaufaną osobę, np. policjanta. Gotówka i kosztowności przekazywane są w miejscu zamieszkania oszukiwanej osoby. Zdarzały się również przypadki, gdy oszuści prosili seniorów o spakowanie pieniędzy i wyrzucenie ich przez okno.  

Kolejnym oszustwem, jakim posługują się przestępcy jest oszustwo „na policjanta”. Proszę przybliżyć, w jaki sposób tutaj działają oszuści?

Działają podobnie jak „na wnuczka”. Osoby podające się za policjantów dzwonią do swojej ofiary i przedstawiają się jako funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego. Fałszywi policjanci mówią, że prowadzą działania, które są zazwyczaj skierowane przeciwko oszustom działającym na szkodę seniorów.  I taki fałszywy funkcjonariusz, tłumaczy seniorowi, że jego pieniądze, które ma zgromadzone na koncie są zagrożone i należy je przelać na konto wskazane przez „policjanta”. Niestety często seniorzy ufają osobie dzwoniącej i przekazują pieniądze. Dopiero po czasie okazuje się, że dzwoniący byli przestępcami, nie mającymi nic wspólnego z policją. Jedynym ich celem było wzbogacenie się kosztem ludzkiej krzywdy. 

Co na to pracownicy banku, czy nie reagują w jakiś sposób na takie poczynania osób starszych, czy nie mogą czegoś zrobić? 

Przestępcy informują starsze osoby, aby udając się do banku w celu wypłaty pieniędzy, nie mówili kasjerom i obsłudze placówek bankowych, w jakim celu to robią. Oszuści starają się przekonać starsze osoby, że pracownicy banków również należą do grupy przestępczej i dlatego nie wolno im o niczym informować. Tłumaczymy ludziom, by wierzyli bankowcom, bo to osoby, które chcą im pomóc. Niestety osoby starsze nakłonione przez oszustów mówią pracownikom banku, że potrzebują pieniędzy na duży remont lub zakup mieszkania. 

Czy w dzisiejszych czasach, przy tak rozwiniętej technice nie można choćby po numerze telefonu czy jego lokalizacji znaleźć przestępców w tych właśnie przypadkach?

Zazwyczaj wszystko zaczyna się od telefonu stacjonarnego, w trakcie tej rozmowy senior przekazuje oszustom numer swojego telefonu komórkowego. Oszuści nie pozwalają osobie starszej rozłączać połączenia. W przypadku, gdy tak się stanie, błyskawicznie oddzwaniają do seniora. Aby uwiarygodnić swoją wersję proszą osobę starszą, aby potwierdziła dane „policjanta”, który do nich dzwoni. Proszą o wybranie numeru 997  lub 112, oczywiście nie rozłączając się z rozmówcą. Taki senior podczas rozmowy wybiera wspomniany numer, co oczywiście nic nie daje, gdyż nie rozłączył trwającego połączenia. W tym czasie drugi z oszustów bierze na chwilę aparat telefoniczny i udając również policjanta, potwierdza dane swojego wspólnika. Seniorzy nie mają świadomości, że ciągle rozmawiają z oszustami. Mało tego, oszukiwany senior jest cały czas podsłuchiwany przez oszustów. To proste, gdyż nie rozłączając rozmowy oszust słyszy każde słowo swojej ofiary i wie, czy senior wykonuje jego polecenia. A wracając do pytania, czy nie można namierzyć oszusta. To są bardzo trudne sprawy dla policji, ponieważ przestępstwa te mają często charakter międzynarodowy. Trzeba również zaznaczyć, że przy tego rodzaju przestępstwach działa nie jedna osoba, ale całe grupy przestępcze.

Czy może Pani powiedzieć w liczbach, ile jest takich zdarzeń? 

Bywają takie tygodnie, że na szkodę seniorów dochodzi do dwóch czy trzech przestępstw. Straty sięgają kwot 100 - 150 tys. zł na szkodę jednej osoby. Często to efekt zaciągniętych w bankach kredytów. 

Chciałabym poruszyć jeszcze jedną kwestię, o której może mówi się mniej, ale tutaj również ofiarami padają osoby starsze, które są tak zmanipulowane, że poddają się chwili i okazji. Tutaj również wszystko zaczyna się od telefonu od miłej, nieznanej pani, która zaprasza na pokaz, na wykład o zdrowiu i zapewnia, że osoba otrzyma atrakcyjny prezent. Niestety coraz częściej kończy się to zakupami za duże pieniądze, a co za tym idzie, zaciągnięciem sporego kredytu.

Tak, takie informacje również do nas docierają. Seniorzy muszą pamiętać, aby podczas różnego rodzaju pokazów nie działać pod wpływem chwili. Warto czytać umowy, które mamy podpisywać lub zasięgnąć opinii członków rodziny, zanim zdecydujemy się na zakup jakiegoś wartościowego towaru lub usługi. Nikt nie może zmusić do podpisania umowy kredytowej od ręki. Zawsze potrzebne jest głębsze przyjrzenie się umowie, gdyż często jest w nich wiele kruczków prawnych. Jeśli nie jesteśmy czegoś pewni, zabierzmy umowę do domu. Niech ze starszą osobą usiądzie córka, syn, ktoś z najbliższej rodziny. Warto wspólnie przeanalizować jej treść i dopiero później decydować o jej ewentualnym podpisaniu. Pamiętajmy, że często towary, które możemy podczas pokazu kupić po bardzo „atrakcyjnej” cenie, w rzeczywistości możemy kupić taniej, np. za pośrednictwem internetu. 

Czy policja ze swojej strony przeciwdziała tym wszystkim przypadkom, czy organizuje jakieś spotkania informujące, pouczające osoby starsze o takich zagrożeniach? 

Powiem, że tak i to dużo, a nawet bardzo dużo. Przy tego typu przestępstwach bardzo ważną rolę odgrywa profilaktyka, której głównym celem jest uświadomienie osób starszych przed grożącym im niebezpieczeństwem ze strony oszustów. Funkcjonariusze poprzez różne przekazy chcą zainteresować także młodsze osoby, które dzięki bezpośrednim kontaktom z rodzicami, dziadkami i innymi starszymi osobami w rodzinie, w swoim najbliższym otoczeniu mogą przekazać im niezbędną wiedzę. Spotykamy się z seniorami w radach osiedli, w mniejszych grupach. Ponadto organizujemy wiele spotkań z seniorami na terenie miasta, powiatu. Wykorzystujemy takie święta jak Dni Babci i Dziadka w szkołach oraz przedszkolach. Tam również osoby z Zespołu Profilaktyki Społecznej pojawiają się tłumacząc, jak działają oszuści. Przygotowujemy plakaty, które są wywieszane w osiedlowych klubach, w bankach. Przygotowujemy ulotki, które są rozdawane podczas różnych imprez. Ponadto spoty radiowe pojawiające się na antenach radiowych informują o zagrożeniu. A także apelujemy do mieszkańców za pośrednictwem prasy. Czego państwo są przykładem. 

Reasumując naszą rozmowę. Jak nie stać się ofiarą oszustów?

Po pierwsze, jeżeli rozmówca proponuje ci, że możesz potwierdzić autentyczność dzwoniącego policjanta pod numerem 112 - zanim zadzwonisz pod ten telefon, sprawdź czy rozłączyłeś poprzednią rozmowę. Wszyscy powinni również pamiętać, że policja realizując swoje działania operacyjne, związane z zatrzymaniem przestępców, nigdy nie prosi o przekazanie pieniędzy.

Przypominam również o tym, aby nie działać pochopnie pod presją czasu. W przypadku, gdy ktoś poinformuje nas o wypadku bliskiej osoby, starajmy się tę informację zweryfikować, dzwoniąc do któregoś z członków rodziny. O każdej próbie oszustwa jak najszybciej powiadom policję! 

 z asp. Anną Jaworską-Wojnicz rozmawiała Arleta Wencwel

 

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!