Na straży domowych ognisk
- Jeżeli dziś w społeczeństwie tak bardzo pragnącym żyć, najczęstszą przyczyną śmierci jest aborcja to dociera do nas dramat współczesnej cywilizacji – mówił bp Zbigniew Zieliński podczas pierwszoczwartkowej modlitwy.
Od osiemnastu lat na pierwszy czwartek września na wspólną modlitwę w intencji życia poczętego i rodzin do Narodowego Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu przybywają pielgrzymi w Ogólnopolskiej Pielgrzymce Rodziny Radia Maryja. Temat spotkania brzmiał: „Święty Józefie, na straży ognisk domowych stój”.
Tego dnia w sposób szczególny, i to od wczesnych godzin rannych, wokół bazyliki widać wzmożony ruch. Autokary z pielgrzymami zjeżdżają z różnych zakątków naszego kraju, niektórzy po raz kolejni, a inni po raz pierwszy zachęceni przez znajomych, czy też z chęci uczestnictwa osobiście, a nie tylko poprzez transmisje. - Przyjazd do św. Józefa planowałam od kilku lat, ale raz zdrowie nie pozwalało, potem obostrzenia covidowe, ale teraz gdy tylko nadarzyła się okazja, nie mogło mnie tu nie być. Mam tyle spraw do św. Józefa, że chcę osobiście spojrzeć mu w oczy i się wygadać i wypłakać – zdradza pani Zenona, która po raz pierwszy stanęła u stóp przemożnego patrona, w którym jest zakochana. Nie zabrakło serdecznych powitań, tych którzy od lat spotykają się właśnie podczas tej pielgrzymki. I jak stwierdziło jedno małżeństwo, które od dziesięciu lat uczestniczy osobiście w tej pielgrzymce to mimo, iż każdego miesiąca oglądają transmisję, to nic nie zastąpi bycia tutaj osobiście przed wizerunkiem Świętej Rodziny.
Pielgrzymkę rozpoczął koncert „Ite ad Joseph! On wam dopomoże” w wykonaniu Zespołu Muzyki Sakralnej Lumen pod kierownictwem Zbigniewa Małkowicza. Jak zawsze zgromadzonych przywitał gospodarz miejsca, ks. kustosz Jacek Plota, po czym wierni uczestniczyli w nabożeństwie w kaplicy cudownego obrazu, gdzie przez wstawiennictwo św. Józefa zanoszono prośby do Boga Ojca.
Wszystko zawierzyli św. Józefowi
Te słowa, które stały się motywem przewodnim konferencji, którą przed Mszą Świętą poprowadził ks. Mateusz Puchała, dyrektor Radia Rodzina i Telewizji Internetowej „Dom Józefa”, są również mottem życiowym wielu ludzi, a już na pewno tych, którzy zgodzili się głośno o tym powiedzieć. Jako pierwsi doświadczeniem szczególnego wstawiennictwa św. Józefa podzielili się małżonkowie Marta i Błażej Buczkowscy z półrocznym synkiem Stasiem. Są oni małżeństwem od 2019 roku i to właśnie św. Józefowi zawdzięczają to iż są razem, to on ich połączył i nieustannie wspiera. Poznali się dosłownie w kaplicy u św. Józefa, gdzie oboje modlili się o dobrych małżonków podczas Mszy św. o dobrego męża i dobrą żonę, które od 2018 odbywają się w sanktuarium w każdy trzeci piątek miesiąca. I jak podkreślił pan Błażej, pierwszą randkę mieli właśnie tutaj u św. Józefa, a na drugą zabrał już swoją dziewczynę do Częstochowy, gdyż chcieli zawierzyć się Matce Bożej. - Ustaliliśmy też, że będziemy się nawzajem za siebie modlić, i modliliśmy się za siebie na różańcu – zaakcentował szczęśliwy małżonek i ojciec.
Natomiast drugi z panów, Michał Marszałkowski, który również zawierzył wszystko św. Józefowi, swoją przyszłą żonę poznał w chwili, kiedy miała ona już córeczkę. - Bardzo się bałem tej sytuacji, ale serce podpowiadało mi, że muszę spróbować. I pewnego razu wracając z Częstochowy, w chwili smutku pojawiła się myśl, taki wewnętrzny głos, by wziąć Magdalenę i Marysię do siebie. Wówczas zacząłem bardziej zgłębiać postać św. Józefa, który także usłyszał głos, by wziąć Maryję i jej dziecię do siebie. Poszedłem więc za przykładem św. Józefa i dziś jestem bardzo szczęśliwy – zaznaczył rozmówca.
Nie trudno się domyślić, że i pan Witold Woźniak, kolejny z gości, wiele zawdzięcza św. Józefowi, skoro stanął przed zgromadzonymi, by się tym podzielić. Swoją drogę do św. Józefa zawdzięcza ojcu, który będąc w Bractwie św. Józefa nakłonił go, by i ten dołączył do tego grona. Co więcej, jak podkreślał, droga ta jest również mocno połączona z pielgrzymowaniem do Częstochowy, na które po raz pierwszy zabrał go właśnie ojciec, - Miałem wówczas 15 lat i wtedy właśnie moje życie zmieniło się o 180 stopni. Poczułem, że mam obok siebie Pana Boga, że mam Matkę Bożą, no i mam św. Józefa na wyciągnięcie ręki, do którego w każdej chwili mogę przyjść i o wszystko go prosić i za wszystko dziękować – zwierzył się pan Witold. - Przez kolejne lata, czyli przez szkołę średnią, przez studia szedłem pod rękę z Józefem, zawierzając mu ten czas przebrnąłem go rewelacyjnie – mówił dalej gość konferencji, dodając że to u św. Józefa wymodlił wymarzoną pracę i to co najważniejsze, wymodlił także ukochaną małżonkę. - Poznałem ją oczywiście na pielgrzymce, którą od lat zabezpieczam - podsumował szczęśliwy mąż i ojciec.
Zetknięcie dobra ze złem
Mszy św. przewodniczył biskup koszalińsko-kołobrzeski Zbigniew Zieliński, a wraz z nim modlili się: biskup kaliski Damian Bryl, biskup pomocniczy diecezji kaliskiej Łukasz Buzun, dyrektor Radia Maryja o. Tadeusz Rydzyk, kapłani oraz pielgrzymi z całej Polski.
Rozpoczynając homilię, ks. bp Zieliński podkreślił ogromne znaczenie tej comiesięcznej modlitwy w sanktuarium św. Józefa w intencji życia, która we współczesnych czasach jest bardzo potrzebna. - Świadomość, czym żyje otaczający nas świat i otaczający nas ludzie, jeszcze bardziej uświadamia nam potrzebę modlitwy za człowieka, który wobec ciągle rosnących zagrożeń i skutecznie realizowanych projektów cywilizacji śmierci nie radzi sobie. Nie radzi sobie w zetknięciu, z jednej strony z wielkim darem życia, rodziny i powołania, a z drugiej strony z naporem cywilizacji śmierci, kultury śmierci, na co wielokrotnie zwracał uwagę św. Jan Paweł II – stwierdził kaznodzieja.
Dalej zauważył on, że jeżeli dziś w społeczeństwie, tak bardzo pragnącym żyć, najczęstszą przyczyną śmierci jest aborcja, to dociera do nas dramat współczesnej cywilizacji, a także potęguje w nas ludziach wiary, potrzebę modlitwy o przemianę ludzkich sumień. Ks. bp Zieliński postawił także pytanie, cóż znaczą w dzisiejszym świecie nawet szczere niekiedy działania na rzecz poprawy ludzkiego bytu, jeżeli idą one w parze z dopuszczaniem zabijania najbardziej bezbronnych z bezbronnych. Jak zatem uchronić człowieka przed tym wyniszczającym działaniem, gdzie jest ratunek.?
Naśladowanie Chrystusa
Wskazując na potrzebę modlitwy o powołania biskup koszalińsko-kołobrzeski wskazując na rodzinę, w której rodzi się i kształtuje się życie zaznaczył, że także tam rodzi się powołanie człowieka, które nie ogranicza się tylko, jak to często myślimy, do trzech stanów, jakim jest małżeństwo, kapłaństwo czy życie konsekrowane, ale rodzi się to nasze podstawowe powołanie, którym jest chrześcijaństwo, nieustanne naśladowanie Chrystusa. - Skutkiem realizacji tego powołania i powołaniem zarazem powinna być świętość, a ostatecznie wieczność w bliskości Boga – podkreślił kaznodzieja prosząc zgromadzonych, by przywołali w pamięci te momenty, w których odkryli swoje życiowe powołanie do takiej, czy innej profesji, do takiego czy innego stanu. - Przypomnijcie sobie kiedy zapałało w was serce odkryciem tego, że Pan Bóg mnie obdarował, że powołał, że dał mi talenty i że czuwa nad moją drogą prowadzącą do spełnienia, do szczęścia - prosił ks. bp Zieliński.
Po Komunii św. biskup koszalińsko-kołobrzeski Zbigniew Zieliński zawierzył św. Józefowi dzieło obrony życia, małżonków i rodziny.
Na koniec głos zabrał ks. bp Damian Bryl, który mówił, że sprawa dobrego wychowania dzieci i młodzieży jest bardzo ważna we współczesnym świecie.
– Ważne jest, abyśmy mobilizowali młode pokolenie do wytrwałej pracy, ale także towarzyszyli naszymi modlitwami. Wspierajmy ich, bo bardzo tego potrzebują – zaznaczył bp Bryl prosząc jednocześnie o modlitwę za rodziców, aby umieli pogodzić się z powołaniem swoich dzieci. Natomiast o. Tadeusz Rydzyk apelował do wiernych o przekazywanie młodemu pokoleniu chrześcijańskich wartości. ■
Komentarze
Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!