TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 17 Marca 2026, 21:21
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Milczący Józef, lekcje dla ojców

Milczący Józef, lekcje dla ojców 

Zbliża się 19 marca - uroczystość św. Józefa. Zazwyczaj kojarzymy go z figurą starszego pana z lilią, który stoi w cieniu Maryi. Milczący, pokorny, trochę wycofany.

W dzisiejszym świecie promującym „rozpychanie się łokciami” i ciągłą autopromocję w mediach społecznościowych, Józef wydaje się… nieatrakcyjny. Mało „instagramowy”. A ja jestem przekonany, że to właśnie ten cieśla z Nazaretu ma klucz do rozwiązania kryzysu współczesnego ojcostwa i męskości. Józef nie wypowiedział na kartach Ewangelii ani jednego słowa. A mimo to jego czyny krzyczą głośniej niż tysiące kazań. Czego uczy nas, ojców w 2026 r.?

My, współcześni ojcowie, często wpadamy w pułapkę „gadulstwa”. Pouczamy dzieci, wygłaszamy kazania, tłumaczymy świat. A psychologia rozwojowa pokazuje: dzieci uczą się przede wszystkim przez przykład - bardziej patrzą na to, co robimy, niż na to, co mówimy. Józef nie prawił Jezusowi morałów. Uczył Go pracą i obecnością. Uczył Go, jak trzymać hebel, szanować drewno, modlić się psalmami. Był. Po prostu był.

(W rozmowach z dorosłymi rzadko słyszę: „Ojciec za mało do mnie mówił”. Częściej: „Ojca nigdy nie było”.) Bycie „Józefem” dzisiaj to wyłączenie telefonu po powrocie z pracy. To wspólna naprawa roweru. To pójście na mecz syna, nawet jeśli wolelibyśmy drzemkę. Obecność buduje autorytet, którego nie zbuduje żaden krzyk.

Czułość nie jest słabością

W kulturze „macho” czułość bywa mylona z niemęską miękkością. Tymczasem papież Franciszek w Patris corde pisze o Józefie jako o „ojcu czułym” i dodaje, że „Jezus widział w Józefie czułość Boga”. Wyobraźmy sobie Józefa w codzienności: kołyszącego Dziecko do snu, tulącego, gdy płacze, podnoszącego po upadku. Czy to czyniło go mniej męskim? Wręcz przeciwnie. Prawdziwa siła mężczyzny objawia się w zdolności do bycia delikatnym wobec słabszych.
Jako tata wiem, że przytulenie córki, gdy ma zły dzień, albo powiedzenie synowi „kocham cię”, wymaga czasem większej odwagi niż podniesienie ciężarów na siłowni. Józef uczy nas, że „męska ręka” to ta, która ochrania i przytula.

Odwaga w kryzysie

Spójrzmy na Józefa jak na menedżera kryzysowego. Dowiaduje się, że narzeczona jest w ciąży (skandal). Musi uciekać do Egiptu przed Herodem (uchodźstwo). Wraca do kraju i buduje życie od nowa. Co robi Józef? Nie panikuje. Nie użala się nad sobą na Facebooku. Nie obwinia żony. On działa. Bierze odpowiedzialność.
Współczesna rodzina jest pełna lęków - o kredyt, o zdrowie, o przyszłość dzieci. Józef pokazuje: „Bój się (bo lęk jest ludzki), ale ufaj i rób swoje”. Jego męstwo to stabilność. Dzieci potrzebują ojca, który w trakcie życiowej burzy nie biega w panice, ale mocno trzyma ster.

Być cieniem

Jan Dobraczyński nazwał Józefa „Cieniem Ojca”. I to nie tylko literacka intuicja: papież Franciszek przywołuje tę metaforę w Patris corde w części „Ojciec w cieniu”. To najtrudniejsze zadanie dla nas. Zrozumieć, że nasze dzieci nie są naszą własnością. Nie są po to, by realizować nasze niespełnione ambicje - piłkarskie czy medyczne. Są darem, który mamy chronić, a potem… pozwolić im odejść. Być cieniem, który chroni przed palącym słońcem, ale nie zasłania światła.

Wyzwanie na 19 marca

W uroczystość św. Józefa zróbmy jedną rzecz „w stylu Józefa”. Bez słów. Zamiast mówić żonie, że ją kochasz - zrób coś dla niej (napraw cieknący kran, weź dzieci na spacer, by mogła odpocząć). Zamiast pouczać syna - zabierz go na rower albo na wycieczkę i po prostu posłuchaj. Zróbmy jeden dobry uczynek w swoim domu - w ciszy, bez oczekiwania oklasków. Niech to będzie nasza „Józefowa” modlitwa czynu. Szczęśliwej i błogosławionej uroczystości św. Józefa wszystkim Ojcom! 

Grzegorz Zawada

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!