TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 06 Grudnia 2019, 01:49
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Majówki z Matką Najświętszą

Majówki z Matką Najświętszą

Nabożeństwa majowe odprawiane wieczorami w maju w świątyniach, przy grotach, a także przydrożnych kapliczkach i figurach Matki Bożej na stałe wpisały się w krajobraz naszej ojczyzny. Podczas modlitwy wierni odmawiają, a często też śpiewają Litanię loretańską, która po raz pierwszy ukazała się drukiem we Florencji w 1572 roku.

Początków nabożeństwa majowego należy szukać w pieśniach oddających cześć Maryi Pannie znanych na Wschodzie już w V wieku. Na Zachodzie poświęcenie majowego miesiąca Matce Bożej pojawiło się dopiero na przełomie XIII i XIV wieku. Wtedy to hiszpański król Alfons X zachęcał ludzi, aby wieczorami gromadzili się na wspólnej modlitwie przed figurami Maryi.

Jezuici propagatorami „majowego”
Za autora właściwych nabożeństw majowych uważa się żyjącego na przełomie XVII i XVIII wieku jezuitę o. Ansolani, który w kaplicy królewskiej w Neapolu codziennie w maju urządzał koncerty pieśni maryjnych kończące się błogosławieństwem Najświętszym Sakramentem. Wielkim propagatorem tej formy czci Najświętszej Maryi Panny był jezuita o. Muzzarelli. Zakonnik w 1787 roku wydał specjalną broszurkę, którą rozesłał do wszystkich włoskich biskupów. Sam w Rzymie zainicjował to nabożeństwo w słynnym kościele zakonu II Gesu, mimo że zakon wtedy formalnie już nie istniał, zniesiony przez papieża Klemensa XIV w 1773 roku. Jezuita rozpowszechnił nabożeństwo majowe także w Paryżu, gdzie towarzyszył papieżowi Piusowi VII w podróży na koronację Napoleona Bonaparte. To właśnie Pius VII obdarzył nabożeństwo majowe pierwszymi odpustami. W 1859 roku kolejny następca św. Piotra – papież Pius IX zatwierdził obowiązującą do naszych czasów formę nabożeństwa składającą się z Litanii loretańskiej, nauki kapłana i błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem.

Początki w Polsce
W Polsce pierwsze nabożeństwo majowe wprowadzili jezuici w 1838 roku w Tarnopolu. W 1852 roku zostało ono zapoczątkowane przez misjonarzy w kościele Świętego Krzyża w Warszawie, a cztery lata później ks. Golian rozpoczął odprawiane „majowego” w Krakowie. Z kolei od 1859 roku tę modlitwę rozpowszechnił we Włocławku biskup Michał Marszewski. W 1863 roku arcybiskup Zygmunt Szczęsny Feliński zalecił nabożeństwo odprawiać we wszystkich kościołach archidiecezji warszawskiej.
W tym samym czasie cześć Maryi szerzył w Galicji poezją jezuita o. Karol Antoniewicz, a jezuita o. Wincenty Buczyński wydał we Lwowie w 1839 roku pierwszą książeczkę o nabożeństwach majowych. Potem podobną broszurę we Wrocławiu w roku 1850 wydał ks. Aleksander Jełowiecki, zmartwychwstaniec. Po 30 latach nabożeństwo majowe stało się bardzo popularne i znane w całym kraju.

Litania loretańska
Główną częścią nabożeństwa majowego jest Litania do Matki Bożej. Słowo litania wywodzi się z języka greckiego leitaneia i oznacza błaganie, prośbę. Litania do Matki Bożej pojawiła się na przełomie XIII i XIV wieku w kilku różnych wersjach, spośród których największą popularność zyskała Litania loretańska. Swoją nazwę zawdzięcza włoskiej miejscowości Loreto. Była śpiewana podczas poświęcenia ogrodzenia wokół Świętego Domku, który został zbudowany z kamieni przywiezionych drogą morską z groty, gdzie mieszkała Maryja w Nazarecie. Tekst tej litanii zatwierdził papież Sykstus V w 1587 roku. Po raz pierwszy ukazała się drukiem w 1572 roku we Florencji i zawierała 43 wezwania, które podlegały zmianom.
Tak w ciągu wieków dodano następujące: „Wspomożenie wiernych” przypisywane Piusowi V w związku ze zwycięstwem nad Turkami pod Lepanto, „Królowo bez zmazy pierworodnej poczęta” - Piusowi IX, dzień przed ogłoszeniem dogmatu o Niepokalanym Poczęciu NMP. Leon XIII wprowadził wezwanie „Królowo Różańca Świętego” i „Matko dobrej rady”. W 1908 roku Kościół w Polsce uzyskał zgodę na włączenie tytułu „Królowo Korony Polskiej”, przekształcone po II wojnie światowej w „Królowo Polski”. „Królowo pokoju” włączył Benedykt XV (1917 rok), a papież Pius XII - „Królowo wniebowzięta” (1950 rok) w związku z ogłoszeniem dogmatu o Wniebowzięciu NMP. Z kolei tytuł „Matko Kościoła” został nadany przez Pawła VI w czasie Soboru Watykańskiego II. Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II zawdzięczamy wezwanie „Królowo Rodziny” (1995 rok). W 2015 roku do litanii zostało dodane nowe wezwanie. Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów zezwoliła, by w Polsce mogło być dodane wezwanie „Matko Miłosierdzia”. Jest ono umiejscowione po wezwaniu „Matko łaski Bożej”. Dzisiejsza wersja zawiera 52 wezwania.
Z nabożeństwem majowym nierozłączna jest przepiękna pieśń maryjna „Chwalcie łąki umajone”, której autorem jest jezuita Karol Antoniewicz. Melodia tej pieśni jest uroczysta i spokojna, ale nie wiadomo kto jest jej autorem. Pieśń ta powstała w latach 40. XIX wieku i składa się z czterech zwrotek.

Polska tradycja nabożeństwa
„Zebrali się przeto odprawiać nabożeństwo pod cmentarz, kaj obok bramy stojała mała kapliczka z figurą Matki Boskiej. Każdego maja przystrajały ją dziewczyny w papierowe wstęgi a korony wyzłacane i polnym kwieciem obrzucały, broniąc od zupełnej ruiny, gdyż kapliczka była odwieczna, spękana i w gruz się sypiąca, że nawet ptaki już się w niej nie gnieździły, a jeno niekiej, w czas słót jesiennych, pastuch jaki schronienia szukał. Smętarne drzewa, lipy staruchy, brzozy wysmukłe i te pogięte krzyże osłaniały ją nieco od burz zimowych i wichrów. (...) Kowal przyklęknął na przedzie, przed progiem, zarzuconym tulipanami a głogiem różowym, i pierwszy zaczął śpiewać. (...) Ostatnie stada do obór ściągały; od wsi, z pól, z miedz już nie dojrzanych buchały niekiedy jazgotliwe śpiewki pastusze i długie, przeciągłe poryki. Zaś naród śpiewał wpatrzony w jasną twarz Matki, co wyciągała błogosławiące ręce nad wszystkim światem: Dobranoc, wonna Lilija, dobranoc!” – tak na początku minionego stulecia Władysław Reymont opisywał nabożeństwo majowe ku czci Matki Bożej we wsi Lipce. Taki widok można było wtedy każdego majowego wieczoru spotkać we wszystkich zakątkach ziem polskich.
Nabożeństwa majowe odbywały się także w czasach okupacji. Pomimo zakazu na tzw. „majówki” schodziły się głównie kobiety i dzieci. Mężczyźni, a właściwie kawalerowie na wioskach, pojawiali się dopiero po skończonym nabożeństwie, by odprowadzać młode panny do domów.
Modlitwę zazwyczaj prowadziła jedna osoba, która najlepiej śpiewała. – Jako dziecko prawie codziennie chodziłam na majowe, które uwielbiałam. Było to przy nowo wybudowanej kapliczce Matki Bożej w poznańskim, gdzie wtedy mieszkałam. Pamiętam, że śpiew litanii prowadziła starsza pani, której imienia już dziś nie pamiętam. Z tego czasu zapamiętałam ciepłą wiosenną aurę i rozkwit bzu, który dawał piękną woń. W tym klimacie rozbrzmiewał śpiew Litanii ku czci Matki Bożej, którą bardzo kochałam i tak zostało do dziś – wspomina pani Jadwiga.

Kwiatki dla Maryi
Wiele osób z majem kojarzy przepiękne i niezwykle wymowne nabożeństwa majowe ze śpiewem Litanii Loretańskiej. – Nabożeństwa majowe kojarzą mi się nieodłącznie ze wczesnym dzieciństwem. Miałam może cztery, pięć lat, gdy zabierała mnie na nie do kościoła babcia. Niezrozumiałe były dla mnie wtedy słowa większości wezwań litanii, ale babcia, która straciła mamę mając sześć lat bardzo kochała i czciła Matkę Bożą i mnie uczyła tej miłości. Wiedziałam, że wychwalają one Maryję i że można modląc się nimi wyprosić sobie i innym wiele łask. W mojej pamięci z uczestnictwa z najmłodszych lat w nabożeństwach majowych pozostał widok wystawionego Najświętszego Sakramentu i pieśni: „Chwalcie łąki umajone”, „Po górach dolinach”, „Pieśnią wesela witamy”, które do dziś wywołują wzruszenie. Pozostało jeszcze jedno takie dziecięce wspomnienie - zrywane w ogródku, bądź na łące kwiatki i zanoszone przed figurę Matki Bożej.
Trwały ślad w mojej pamięci pozostawiły nabożeństwa majowe przeżywane w roku przyjęcia I Komunii Świętej. Z wielką radością wraz z koleżankami i kolegami chodziliśmy na „majowe”. Ucząca nas wówczas religii s. Koleta potrafiła nas zachęcić i zmobilizować do udziału w nich. Rozbudziła w nas miłość do Matki, której Syna mieliśmy niebawem przyjąć do swoich serc. Uczyła nas pieśni maryjnych. To jeszcze z tamtych lat znam wiele z nich na pamięć. Potem przyszedł czas na uważniejsze wsłuchiwanie się w czytanki majowe, które przybliżały postać Maryi, wyjaśniając znaczenie poszczególnych wezwań litanijnych. Te majowe czytanki pomogły mi dostrzec w Maryi m.in. uzdrowienie chorych, ucieczkę grzeszników, wspomożenie wiernych, pocieszycielkę strapionych, pannę możną, wierną, zwierciadło sprawiedliwości i w chwilach trudnych szukać u niej pomocy, pocieszenia, umocnienia – wspomina pani Małgorzata z Mikstatu.

Jasnogórskie Apele
Ciekawą formą modlitwy ku czci Matki Najświętszej są Apele Jasnogórskie. Takie nabożeństwa odbywają się np. w Ostrowie Wielkopolskim, a zostały one zainicjowane na początku lat 90. XX wieku. Do dziś każdego wieczoru w maju o godz. 21.00 przy grocie Matki Bożej Lourdzkiej przy kościele św. Antoniego licznie gromadzą się wierni, aby śpiewać Apel Jasnogórski, odmawiać dziesiątkę Różańca, a także chwalić Maryję poprzez śpiew pieśni. Nabożeństwa od zawsze prowadzą księża wikariusze. Każdego roku, nawet mimo zimnych i deszczowych dni, do groty przybywało wiele osób.
- Apele Jasnogórskie w parafii św. Antoniego zapoczątkowano 26 lat temu. Od tego czasu przez cały maj oprócz nabożeństw majowych odprawianych w kościele codziennie o godz. 18.00 odbywają się Apele Jasnogórskie. Parafianie, a także inni mieszkańcy naszego miasta, gromadzą się o godz. 21.00 przed grotą, by wspólną modlitwą i śpiewem chwalić Maryję, dziękować jej za otrzymane łaski i polecać wszystkie swoje sprawy. Podczas apeli są wznoszone modlitwy za dzieci przystępujące do I Komunii św., maturzystów oraz nowo wyświęconych kapłanów – mówi ks. infułat Tadeusz Szmyt, wieloletni proboszcz parafii św. Antoniego, za którego narodziła się idea tych nabożeństw.

Tekst i zdjęcie Ewa Kotowska-Rasiak

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!