TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 01 Grudnia 2020, 19:26
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Madonny św. Łukasza (2)

Madonny św. Łukasza (2)

Świętemu Łukaszowi Ewangeliście, przypisuje się nie tylko autorstwo 12 ikon Maryi, ale również jednej rzeźby. Jej portret (tak, portret rzeźby) czczony jest od wieków w Kodniu, a sama figura w hiszpańskiej miejscowości Guadalupe.

Na początek przypomnę tylko, że jednym z wizerunków, który według tradycji miał namalować św. Łukasz Ewangelista jest obraz Matki Bożej Częstochowskiej. Dziś, po badaniach jasnogórskiej ikony, wiemy już, że Łukasz nie mógł jej namalować, bo wizerunek powstał na początku średniowiecza. Ponadto legenda mówiła, że Madonna, zwana dziś Częstochowską, miała być namalowana na cyprysowym blacie stołu, przy którym jadała Święta Rodzina. Istniała też wersja, że miał to być cyprysowy blat stołu, przy którym odbyła się Ostatnia Wieczerza. Tymczasem deska, na którym widnieje Matka Boża Częstochowska to drewno lipowe.
Również w Polsce, a dokładniej w Kodniu, czczony jest portret Madonny z Dzieciątkiem wyrzeźbionej rzekomo przez Łukasza Ewangelistę. Malowanych Madonn przypisywanych św. Łukaszowi (w tym także wyłącznej postaci Maryi) jest około kilkudziesięciu. Dwunastka, o której wspomniałam na początku tego tekstu, to dzieła, które z owych kilkudziesięciu miałyby największe szanse wyjść spod pędzla czy dłuta św. Łukasza. W owej dwunastce natomiast, jedna z ikon – namalowana między II a V wiekiem – wskazywana jest przez badaczy jako ta, która rzeczywiście mogłaby być autorstwa Ewangelisty. Ale o niej opowiem następnym razem. Dziś, zgodnie z obietnicą o rzeźbie z Guadalupe i po części Kodnia.


Madonna Łukaszowa,
Madonna Gregoriańska
Starożytne przekazy mówią, że św. Łukasz wyrzeźbił Maryję z Dzieciątkiem w cedrowym drewnie i gotową zaniósł do Wieczernika. Ustawił ją niedaleko drzwi sali, w której spotykali się Apostołowie. Rzeźba miała 150 cm wysokości. Kiedy Apostołowie zobaczyli figurę, w pierwszej chwili byli pewni, że stoi przed nimi żywa Maryja, kłaniali się jej i chcieli się z nią witać. Co się później działo z rzeźbą? W IV wieku miała dowiedzieć się o jej istnieniu cesarzowa Helena, która właśnie podróżowała po Ziemi Świętej i zabezpieczając pamiątki po życiu Chrystusa. Helena miała zabrać rzeźbę ze sobą i ostatecznie przekazać do Konstantynopola. W VI wieku przebywali w Konstantynopolu dwaj mnisi benedyktyńscy Grzegorz i Leander, którzy mieli swoje misje do wykonania. Pierwszy w niedługim czasie został papieżem i przeszedł do historii jako św. Grzegorz Wielki, natomiast Leander został świętym biskupem z Sewilli.
W czasie pobytu w Konstantynopolu obaj usłyszeli o słynącej cudami figurze Madonny, którą miał wyrzeźbić sam Łukasz Ewangelista. Figura zasłynęła na tamtych terenach m.in. w trakcie epidemii i w czasie najazdu na miasto. Grzegorz otrzymał ją później w darze za dobrze wykonaną misję, z którą przybył do Konstantynopola. Zabrał ją więc do Rzymu, a kiedy został papieżem umieścił w swojej prywatnej kaplicy. Jakiś czas później papież dowiedział się, że jego przyjaciel Leander zapadł na chorobę, którą dziś nazwalibyśmy depresją. Stan Leandra był bardzo zły, więc Grzegorz Wielki postanowił posłać do niego swą Madonnę w prezencie, by przyjaciel, w jej cieniu, wrócił do zdrowia. Nim jednak wysłał rzeźbę w podróż, polecił namalować jej portret. Portret ten nazwano podobnie jak figurę, Madonną Gregoriańską. Do Sewilli rzeźbę zawiózł brat Leandra, późniejszy św. Izydor. Leander wyzdrowiał, a figura zaczęła słynąć łaskami i cudami na ziemi sewilskiej. Natomiast kiedy wybuchła w Rzymie epidemia, Grzegorz polecił nieść obraz Madonny Gregoriańskiej w procesji pokutno-przebłagalnej, której przewodniczył, przez Wieczne Miasto. Epidemia ustała.


Od Guadalupe do Guadalupe
W VII wieku tereny dzisiejszej Hiszpanii najechali Arabowie i zajęli jej terytoria. W czasie najazdu Madonna Łukaszowa zaginęła. Odnalazła się w cudowny sposób w XIV wieku, po prywatnym objawieniu Gila Cordero biednego pasterza z Cáceres. Gil znalazł ją nieopodal rzeki Guadalupe. Niestety w rzeczywistości nie jest to ta sama figura. Badania wykazały bowiem, że pochodzi z XII wieku. W średniowieczu jednak wierzono w autentyczność rzeźby, a jej kult odrodził się w oka mgnieniu.
Miejsce domniemanego odnalezienia Madonny stało się wkrótce jednym z najpopularniejszych miejsc pielgrzymkowych w Europie. W tym miejscu można postawić pytanie, czy hiszpańskie Guadalupe ma coś wspólnego ze słynnym meksykańskim? Ma. Meksykańskie powstało w XVI wieku, tuż po hiszpańskim podboju imperium Azteków. Jak pamiętamy, Maryja ukazała się Indianinowi Juanowi Diego. Był on prostym człowiekiem i niewiele wiedział o Matce Bożej. Powtarzał więc tylko jej imię, które znał od hiszpańskich księży i konkwistadorów będących wielkimi czcicielami Masonny z Guadalupe w hiszpańskiej Estremadurze. Swoją drogą Estremadura była wówczas najbiedniejszą częścią Hiszpanii i prawdziwym zagłębiem zdobywców Ameryki. Wywodził się z niej nie tylko Pizzaro i Cortés, ale także pierwsi kapłani franciszkańscy, którzy ruszyli u boku konkwistadorów ewangelizować Nowy Świat. Ich klasztor znajdował się około 50 km od Guadalupe. Wszyscy wyrośli w kulcie Matki Bożej z Guadalupe, wielu zabrało ze sobą kopie jej rzeźby, a przed wyprawą przed Atlantyk księża i żołnierze masowo przybywali tu po błogosławieństwo.


Madonna Kolumba
Także Krzysztof Kolumb modlił się do Matki Bożej z Guadalupe, przyzywał jej pomocy zwłaszcza w czasie pierwszej wyprawy. Poza tym, Izabela Kastylijska i Ferdynand Aragoński przyjmowali Kolumba w klasztorze w Guadalupe aż 22 razy. A to dlatego, że klasztor stał się jedną z ich głównych siedzib.

Aleksandra Polewska - Wianecka

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!