TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 23 Września 2019, 09:00
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Lubię...

Lubię...

Lubię swoje życie.  Pić kawę w łóżku, a szczególnie wtedy, gdy mi ją ktoś zrobi. Oglądać filmy w środku nocy i śmiać się z najlepszych dowcipów. Tańczyć do ulubionych piosenek. Śpiewać w wannie, wylegując się w ciepłej wodzie i czuć, jak rozluźniają się wszystkie spięte mięśnie. Gadać przez telefon z przyjaciółką, siedząc na podłodze w korytarzu. Lubię lubić siebie.
Bo dlaczego by nie lubić swojego życia, skoro jest tylko moje? Kieruję nim po swojemu, użeram się i zadręczam tyloma sprawami, że aż żal byłoby gardzić tak skrupulatnie pieszczoną własnością. Co jest złego w tym, że przyjemnością dla mnie jest masaż stóp? Najlepiej wykonywany przez przystojnego bruneta techniką dowolną. Hiperbolizuję tutaj pewne sprawy, ale czy nie fajnie i miło jest tak po prostu godzić się samemu ze sobą, być dla siebie osobą wyrozumiałą i najlepszym przyjacielem? Jeśli chcesz porozmawiać z osobą inteligentną, porozmawiaj ze sobą. Działa i satysfakcjonuje.
Lubię siebie, bo… bo… bo potrafię siebie docenić, bez kokieterii uznać, że jestem w porządku. Może mnie ktoś nie lubić, nie interesuje mnie to, ale niech mnie nie ocenia i ja się dozgonnie odwdzięczę tym samym. Z tego, co zaobserwowałam, sporo ludzi kręci się koło mnie z uśmiechem. Kręcą się też i tacy z grymasami, ale przecież byłoby strasznie nudno, gdyby mnie wszyscy uwielbiali i byłabym idealna – bez wad! Same zalety to też wada. A tak poza tym to ideały są strasznie nudne!

Kasia Smolińska

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!