TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 19 Lipca 2019, 19:35
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Listy czytelników - Andre

03.09.13

Listy czytelników

Bóg zmienił moją duchowość, dał wolność od wszystkich uzależnień. Najpierw po 35-letnim maratonie w „krainie wódki” zamiast do mety, dotarłem na samo dno. Po utracie wszystkiego, co składa się na człowieczeństwo: wiary, nadziei, miłości, ciała i duszy, a nawet Bożych przykazań znalazłem się w najbardziej jałowym miejscu w życiu, które nazwałem pustynią.

Trzeciego grudnia 2009 roku w czasie przeznaczonym na modlitwę „Anioł Pański”, poczułem dotyk Bożej Opatrzności. Był to pierwszy dzień bez alkoholu, początek drogi do wolności. Wieczorem trafiłem na spotkanie AA grupy „Rogatka” w Kaliszu. Tam przyznałem się do nałogu. Przez parę najbliższych dni drogowskazem był dla mnie jedynie program wspólnoty. Powoli odzyskiwałem wiarę, dzięki której nauczyłem się słuchać głosu Boga. Poddanie się Mu było pierwszym krokiem do uzdrowienia. Właśnie w tym miejscu wiara połączona z gotowością do pracy nad krokami zapewnia mi pogodę ducha, której szukałem. Gdy dokładam starań, by podążać drogą Dwunastu Kroków zyskuję poczucie wolności, która czyni mnie zdolnym do samodzielnego myślenia. Zacząłem odkrywać w sobie dary, takie jak troska i opieka, czy nawet zwykłe dzielenie się z drugim człowiekiem. Wciąż uczę się, jak poddawać się woli Boga i nabywać pełnego szacunku do własnej osoby. Relacja z drugim człowiekiem nie na poziomie egoizmu, lecz dzielenia się, uczy mnie z kolei, jak zachować te wartości. Owoce uzdrowienia prowadzą do odbudowy osobistego życia, wyzwolenia z choroby alkoholowej oraz naprawienia więzi rodzinnych. Nauczyłem się również pokory, która objawiała się w realizowaniu programu grupy i w służbie dla wspólnoty. 

Centralnym punktem terapii jest uznanie własnej bezradności. Trzeba zamienić fundament „ja” na fundament „Bóg”. Tylko dzięki więzi z Bogiem można na stałe powrócić do trzeźwego życia. Poddałem się Jego opiece i Jego wskazówkom bez zastrzeżeń. Od tego czasu nie wziąłem do ust alkoholu. Początek był trudnym momentem. Warunkiem postępu było szczere pragnienie obecności Boga w moim życiu. Modlitwa stała się światłem, które rozświetla drogę ku Niemu. Dzisiaj codziennie rozmawiam ze swoim nowym Przewodnikiem, proszę Go o trzeźwy dzień oraz o pomoc dla innych uzależnionych. 

Andre


Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!