TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 29 Sierpnia 2025, 02:02
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Kuszony przez Złego

Kuszony przez Złego

swiety jozef

Ikona autorstwa Kiko Argüello 

 

W koronie wieńczącej kaplicę w seminarium Redemptoris Mater w Warszawie możemy zauważyć bardzo ciekawe ujęcie osoby św. Józefa. Jest to niewątpliwie nawiązanie do ikon wczesnego chrześcijaństwa. W ikonach przedstawiających narodzenie już od IV wieku Święty Józef ukazywany jest jako kuszony przez złego ducha. 

Szatan próbuje wzbudzić w sercu Józefa nieufność i lęk wobec tajemnicy wcielenia. Demon w tej scenie ubrany jest w baranią skórę, która ma nieprzypadkowo kolor zielony. Niektórzy autorzy twierdzą, że akurat w tej scenie kolor ten symbolizuje przeciwieństwo służby i miłości. To w jaki sposób ukazana jest postać św. Józefa, tj. w aureoli i w żółtym płaszczu sygnalizuje jego zwycięstwo nad kuszeniem. Żółty płaszcz Józefa, promieniujący słowem Bożym, które go ogarnia, daje mu siłę i moc by nie ulegać pokusie, lecz ufać słowu Boga. 

Nie bój się!

Aby lepiej zrozumieć drogę wiary Józefa, a w niej powołanie każdego mężczyzny i ojca, warto sięgnąć do Adhortacji apostolskiej Jana Pawła II Redemptoris Custos, która w drugim punkcie mówi: „Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów (Mt 1, 20-21). W tych słowach zawiera się moment centralny biblijnej prawdy o św. Józefie — moment, do którego przede wszystkim nawiązują Ojcowie Kościoła. Nie da się zrozumieć Józefa, bez rozwikłania tej mateuszowej sceny. Bóg przez anioła zwraca się do Józefa: Nie bój się!” 

Myślę, że jeśli w prawdzie spoglądamy w swoje serce, to możemy dostrzec ten głęboki, egzystencjalny lęk. Jest on owocem tego pierwotnego kuszenia, aby być jak Bóg, aby samemu stanowić o sobie, aby odciąć się od jedynego źródła miłości i życia, jakim jest Bóg. Na tę ,,katechezę” złego ducha Adam i Ewa odpowiedzieli: „TAK”. Od tamtej pory każdy z nas boi się o życie, o obraz samego siebie itd. Nie akceptujemy własnej historii życia, nie pytamy Boga o plan na nasze życie, panicznie boimy się stracić samych siebie dla innych.  

Wejść w plan Boga

Józef jest jak każdy z nas, przecież on również miał plan na swoje życie. Chciał mieć liczne potomstwo, zamierzał zrealizować siebie jako mężczyzna. Doświadczył jednak tego, że Bóg przekreśla to wszystko, by zaprosić go do wyjątkowej misji, aby wszedł w misterium zbawcze, przekreślając siebie i wypełniając plan Boga.  

Józef nie czuł się godny wejść w ten plan. Wiedział już, że Maryja nosi w sobie Syna Bożego i jest jak Arka Przymierza, której nie można dotknąć lub jak krzak gorejący, w obecności którego zdejmuje się sandały.

Bóg nie chce jednak, by Józef oddalał Maryję, On chce, by Patriarcha wziął ją do siebie! Tak jak niegdyś Ewa posłuchała słowa złego Anioła przekreślając plan Boga, tak w nowej rzeczywistości, nowa Ewa, która przyjęła słowo Anioła – Bożego posłańca, została powierzona Józefowi, któremu Bóg zlecił odpowiedzialność za Nią. A wiemy, że Adam wobec wydarzenia grzechu obciążył nim Ewę uciekając od odpowiedzialności. 

Pokusy współczesnego mężczyzny

W Józefie więc widzimy kogoś, kto pokonuje odwieczne pokusy, które dotykają również współczesnego mężczyznę. Taką pokusą jest chociażby odrzucenie życia poczętego – bo przecież aborcja to nie tylko dramat matki, ale i destrukcja ojcostwa. Taką pokusą jest potraktowanie kobiety jak przedmiotu użycia. Wielu mężczyzn przeżywa swoje życie pielęgnując w sobie syndrom Piotrusia Pana, czyli: wszystko mi wolno i za nic nie ponoszę odpowiedzialności. 

Posłuszeństwo słowu Boga!

Droga wiary Józefa to wejście w posłuszeństwo słowu Boga, które wypowiedział przez Anioła. Józef przezwycięża w sobie lęki i pokusy, dlatego że otwiera się na Słowo, które zbawia, które daje mu nową naturę i czyni z niego nowego człowieka. Bóg zabiera mu lęk i zaprasza go na drogę zawierzenia, drogę wiary. 

Ta ikona ukazuje Józefa w momencie, kiedy zbliża się do niego zły duch, ale on nie ulega pokusie, bo jest obleczony w słowo – złoty płaszcz, który go chroni. My nie mamy nowej natury na ziemi raz na zawsze. Nasze życie jest ciągłym zmaganiem się i kształtowaniem w sobie nowego człowieka, a słowo Boże jest tą rzeczywistością, która nas egzorcyzmuje i uwalnia od miłości własnej, ku życiu w posłuszeństwie Ojcu. Niech podsumowaniem tej refleksji będą również słowa z Redemptoris Custos: Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie” (Mt 1, 24). Wziął ją razem z całą tajemnicą jej macierzyństwa, razem z Synem, który miał przyjść na świat za sprawą Ducha Świętego. Okazał w ten sposób podobną jak Maryja gotowość woli wobec tego, czego odeń żądał Bóg przez swego Zwiastuna (RC 3).

ks. Piotr Górski

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!