TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 04 Sierpnia 2026, 22:55
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

 Kult św. Józefa w wieku XVI (74)

Kult św. Józefa w wieku XVI (74)  

Juan de Cartagena jest między innymi autorem siedmiu ponadczasowych zachęt do skutecznej promocji kultu św. Józefa.

Hiszpański franciszkanin Juan de Cartagena znany z umiłowania św. Józefa, może uchodzić za wizjonera w kontekście wskazania skutecznych metod służących rozwojowi kultu i nabożeństwa do św. Józefa. Co ciekawe, zaproponowane przez niego metody okazały się ponadczasowe, co samo w sobie przynagla do poświęcenia im uwagi: „Wstępujmy do bractw ustanowionych ku jego czci, odprawiajmy nowenny przed lub po dniach jego świąt, rozpowszechniajmy wizerunki przedstawiające go w najważniejszych wydarzeniach jego życia, rozprowadzajmy jego medaliki, aby szerzyć jego kult, wznośmy ołtarze ku jego czci i chwale, poświęcajmy mu kościoły, w których będzie otaczany szczególną czcią, zakładajmy wspólnoty zakonne noszące jego imię i oddające mu chwałę oraz czyńmy to z tym większą wiarą, im trudniejsze wydaje się osiągnięcie zamierzonego celu. W ten sposób przekonamy się, jak wielka jest jego moc na ziemi, gdy wykorzystuje ją dla dobra swoich czcicieli”. Zapewne niejedna osoba po przeczytaniu tych wskazówek zdziwiła się ich prostotą i pomyślała, że nie ma w nich nic szczególnego. Czy jednak właśnie na tym nie polega, przynajmniej w pewnym sensie, problem naszych czasów? Szukamy duchowych wynalazków, atrakcji i ciekawostek, które jak się później okazuje są tandetne i nie pozwalają na osiągnięcie duchowej głębi. Jako duszpasterze często boimy się przypominać wiernym, że prowadzić autentyczne życie duchowe oznacza przeżywać „głębiej”, a nie „więcej”. Tym bardziej zdumiewa aktualność zachęty hiszpańskiego franciszkanina, gdyż wezwanie Juana de Cartagena można z łatwością zrealizować również w naszych czasach. Przeanalizujmy krok po kroku elementy jego zachęty. 

Aktualność zachęt Juana de Cartagena

Pierwsza z nich to wezwanie do „wstępowania do bractw”. Jeśli czciciel św. Józefa pragnie pogłębić swoją józefową pobożność poprzez przynależność i identyfikację z jakąś wspólnotą jemu poświęconą to pewnie nigdy w historii nie miał tylu możliwości co dzisiaj, ponieważ istnieją bractwa św. Józefa, grupy św. Józefa prowadzone przez siostry józefitki, stale powiększająca się wspólnota mężczyzn św. Józefa i wiele innych grup oraz wspólnot o charakterze lokalnym. Równie łatwa do zrealizowania jest zachęta druga i trzecia: „Odprawiajmy nowenny przed lub po dniach jego świąt, rozpowszechniajmy wizerunki przedstawiające go w najważniejszych wydarzeniach jego życia”.

Celowo połączyłem je ze sobą, ponieważ mam wrażenie, że obecnie oba te działania przeżywają swoisty rozkwit. Nowenna do św. Józefa przed dziewiętnastym dniem marca staje się coraz bardziej popularna. O ile jeszcze kilkadziesiąt lat temu kojarzono ją przede wszystkim z księżmi więzionymi w niemieckim obozie koncentracyjnym w Dachau, to w ostatnich latach nowenna do św. Józefa staje się stałym elementem życia modlitewnego wielu osób świadomie przeżywających poszczególne etapy roku liturgicznego. Trzeba wspomnieć także o powstałych w ostatniej dekadzie modlitewnikach i książkach zawierających rozważania o św. Józefie, tak chętnie nabywanych przez wiernych. Z drugiej strony, należy przyznać, że z roku na rok coraz łatwiej możemy w różnych miejscach spotkać jakiś wizerunek św. Józefa. Czy to na ulicy w formie kapliczek, czy to w kościołach w formie figur i obrazów.

Z całą pewnością św. Józef staje się bardziej obecny. Sam jako kapelan szpitala, dzięki ofiarom pacjentów, personelu szpitala, pielęgniarek i lekarzy mogłem kupić piękną figurę św. Józefa i uroczyście umieścić ją w ołtarzu odnowionej sycowskiej kaplicy szpitalnej. Może cieszyć także fakt, że powstające współcześnie figury i obrazy św. Józefa w zdecydowanej większości są naprawdę bardzo ładne i w jakimś stopniu oddają jego zewnętrze i wewnętrzne piękno.

Stare i nowe formy pobożności

Czwarta zachęta Juana de Cartagena brzmi: „Rozprowadzajmy jego medaliki, aby szerzyć jego kult”. Choć na świecie zdecydowanie bardziej rozpowszechnione są medaliki z wizerunkiem Najświętszej Maryi Panny to nie brakuje osób, które noszą także medalik św. Józefa. Szczególnie zauważalne jest to w Hiszpanii, gdzie zwyczaj noszenia medalika lub medalionu św. Józefa jest bardzo popularny. Co więcej, w niektórych regionach praktykuje się także wkładanie medalika św. Józefa do trumny albo do urny. Nie jest to żaden przesąd ani zabobon, lecz żywa wiara uznająca w św. Józefie patrona dobrej śmierci.

W ostatnich latach, szczególnie w Polsce i Meksyku, rozrasta się nabożeństwo do szkaplerza św. Józefa. Obok medalika jest to kolejna forma zewnętrznego przyznawania się do św. Józefa. Nabożeństwo to narodziło się równocześnie we Włoszech i Francji ponad 150 lat temu. Następnie, przez ponad wiek nieco „przygasło”, by z wielką siłą odrodzić się w trzeciej dekadzie XXI wieku. Za kilka tygodni, dzięki współpracy Narodowego Sanktuarium św. Józefa i Polskiego Studium Józefologicznego, ukaże się książka zatytułowana „Szkaplerz św. Józefa”, która szczegółowo opisuje genezę tego nabożeństwa i proponuje materiały formacyjne dla osób, które zdecydowały się przyjąć to sakramentalium. 

Ołtarze, kościoły, zakony …

Piąta i szósta zachęta Juana de Cartagena brzmi: „Wznośmy ołtarze ku jego czci i chwale, poświęcajmy mu kościoły, w których będzie otaczany szczególną czcią”. Wydaje się, że paradoksalnie jest to najtrudniejsza do realizacji wskazówka. Doskonale pamiętam słowa kard. Stanisława Dziwisza, który mówił, że teraz bardziej niż kościoły, należy budować parkingi przy kościołach. Nawet jeśli z pozoru te słowo brzmią nieco dziwnie to były sekretarz św. Jana Pawła II miał sporo racji.

W Polsce nie brakuje kościołów. Właściwie niewiele jest takich miejsc, gdzie ktoś do kościoła musiałby dojechać więcej niż kilka kilometrów. Nie oznacza to jednak, że te kościoły, które na przestrzeni dekad i stuleci nie znalazły żadnej przestrzeni dla św. Józefa, nie mogą tego zmienić. Na szczęście w naszej Ojczyźnie prawie w każdej świątyni możemy „spotkać” św. Józefa. Podobnie sprawa ma się ze zakonami pod patronatem św. Józefa, których liczba systematycznie się powiększa, szczególnie dzięki nowym zgromadzeniom z Ameryki Południowej.

Większa wiara

Ostatnia, siódma zachęta Juana de Cartagena to wezwanie, by „to wszystko czynić z tym większą wiarą, im trudniejsze wydaje się osiągnięcie zamierzonego celu”. Chyba najkrótszym i najpiękniejszym komentarzem do tej zachęty hiszpańskiego franciszkanina będą słowa znanej pieśni o św. Józefie: „Szczęśliwy, kto sobie Patrona, Józefa ma za Opiekuna; Niechaj się niczego nie boi, Bo święty Józef przy nim stoi, Nie zginie”. 

Ks. Jakub Bogacki

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!