TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 04 Lutego 2026, 02:09
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Kult św. Józefa w wieku XV (61)

Kult św. Józefa w wieku XV (61)

Warto zauważyć, że papież Leon XIV wywodzi się z rodzinny zakonnej, której od wielu wieków patronuje św. Józef.

Przyjęło się w powszechnej świadomości osób zainteresowanych rozwojem kultu i nabożeństwa do św. Józefa, że punktem zwrotnym był wiek XVI. Kilka miesięcy temu postawiłem tezę, że o ile szesnaste stulecie zasługuje na miano „złotego wieku” w kontekście promowania św. Józefa to trzeba przyznać, że wiek XV stanowił solidne podglebie do tego, co miało się niebawem wydarzyć.

Rodziny zakonne

Rozważając rozwój kultu św. Józefa w wieku XV skupialiśmy się na wystąpieniach poszczególnych teologów lub pasterzy Kościoła. Tymczasem w tym stuleciu pojawiły się kolejne zakony, które również pragnęły szerzyć nabożeństwo do św. Józefa. Wiemy już, że kult św. Józefa na zachodzie zaszczepili benedyktyni. Następnie bardzo propagowali go franciszkanie, serwici i dominikanie. W XV w. pojawiły się co najmniej dwa nowe zakony promujące nabożeństwo do prostego Cieśli z Nazaretu.

Zanim omówimy ich tożsamość, należy zwrócić uwagę na pewną przewagę, jaką dawało zaangażowanie poszczególnych rodzin zakonnych w rozwój kultu św. Józefa. Otóż, gdy szerzeniem nabożeństwa do św. Józefa zajmował się jakiś biskup lub teolog, to zasięg ich starań ograniczał się zazwyczaj do terytorium metropolii, diecezji albo uniwersytetu. Tymczasem włączenie się w to dzieło rodzin zakonnych sprawiło, że kult św. Józefa promowano we wszystkich klasztorach należących np. do benedyktynów, franciszkanów etc. W związku z tym, że był to czas prawdziwej ekspansji tych zakonów to bardzo szybko kult św. Józefa docierał do nowych miejsc.

Karmelici

Wielu osobom wydaje się, że zaangażowanie karmelitów w rozwój kultu św. Józefa rozpoczął się wraz ze św. Teresą z Avila i reformą zakonu. Jednakże, badania przeprowadzone w pierwszej połowie wieku XX wykazały, że pierwsze przejawy ich kultu wobec św. Józefa sięgają początkowych lat XV w. Chociaż nie byli protoplastami tego kultu, to jednak właśnie karmelici chlubią się szczególnym znakiem wybrania przez św. Józefa. Wybitny włoski znawca historii rozwoju kultu św. Józefa o. Liberio Balestrazzi CSJ w czasie jednego z międzynarodowych kongresów, który odbywał się Montrealu, przypomniał pewną zapomnianą historię dotyczącą karmelitów, którą warto przypomnieć: „[Karmelici] mieli zaszczyt otrzymać dowód patronatu św. Józefa nad sobą wcześniej niż wszyscy pozostali. Miało to miejsce w Novarze, obleganej przez księcia Ludwika Sabaudzkiego, którego wojska podjęły próbę ostatecznego szturmu w nocy roku 1449. Święty Józef ukazał się ponad kościołem karmelitów, otoczony oślepiającą światłością, i groził nieprzyjacielowi podniesioną ręką.

Umocnieni tym widzeniem oblężeni odparli napastników. Kroniki karmelitańskie kładą wielki nacisk na to zwycięstwo, aby wykazać starożytność swojej pobożności wobec św. Józefa”. Novara to urokliwe miasto o starożytnej metryce położone w Piemoncie w sąsiedztwie Mediolanu. Czytając opis zawarty na kartach karmelitańskich kronik trudno nie dostrzec podobieństwa do 15 sierpnia 1920 r. i Warszawy broniącej się przed bolszewicką nawałą.

Jednak, wydarzenie to nie stało u początku kultu św. Józefa w tym zakonnie, ponieważ najstarsze Oficjum o św. Józefie również pochodzi od karmelitów. Niezastąpiony jezuita o. Francis Filas datuje je na rok 1434. Hymn nieszporów z tego Oficjum kończy się łacińskimi słowami: Qui nos salvet præpotenti Sancti Joseph merito. Amen (Który niech nas zbawi przez potężne zasługi Świętego Józefa. Amen).  

Benedyktyni z Vallombrosy

W tym samym czasie nabożeństwem do św. Józefa wyróżniał się klasztor benedyktynów, Vallombrosie. Choć wspominaliśmy już o zasługach benedyktynów to starania mnichów z tego położonego w Apeninach klasztoru, zasługują na szczególne zauważenie i dowartościowanie. Przede wszystkim dlatego, że już w XV w. św. Józef pojawił się tam w Liturgii Godzin. W brewiarzu wzywano tam św. Józefa następującymi słowami: „Józefie miłujący, Ojcze najdobrotliwszy, zniszcz wady osłabionego tłumu” oraz „Użycz swoim wiernym chwalebnego zmagania oraz zwycięstwa w życiu”. 

Augustianie

Przyznam, że ucieszyłem się odnajdując informację, że kolejną rodziną zakonną, która włączyła się w promocję kultu św. Józefa, byli augustianie czczący św. Józefa w Mediolanie już od roku 1413. Zapewne większość z nas pamięta, że nasz Ojciec Święty Leon XIV należał do augustianów. Zakon ten umieścił św. Józefa w swoim brewiarzu w 1444 r. Co więcej, w roku 1632 ich Kapituła Generalna, obradująca w Rzymie, ogłosiła św. Józefa patronem zakonu (więcej na ten temat powiemy rozważając wiek XVII). W związku z tym okazuje się, że obecny papież wywodzi się z zakonu, któremu patronuje św. Józef.

Korzystając z okazji pozwolę sobie na pewien anachronizm. Zakończył się pierwszy kalendarzowy rok piotrowej posługi Leona XIV. Z uwagą przyglądałem się wszystkim jego wypowiedziom dotyczącym św. Józefa. Początkowo było ich niewiele. Pomyślałem, że po bardzo „józefowym” pontyfikacie papieża Franciszka nadchodzą lata „chude”. Ostatecznie rok 2025 zakończył się kilkunastoma papieskimi wspomnieniami prostego Cieśli z Nazaretu. Na szczęście, papież Leon XIV w swoim pełnym opanowania i rozwagi stylu zaczął coraz częściej wypowiadać się o św. Józefie.

Kończąc przytoczę dwie wypowiedzi (jedna krótka, druga dłuższa) Leona XIV o św. Józefie, z pewnością markujące drogę, którą w józefologicznej refleksji zapewne będzie podążał w kolejnych latach swego pontyfikatu. Pierwsza z nich pochodzi z 17 sierpnia i była skierowana do kolumbijskich seminarzystów: „Niech Najświętsza Maryja Panna i św. Józef, pierwsi formatorzy Najwyższego i Wiecznego Kapłana, wspierają was wszystkich w radości płynącej ze świadomości, że jesteście kochani i powołani”. 

Druga z nich to fragment medytacji wygłoszonej w czasie modlitwy „Anioł Pański” w czwartą niedzielę Adwentu: „Bogobojność i miłość, miłosierdzie i oddanie: oto cnoty tego Człowieka z Nazaretu, które liturgia proponuje nam dzisiaj, aby towarzyszyły nam w ostatnich dniach Adwentu, prowadząc nas ku świętom Bożego Narodzenia. Są to ważne postawy, wychowujące serce do spotkania z Chrystusem i braćmi, mogące pomóc nam być dla siebie nawzajem przyjaznym żłóbkiem, gościnnym domem, znakiem obecności Boga”. Analizując dokładnie wszystkie ubiegłoroczne wypowiedzi Leona XIV o św. Józefie można przypuszczać, że bardzo często Ojciec Święty będzie ukazywał nam go jako formatora i wychowawcę. 

ks. Jakub Bogacki

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!