Kult św. Józefa w wieku XVI (72) 
Wiek XVI wyznaczył nowy etap w rozwoju józefologii, charakteryzujący się zarówno znacznym poszerzeniem perspektyw teologicznych, jak i rozszerzeniem geograficznego zasięgu ośrodków kultu św. Józefa.
Wielkie odkrycia geograficzne wieku XVI pociągnęły za sobą rozwój nabożeństwa i kultu św. Józefa. Od tego momentu, św. Józefa czczono nie tylko w Europie, lecz także w obu Amerykach. Już 10 lat po odkryciu Ameryki, w roku 1502 wypłynęło tam 17 franciszkanów. Zaledwie sześć lat później w „Katalogu klasztorów” tego zakonu z roku 1508 pojawiła się adnotacja, że „bracia codziennie tam odpływają”. Choć, zapewne słowa te zawierają w sobie pewną przesadnię to jednak dają wyobrażenie o skali misji ewangelizacyjnych w Nowym Świecie
Patron misji
Nie ulega wątpliwości, iż działalność misjonarska na tych terenach była bardzo skomplikowana, szczególnie przed rokiem 1531, czyli objawieniami Matki Bożej w Guadalupe. Z ówczesnych kronik dowiadujemy się, iż przenikanie na stały ląd dokonywało się stopniowo. W końcu w roku 1550 w Santa Fe de Bogotá została utworzona Kustodia św. Jana Chrzciciela. Zapewne nie zwrócilibyśmy uwagi na to wydarzenie gdyby nie jeden bardzo istotny fakt. Otóż, na prośbę tejże prowincji papież Pius VII przyznał jej jako głównych patronów św. Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny i św. Jana Chrzciciela. Oznacza to, że w momencie sformułowania prośby skierowanej do Stolicy Apostolskiej istniał tam już na tyle silny kult św. Józefa, iż miejscowe władze kościelne pragnęły otrzymać dla niego oficjalną aprobatę samego papieża. Z drugiej strony, Stolica Apostolska bez żadnego problemu przychyliła się do tej prośby, wobec czego od połowy wieku XVI św. Józef w sposób oficjalny patronował działalności ewangelizacyjnej na terenach dzisiejszej Kolumbii.
Jak już wspomnieliśmy, misjami na tym terenie początkowo zajmowali się przede wszystkim franciszkanie. Bardzo szybko wypracowali własny i skuteczny sposób ewangelizacji polegający na tym, że w miarę rozprzestrzeniania się po kontynencie zakładali tzw. doctrinas, czyli stacje misyjne, w których misjonarze nie musieli koniecznie rezydować na stałe, lecz regularnie je odwiedzali zabezpieczając życie sakramentalne miejscowych wiernych. Dzisiaj owe doctrinas moglibyśmy, oczywiście z zachowaniem proporcji, porównać do kościołów filialnych, których nie brakuje także w nasze diecezji. Wiemy na pewno, że już w połowie wieku XVI istniało na terenie Kolumbii, Panamy i Wenezueli kilkaset doctrinas. Jaki ma to związek z rozwojem kultu św. Józefa? Ogromny, ponieważ należy pamiętać, iż w tym czasie franciszkanie obchodzili już święto św. Józefa, zatwierdzone na kapitule generalnej w 1389 r. Oznacza to, że w wieku XVI w kilkuset miejscach na terenie Ameryki Południowej i Środkowej celebrowano 19 marca każdego roku uroczystość św. Józefa. Jest to namacalny dowód na rozwój nabożeństwa i kultu św. Józefa w Nowym Świecie.
Przybycie dominikanów
Niespełna trzy dekady po franciszkanach do Ameryki przybyli dominikanie, którzy poprzez swoich wykładowców z Uniwersytetu w Salamance zainteresowali się projektami Kolumba. Pamiętamy, że statek, na którym Kolumb dotarł do wybrzeży Ameryki nazywał się Santa María, czyli Święta Maryja. Podzielę się teraz notatką zapisaną w jednej z dominikańskich kronik: „Pewnego wiosennego poranka roku 1529 statek San José zarzucił kotwicę w zatoce Santa Marta w Kolumbii i wysadził tam 21 zakonników dominikańskich, na czele z bratem Tomaszem Ortizem”. Łatwo dostrzec pewną analogię, która być może była celowa. Otóż statek, który transportował dominikanów do Nowego Świata został nazwany San José, czyli Święty Józef. Można w sposób bardzo dosłowny powiedzieć, że to św. Józef zawiózł naśladowców św. Dominika do Ameryki.
Z tego okresu pochodzą także inne informacje, które potwierdzają rozwój kultu św. Józefa na tych terenach. W latach 1562-1569, swoją działalność apostolską w Kolumbii prowadził dominikanin św. Ludwik Bertrand. Wiemy, że mieszkał on w Kartagenie, w klasztorze św. Józefa. Dominikanie, poświęcający wiele uwagi i zaangażowania sprawom związanym z edukacją budowali również pierwsze szkoły oraz uniwersytety W Chiquinquirá, które z czasem zasłynęło dzięki narodowemu sanktuarium, wybudowali Colegio de Jesús, María y José, czyli Szkołę Jezusa, Maryi i Józefa.
Panama i Kostaryka
Choć dla większości katolików Panama kojarzy się jedynie ze Światowymi Dniami Młodzieży zorganizowanymi w roku 2019 to warto wiedzieć, iż to właśnie w Panamie erygowano pierwszą stolicę biskupią w Ameryce. Miało to miejsce 24 września 1513 r. kiedy to papież Leon X, podniósł do godności katedry niewielką Kaplicę Santa María la Antigua w Darién i ustanowił jej pierwszego biskupa. Ponieważ Panama miała w ciągu pierwszych pięciu dekad swojej historii dwóch biskupów franciszkańskich i trzech dominikańskich, można przypuszczać, że nie zwlekano tam z rozpoczęciem szerzenie w doctrinas i parafiach kultu św. Józefa. Z tego okresu pozostały również pewne dowody o słuszności tej tezy. Wiadomo na pewno, że niewielkie miasto Alanje będące stolicą prowincji Chiriquí obrało sobie św. Józefa za patrona już od chwili swego założenia w roku 1557. Pod tym samym wezwaniem została wzniesiona pierwsza parafialna świątynia w tej miejscowości.
Wiadomo również, że kult św. Józefa cieszył się szczególną czcią już od roku 1591 w innej panamskiej parafii, noszącej nazwę Atalaya. Co ciekawe, do dziś istnieje ten kościół parafialny. Co więcej, stał się słynny w całym kraju z powodu wielkiej pielgrzymki do „Naszego Ojca Jezusa Nazareńskiego”. Zatem o ile w Polsce wierni pielgrzymują do Matki Bożej, w Hiszpanii do św. Jakuba, to w Panamie pielgrzymuje się do św. Józefa. W tej miejscowości znajduje się również centrum prężnie rozwijającego się katolickiego stowarzyszenia, któremu patronuje św. Józef.
Choć o Kostaryce i jej wpływie na rozwój kultu św. Józefa będziemy jeszcze pisać w kolejnych numerach to warto odnotować, że również tam nabożeństwo do św. Józefa zostało zaszczepione przez misjonarzy franciszkańskich. Wiele wskazuje na to, że nabożeństwo to przyjęło się wraz z przybyciem pierwszego franciszkanina Pedra de Betanzos, który przybył do Kostaryki w 1550 roku.
ks. Jakub Bogacki
Komentarze
Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!