TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 14 Kwietnia 2026, 23:56
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Kult św. Józefa w wieku XVI (66)

Kult św. Józefa w wieku XVI (66) 

Mało kto wie, że w wieku XVI kult św. Józefa bardzo intensywnie rozwijał się w Szkocji.

Wiek XVI w historii rozwoju nabożeństwa i kultu św. Józefa nazywany jest „złotym stuleciem”. Niezwykłość tego okresu wynika zarówno z ilości i jakości nowych form pobożnościowych, jak i zasięgu geograficznego. Myśląc o kulcie św. Józefa w kategoriach państwowych, przychodzi nam na myśl Polska, Hiszpania, Francja, Kanada, Meksyk czy Włochy. Tymczasem bardzo silny impuls budzący nabożeństwo do św. Józefa w wieku XVI, można było zaobserwować w Szkocji. Choć brzmi to trochę egzotycznie to jednak także ten kraj ma swoje zasługi. Przyznam, że kiedy czytając akta jednego z sympozjów józefologicznych w Montrealu, natrafiłem na artykuł odnoszący się do kultu św. Józefa w Szkocji to pomyślałem: „Po co pisać takie artykuły? Co oni nowego w tej Szkocji mogli wymyślić?”.

Okazało się, że moje podejście było błędne i przypomniała mi się odpowiedź Natanaela na słowa Filipa o spotkaniu Jezusa, syna Józefa z Nazaretu. Wówczas Natanael, bazując na swoich uprzedzeniach i przekonaniach odpowiedział: „Czyż może być co dobrego z Nazaretu?” (J 1, 46). W tym momencie ogromną mądrością, prostotą i siłą perswazji wykazał się Filip, który zamiast przekonywać, powiedział po prostu: „Chodź i zobacz!”. Stosując pewną analogię, jeśli chcesz wiedzieć, czy coś dobrego związanego z kultem św. Józefa wydarzyło się w Szkocji to „chodź i zobacz!”.


19 czy 23 marca?

Aby dobrze zrozumieć kontekst rozwoju kultu św. Józefa na Wyspach Brytyjskich należy uwzględnić fakt, że wiek XVI stał się świadkiem jednego z najtragiczniejszych wydarzeń w dziejach Kościoła. Mowa oczywiście o reformacji, która w Anglii i państwach anglosaskich miała szczególnie dramatyczny przebieg. Zatem, w kontekście nabożeństwa do św. Józefa pierwsze trzy dekady wieku XVI miały tam dużo silniejsze oddziaływanie niż okres po powstaniu denominacji anglikańskiej w 1534 roku.

Pierwszym dowodem na potwierdzenie wpływu św. Józefa na życie religijne i duchowe Szkotów jest jego obecność w aż 10 przedreformacyjnych kalendarzach liturgicznych. W naszej refleksji skupimy się na jednym z nich, zatytułowanym Holyrood Ordinal. Nazwa tej księgi odnosi się do jednej z dzielnic Edynburga, która określana jest mianem Holyrood. Jego właścicielem byli kanonicy augustiańscy. W tym miejscu warto zwrócić uwagę na pewien detal, który być może nie jest czytelny w naszych czasach. Mianowicie, kalendarz ten pochodzi z połowy XV w., niemniej jednak zawiera liczne późniejsze dopiski wykonywane ręcznie aż do XVI w. To uwidacznia różnice pomiędzy tamtym okresem a naszymi czasami. Dzisiaj każda parafia lub dom zakonny otrzymuje co roku kalendarz liturgiczny w formie kieszonkowej, który po zakończeniu roku liturgicznego staje się bezużyteczny. Wtedy kalendarze liturgiczne służyły danej wspólnocie nawet 200 lat i pełne były zapisków, notatek i sugestii. Właśnie na jednej z tych ręcznie uczynionych notatek chciałbym się teraz skoncentrować.

W kalendarzu liturgicznym Holyrood Ordinal została „dopisana” celebracja dnia św. Józefa. Co ciekawe, nie pod datą 19 marca, lecz … cztery dni później, 23 marca. To bardzo ciekawe spostrzeżenie nawiązujące do dyskusji trwającej na przełomie X i XI wieku, kiedy to zastanawiano się, czy św. Józefa należy wspominać 19 czy 20 marca. Okazuje się, że w Szkocji obchody liturgiczne św. Józefa miały miejsce 23 marca. W sposób naturalny powstaje pytanie o przyczyny takiego stanu rzeczy?

Właściwie można zadać dwa pytania. Dlaczego nie 19 marca? Odpowiedź na pytanie wydaje się dość oczywista, gdyż w Szkocji w tamtym okresie obchodzono uroczyście przeniesienie relikwii św. Marii Magdaleny, które przypadało 19 marca. Zatem, dlaczego akurat 23 marca? Tego jeszcze nie wiem. Brak wiarygodnych źródeł i materiałów, które pozwoliłyby na zaprezentowanie rzetelnej hipotezy. Można podejrzewać, że wybrano 23 marca, ponieważ w ówczesnym szkockim kalendarzu liturgicznym był to najbliższy „wolny” termin sąsiadujący z 19 marca. Niemniej jednak rzetelność nauka nakazuje opierać się na czymś więcej, niż tylko na podejrzeniach.

Franciszkanie z Aberdeen

Bardzo interesujących informacji dostarcza „Nekrolog” franciszkanów z Aberdeen. Na podstawie tytułu tej księgi łatwo domyśleć się jej zawartości. Zakonne „Nekrologi” to zasadniczo listy rocznic zgonów członków danego zgromadzenia. Wspomniany „Nekrolog” z Aberdeen obejmuje lata do 1559 r., czyli aż do momentu zamknięcia klasztoru. Bardziej, niż lista zmarłych zakonników interesuje nas jednak zapisana drukiem informacja z 1469 r., iż święto św. Józefa jest jednym z czterech wspomnianych w marcu. Na pozór nie ma w tym nic zdumiewającego. Jednakże wnikliwa znajomość chronologii rozwoju kultu i nabożeństwa do św. Józefa, pozwala w tej informacji zobaczyć prawdziwie sensacyjne odkrycie. O co chodzi?

Otóż, jeśli tekst ten naprawdę pochodzi z 1469 r., oznacza to, że w Edynburgu święto św. Józefa obchodzono co najmniej 10 lat wcześniej niż w Rzymie, gdzie zostało wprowadzone przez papieża Sykstusa IV w 1479 r. Osobiście uważam, że raczej pomylono się z datacją drukowanego tekstu franciszkańskiego „Nekrologu”. Z drugiej strony, nie ma to aż tak wielkiego znaczenia, gdyż nawet jeśli w Szkocji nie celebrowano święta św. Józefa przed ogłoszeniem go przez papieża, to nie ma żadnych wątpliwości, że obie tradycje rozwijały się równolegle.

Brewiarz z Arbroath

Warto odnotować, że związek Kościoła w Szkocji z Rzymem był bardzo bliski. Dowodem na to jest fakt, że Szkoci swoje księgi liturgiczne drukowali we Włoszech. Dla przykładu benedyktyni z Arbroath swój brewiarz wydali w Wenecji w 1506 r. Co ciekawe brewiarz ten nie zawierał pierwotnie oficjum ze święta św. Józefa. Jednak z czasem, podobnie jak w innych przypadkach, dopisano ręcznie teksty o prostym Cieśli z Nazaretu. Warto zacytować kilka zdań, które zapisane ręką ludzką pięć wieków temu, przetrwały do dnia dzisiejszego.

Pierwszy fragment odnosi się do sceny narodzenia Jezusa: „Jakież rzeczy błogosławiony Józef, postawiony przy żłóbku Pańskim, widział – jakie cuda ujrzał, jakie jeszcze większe słyszał, i jak wielkie, najcudowniejsze rzeczy pojął umysłem – żadna myśl nie zdołałaby ogarnąć, żaden język wyrazić, ani żadna ręka pisarza zapisać”. W innym miejscu wychwalano cnoty św. Józefa: „Z łona prowincji Galilei, mąż sprawiedliwy, wywiódł w sobie złote pochodzenie, nie nosząc żadnej rdzy grzechu, prowadząc życie anielskie, żył w sposób czysty i umiarkowany, a ciało zmuszał do służenia duchowi”. 

ks. Jakub Bogacki

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!