TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 05 Kwietnia 2020, 00:31
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Kościół prześladowany…

Kościół prześladowany…

Chrześcijanie są w chwili obecnej grupą religijną, która cierpi najwięcej prześladowań z powodu swej wiary – pisze Benedykt XVI w orędziu na 44. Światowy Dzień Pokoju.  Oto oficjalne statystyki: co 3 minuty na świecie ginie jeden chrześcijanin. W ciągu roku traci życie aż 170 tysięcy z nich. Codziennie przybywa więc 465 męczenników - donosi Instytut Analiz Regionalnych. Są prześladowani w dziesiątkach państw. Raport przygotowany przez sekcję stowarzyszenia „Pomoc Kościołowi w Potrzebie” alarmuje, że chrześcijanie są prześladowani w ponad 70 państwach. Prawie 350 mln jest dyskryminowanych, ale aż 200 mln spotyka się z przemocą i brutalnym traktowaniem.

Do tego można dodać ostatnie informacje: masakra w Bagdadzie, exodus z Iraku. Nie mniej dramatyczna sytuacja w Bhutanie, Pakistanie, Egipcie. Ile to jest 170 tysięcy? Pleszew, Ostrów, Kalisz? A może wszystkie te miasta razem? Tylu ginie chrześcijan rocznie. 350 mln jest dyskryminowanych. Ile to jest 350 mln? Połowa czy ćwierć Europy? I oto mamy statystykę. Ale za każdą z tych liczb kryje się dramat poszczególnego człowieka. 170 tysięcy męczenników. 350 milionów dramatów. Aż tyle milionów? 

Czy mamy prawo „pocieszać” się tym, że ta sytuacja w większości ma miejsce w innych częściach świata? Czy to przypadkiem nie świadczy o naszym zobojętnieniu na ten problem, kiedy to w natłoku informacyjnym, tego typu informacje umykają jako jedne z wielu? Myślę, że tak! Bo czym karmi nas większość prasy, która w potężnych nakładach zalewa kioski, markety i prawie każdy już sklep osiedlowy? Jakich informacji możemy się spodziewać z telewizji, która jest we władaniu tych, którzy często zieją nienawiścią do Kościoła? A Kościół to my. My te gazety kupujemy, oglądamy tę telewizję, to my mamy tzw. wyrobione poglądy. Skoro prześladowany Kościół wraz z przytoczonymi powyżej cyframi jest dla nas statystyką, to co nas „prześladuje” tu i teraz? Pedofilia, molestowanie seksualne, celibat, święcenie kobiet, aborcja, homofobia… Hola, hola!!! Chyba się rozpędziłem. To też już nie robi na nas wrażenia. I tak oczywiście ma być! To właśnie jest sukcesem liberalnych mediów. Te i inne tego typu wydarzenia mają nie robić na nas wrażenia. Mamy nie reagować, a już na pewno nie komentować. Ale w naszej podświadomości zostają skojarzenia, a zwłaszcza to jedno, że: Kościół to wiele złego. To jest właśnie ten podstęp. Ziarno zła kiełkuje. Często ma dobry grunt przy naszej słabej wierze. Co się z tego może rozwinąć i co się rozwija, to lepiej już nie mówić.

A jaka jest nasza wiara? Jaka formacja? Wszyscy przecież jesteśmy braćmi. Mamy obowiązek troszczyć się i pomagać sobie w każdej sytuacji, gdziekolwiek się znajdujemy. Ale czy nauka Kościoła jest nam znana? Czy pogłębiamy wiarę codziennie, czy tylko jedną godzinę w tygodniu? Czy mamy argumenty, aby być w stanie odeprzeć często grubiańskie poglądy naszych znajomych? Czy karmimy się Pismem Świętym codziennie, tak jak nam Kościół zaleca na ten rok? Czy znamy chociażby Program Duszpasterski naszej diecezji?

Na zakończenie, żeby nie być podejrzanym o zbyt pesymistyczny czy nawet oskarżycielski ton, chciałem w tej refleksji zwrócić uwagę na to, jak ważna jest formacja w naszym duchowym rozwoju. Nas wszystkich, w każdej organizacji. Formacja, edukacja, wiedza. Jeśli tego nie będziemy ćwiczyć codziennie to: „sól zwietrzeje”.

Ks. abp. Louis Sako z Iraku powiedział: „Oni nas zabijają, ale nasza wiara jest silna”. Skoro my żyjemy w bardziej cywilizowanym regionie świata, to tym bardziej nie dajmy się „zabić”.

Ireneusz Reder

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!