TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 21 Października 2019, 12:27
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Każda uratowana rodzina jest sukcesem

Każda uratowana rodzina jest sukcesem

O doświadczeniu w prowadzeniu mediacji, zwłaszcza tych dotyczących sporów małżeńskich, czy sprawowania władzy rodzicielskiej,
kontaktów z dzieckiem i alimentacji

Jakie doświadczenie ma Pani w mediacjach i jakiego rodzaju są to sprawy?
Anna Gmurowska: Jestem mediatorką sądową od 2009 roku. Specjalizuję się w sprawach karnych, rodzinnych, cywilnych, gospodarczych oraz z zakresu prawa pracy. Jestem wpisana do Wykazu Instytucji i Osób Godnych Zaufania, uprawnionych do przeprowadzania postępowania mediacyjnego w sprawach karnych Sądu Okręgowego w Kaliszu. Jestem też członkiem Krajowego Stowarzyszenia Mediatorów z siedzibą Zarządu w Poznaniu oraz członkiem Stowarzyszenia Mediatorów Cywilnych w Wieluniu.

Czy jest jakiś szczególny rodzaj mediacji wymagający większej uwagi? Czego one dotyczą?
Spośród prowadzonych przeze mnie mediacji na szczególną uwagę zasługują mediacje rodzinne. Ich zakres jest szeroki, bo obejmuje spory małżeńskie, rozwodowe, separacyjne, dotyczące sprawowania władzy rodzicielskiej, kontaktów z dzieckiem, alimentacji. Jest też szczególny krąg konfliktów, które choć dotyczą mediacji prowadzonych w sprawach cywilnych, to ich uczestników łączą bliskie więzi rodzinne, co ma miejsce w przypadku sporów między rodzicami a dorosłymi dziećmi, między dorosłym rodzeństwem i innymi członkami rodziny.
W swojej dziesięcioletniej praktyce mediacyjnej, zauważyłam, że mediacje w sprawach rodzinnych potrafią być najbardziej skuteczne. Przy czym skuteczność mediacji w rozwiązywaniu konfliktów rodzinnych rozpatruję nie tylko w ujęciu statystycznym czy ekonomicznym, ale przede wszystkim z punktu widzenia korzyści społecznych i ze szczególnym uwzględnieniem dbałości o dobro dziecka. W sytuacji, kiedy otrzymuję z sądu postanowienie o skierowaniu małżonków do mediacji w sprawie o rozwód, to w pierwszej kolejności analizuję, czy sprawa będzie obejmowała wyłącznie sam rozwód (np. małżonków nie posiadających dzieci lub małżonków posiadających dzieci, które są już pełnoletnie), czy też będzie obejmowała także: sposób wykonywania władzy rodzicielskiej nad małoletnimi dziećmi rozwodzących się małżonków, utrzymywanie kontaktów rodziców z dzieckiem po rozwodzie, ponoszenie kosztów utrzymania i wychowania dziecka.

Czy można jakoś małżonków do takich mediacji przekonać, namówić?
Istotne jest dla mnie jako dla mediatora przestrzeganie naczelnej zasady dobrowolności udziału stron w mediacji, a następnie treść art. 24 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego mówiącego, że małżonkowie rozstrzygają wspólnie o istotnych sprawach rodziny, a w przypadku braku porozumienia każdy z nich może zwrócić się o rozstrzygnięcie do sądu. Zatem jako mediator skupiam się na zaproszeniu stron do mediacji, informując ich dokładnie o podstawowych zasadach mediacji, o sposobie ich przebiegu, o zaletach i korzyściach, o możliwości rozwiązania sporu przy pomocy bezstronnego mediatora, czy o szansie na zawarcie porozumienia, które strony mogą wspólnie wypracować, zaakceptować, a następnie wdrożyć do realizacji. Podkreślam przy tym, że mediator nie rozstrzyga, nie szuka winnego, nie przyznaje nikomu racji, nie zbiera materiałów dowodowych, a jedynie wspiera skonfliktowane osoby w szukaniu takiego rozwiązania, które będzie satysfakcjonowało ich obu. Za każdym razem podkreślam, że sposób, w jaki podejdą one do rozwiązania sporu jest ich wolnym wyborem. To ich wolny wybór - czy będą szukać długotrwałej, kosztownej, wyczerpującej emocjonalnie walki w sądzie, w którą zaangażowane zostaną jeszcze inne osoby (świadkowie, dzieci, adwokaci, biegli, inni specjaliści), czy też podejmą próbę ugodowego zakończenia sporu z perspektywą na nie pogarszanie, a może nawet poprawę relacji. Podkreślam przy tym, że za wyborem zawsze idą odpowiedzialność i określone konsekwencje. A te konsekwencje - niczym efekt domina – uruchamiają cały szereg pozytywnych lub negatywnych relacji rodzinnych oraz zdarzeń następujących po sobie i wynikających jedno z drugiego. Ostry spór, eskalacja konfliktu przybiera często postać gwałtownych, destrukcyjnych procesów, niemożliwych do opanowania, po tym, gdy już zostaną zainicjowane i nie rozwiązane w porę. Emocje małżonków w sytuacji rozpadu związku są bardzo dynamiczne. Pojawia się gniew, poczucie krzywdy, chęć odwetu, rozpacz czy bezradność. Rozpada się związek, pojawia się obawa, że przestaną być już małżonkami, a w tej gonitwie zapominają, że nadal są rodzicami swoich małoletnich dzieci. W tak wyjątkowej sytuacji ,jaką jest rozpad związku (został złożony nawet pozew o rozwód), to należy przekierować aktywność małżonków na aktywność ich - jako rodziców. Należy ich pobudzić do refleksji i ukierunkować na dziecko, ponieważ rozwód niesie za sobą spustoszenia, które mogą zaważyć na jego dzieciństwie i całym dorosłym życiu.
Stąd rola mediatora we wspieraniu stron w rozwiązaniu konfliktu poza sądem jest niezmiernie ważna. W długich procesach sądowych emocje związane z rozstaniem blokują gotowość do szukania porozumienia, a mediacja jest szansą na wspieranie rodziny w kryzysach życiowych, również okołorozwodowych, chroniąc w ten sposób dzieci przed emocjonalną krzywdą.
Mediacje rodzinne sprzyjają odbudowaniu relacji małżeńskich i scaleniu rodziny (np. poprzez wypracowanie z małżonkami programu naprawczego i wprowadzenia go na okres próby); mogą być ukierunkowaniem na rozwiązywanie trudności małżeńskich w sprawach domowych (m.in. gospodarowanie pieniędzmi, opieka nad dziećmi, wychowanie, obowiązki domowe).

W konfliktach małżeńskich najbardziej cierpią dzieci. Często zastanawiają się, co mogą zrobić, by uratować rodzinę, czasami obwiniają się za kryzys w relacjach rodziców. W mediacjach jednak chyba nie mogą brać udziału?
W prowadzonej przeze mnie kancelarii EDU-MEDIARE w Kaliszu, wspólnie z koomediatorką Joanną Kempą podejmujemy się także zadania włączenia dzieci do mediacji, o ile oczywiście wyrażą na to zgodę rodzice i o ile pozwoli na to rozwój psychofizyczny dziecka. W ważniejszych sprawach dotyczących osoby lub majątku dziecka, rodzice powinni je wysłuchać, jeżeli rozwój umysłowy, stan zdrowia i stopień dojrzałości dziecka na to pozwala oraz uwzględnić w miarę możliwości jego rozsądne życzenia. Omawiane są następnie szczegółowe zasady włączenia dziecka do mediacji i sposób przebiegu takiego spotkania. Pragnę podkreślić, nasz zespół mediatorek wypracował autorską koncepcję włączenia dziecka do mediacji przy pomocy arkusza rozmowy dziecka z mediatorem. Z doświadczenia widzę, jakim przełomem dla skonfliktowanych rodziców jest usłyszenie głosu dziecka w tak istotnych sprawach, poznanie jego odczuć, poznanie, w jaki sposób radzi sobie z tą sytuacją, albo w jaki sposób zagłusza traumę, przez którą przechodzi. To zderzenie się z odczuciem i punktem widzenia dziecka, w przeważającej części stymuluje rodziców do skupieniu się na dobru dziecka, na rozwiązaniu problemu a nie na walce przeciwko sobie. Zawsze w kancelarii i w poczekalni rodzice mogą skorzystać też z udostępnionych bezpłatnie publikacji na temat mediacji w rozwiązywaniu konfliktów rodzinnych, z poradników dla rodziców o tym, jaka jest sytuacja psychologiczna dziecka rozstających się rodziców, jak uchronić dziecko przed skutkami rozwodu rodziców, jak angażować drugiego rodzica w wychowanie dziecka. Mediacja może pomóc rodzinie i dziecku. Spełnia też funkcję edukacyjną dla małżonków będących w kryzysie zagrażającym rozpadem rodziny, podnosząc świadomość rodziców na temat wpływu ostrych konfliktów na teraźniejsze i przyszłe życie ich dzieci. Nie każda mediacja kończy się ugodą, ale każda uratowana rodzina lub udzielone rodzinie wsparcie jest sukcesem.

rozmawiała Anika Djoniziak

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!