TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 29 Sierpnia 2025, 08:30
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Kanonizowani przez Świętych

Kanonizowani przez Świętych

krolowa

Historia pokazuje, że każdy może zostać świętym. Osób wyniesionych na ołtarze jest bardzo wiele, a historie ich życia są bardzo różne. Jednak wszystkich łączy wielka wiara i oddanie siebie Bogu i innym. Spośród tych, którzy zostali wyniesieni do chwały ołtarzy przez Jana XXIII i Jana Pawła II wybrałam świętych, których pochodzenie było bardzo odmienne, ale ich oddanie Bogu i ludziom bardzo do siebie podobne.

Św. Wincenty Pallotti

Zwiastun przyszłości - św. Wincenty Pallotti, którego nazywano prekursorem Soboru Watykańskiego II, uważał, że w świecie ludzi świeckich istnieje wielka energia służeniu dobru.
Sam, gdy tylko trzeba było, znajdował się przy chorych, ubogich, a ponadto był rekolekcjonistą. To on założył Zjednoczenie Apostolstwa Katolickiego, które jako pierwsze do głoszenia Ewangelii i misji ewangelizacyjnych włączyło także świeckich. Papież Paweł VI powiedział o nim: „Pallotti był zwiastunem przyszłości. Jeden z nich dziękował Bogu za swych rodziców drugi zaś był niechcianym dzieckiem swego ojca”.
Wincenty Pallotti urodził się 21 kwietnia 1795 r. w Rzymie. Pochodził z rodziny wielodzietnej i bardzo pobożnej. Jego matka Magdalena de Rossi była pobożną tercjarką franciszkańską, a ojciec Piotr Pallotti zamożnym kupcem i żarliwym miłośnikiem Różańca. Wincenty Pallotti często w swym dorosłym życiu dziękował Bogu za „świętych rodziców”. Pallotti miał to szczęście, że rodzice zadbali o jego edukację i wykształcenie religijne, posyłając go od 1801 roku do pobliskiej szkoły powszechnej, a w tamtych czasach szkoła nie była obowiązkowa. W 1805 roku,  jako 10-latek przyjął Komunię Świętą i  przeniósł się  do szkoły ojców pijarów. Już w dzieciństwie odznaczał się wielką pobożnością, posiadał szczególny dar modlitwy. Często znajdowano go klęczącego przed Najświętszym Sakramentem. Bardzo często, co budziło niepokój jego rodziców, podejmował posty. Był bardzo uczynny, dzielił się z potrzebującymi tym co miał, sprzedawał nawet nagrody, które otrzymywał za dobre wyniki w nauce i dzielił się z biednymi. W 1807 roku rozpoczął naukę w słynnym Kolegium Rzymskim, założonym przez św. Ignacego Loyolę, gdzie odkrył swe powołanie do kapłaństwa. Ze względu na stan zdrowia nie mógł zostać kapucynem i postanowił  zostać kapłanem diecezjalnym. W 1811 roku przyjął tonsurę, a 16 maja 1818 roku w Bazylice św. Jana na Lateranie otrzymał święcenia kapłańskie. Na uniwersytecie La Sapienza, zdobył podwójny doktorat, z filozofii i teologii. Jego charyzmat kapłański cechowało skupienie i aktywność. Gdy się modlił, oddawał świat Bogu, gdy szedł ulicą, niósł Boga światu. Wykładał na uniwersytecie, był ojcem duchownym w seminarium. Tworzył szkoły wieczorowe, stowarzyszenia dla robotników, sierocińce i ochronki dla dziewcząt. Był kapelanem więźniów i żołnierzy, rekolekcjonistą, kaznodzieją, cenionym spowiednikiem. Pragnął doprowadzić wszystkich ludzi do Boga. 9 stycznia 1835 roku podczas odprawiania Mszy Świętej dostąpił oświecenia, czego owocem było założenie 4 kwietnia 1835 roku Apostolstwa Katolickiego. Główną ideą tej instytucji było pobudzanie wszystkich członków Kościoła, a szczególnie ludzi świeckich, do apostolstwa. Księża, którzy angażowali się w dzieło, zawiązali z czasem Stowarzyszenie Apostolatu Katolickiego (pallotyni). Ks. Pallotti założył także zgromadzenie żeńskie. Nazywano go „apostołem Rzymu” i „drugim Filipem Nereuszem”. Ks. Pallotti zmarł 22 stycznia 1850 roku na skutek zapalenia płuc, którego nabawił się oddając swój płaszcz biedakowi, który drżał z zimna u stóp jego konfesjonału. Został pochowany w kościele San Salvatore in Onda.?Kanonizował go Jan XXIII w czasie trwania Soboru Watykańskiego II w 1963 roku. 
Pallotti nie obrażał się na czasy, w których żył, a które nie były łatwe, ale szukał sposobów pobudzenia odpowiedzialności za Kościół. Pisał: „apostolstwo może być udziałem osób ze wszystkich stanów, gdyż jest ono działalnością, jaką każdy w miarę swoich możliwości może i powinien wykonywać ku większej chwale Boga oraz dla wiecznego zbawienia swego własnego i bliźnich”. Nazywa się go również prekursorem Akcji Katolickiej, która apogeum swojego rozwoju osiągnęła za pontyfikatu Piusa XI.

Św. Marcin de Porres

Święty Marcin de Porres nazywany ojcem Pio XVII wieku, był nieślubnym dzieckiem szlachcica i niewolnicy, urodził się 9 grudnia 1569 r. w Limie, stolicy Peru. Kiedy miał 8 lat, ojciec zawiózł go do szkoły w Ekwadorze, gdzie razem z siostrą uczyli się przez pięć lat. Kiedy jednak ojciec został gubernatorem Panamy, wyrzekł się syna i jego matki. Płacił tylko na jego utrzymanie, by ten mógł ukończyć szkoły. Marcinowi odpowiadały bardziej zajęcia praktyczne, dlatego przerwał studia medyczne i farmaceutyczne, aby podjąć zawód fryzjera. Po krótkim czasie zrezygnował z tego zajęcia i zgłosił się do dominikańskiego klasztoru w Limie. Miał wtedy zaledwie 15 lat. Niestety jego kolor skóry i fakt, że ojciec był nieznany, stanęły na przeszkodzie i nie mógł zostać dominikaninem. Przyjął to z bólem, ale zgodził się spełniać najniższe posługi, aby tylko pozostać w zakonie. Nie spodobało się to jego ojcu, który nie mógł znieść faktu, że syn gubernatora jest służącym. Dominikanie widząc w nim wielki skarb, przyjęli go do zakonu w charakterze brata zakonnego i pozwolili mu złożyć śluby. 2 czerwca 1603 r., gdy miał 24 lata złożył uroczystą profesję. Wyróżniał się niezwykłą pobożnością, pokorą i posłuszeństwem oraz wielkim umiłowaniem Eucharystii. Długie nocne godziny poświęcał na adorację Najświętszego Sakramentu. Często się biczował, by wynagrodzić Bogu za grzechy ludzkie, a grzesznikom wyjednać nawrócenie. Pan Bóg obdarzył go także darem przepowiadania, czytania w sumieniach. Posiadał także dar bilokacji, co stwierdzono w procesie kanonizacyjnym. Sam arcybiskup Limy często radził się go w trudnych sprawach. Marcin prowadził mały szpitalik klasztorny, w którym leczył nie tylko braci zakonnych, ale także ludzi spoza klasztoru. Wspierał ubogich, wykupywał z niewoli Murzynów sam żebrząc o pieniądze. Wielką miłością darzył także zwierzęta, dlatego nazywano go św. Franciszkiem Ameryki. Utrzymywał w domu swojej siostry schronisko dla kotów i psów. Jego żywot wspomina o kilku cudownych uleczeniach za jego przyczyną. Wymienia również znane nazwiska, jak arcybiskupa Limy, którego Marcin uleczył z ostrego zapalenia płuc. Przełożeni powierzali mu często kwestę w mieście. Brat Marcin skwapliwie korzystał z okazji, by przypominać wtedy mieszkańcom Limy o zbawieniu duszy i życiu wiecznym.
Zmarł na malarię 3 listopada 1639 r. Beatyfikował go Grzegorz XVI (1837), a 6 maja 1962 r. Jan XXIII  kanonizował. W homilii papież mówił, że brat Marcin nazywany był „Marcinem od miłości”.  Z troskliwością sprowadzał błądzących na właściwą drogę; z życzliwością pielęgnował chorych, ubogim rozdawał żywność, odzienie i lekarstwa. W ikonografii św. Marcin przedstawiany jest w habicie dominikańskim. Jego atrybuty to: anioł trzymający bicz i łańcuch, koszyk chleba, a obok mysz, krzyż i różaniec.

Św. Józefina Bakhita

Kiedy zapytano ją, co uczyniłaby spotkawszy swoich prześladowców powiedziała: „Uklękłabym, aby ucałować ich ręce, gdyż gdyby się to nie stało, nie byłabym dzisiaj chrześcijanką i zakonnicą”.
Bakhita, mała Sudanka, kiedy miała 7 lat, została porwana z domu rodziców przez arabskich handlarzy i sprzedana do niewoli. Imię to nadali jej porywacze. Porywacze nazwali ją Bakhita, co po arabsku znaczy „szczęściara”. Imię to, choć początkowo brzmiało okrutnie, z czasem okazało się proroctwem. W niewoli spędziła 10 lat.?Wiele razy sprzedawano ją, a kolejni właściciele chłostali ją za najmniejsze przewinienia. Okrutną pamiątką z niewoli pozostał tatuaż, który brzytwą wycinali na ciele niewolnic, a świeże rany zasypywano solą. Jej los odmienił się, gdy zakupił ją włoski konsul w Chartumie. Bakhita wraz z nim trafiła do Włoch. Zamieszkała w okolicach Wenecji. Kiedy jej właściciele udali się w służbową podróż, oddali Bakhitę „na przechowanie” do domu zakonnego sióstr od św. Magdaleny z Canossy. Tam Afrykanka odkryła Boga.?Kiedy ukończyła 21 lat  przyjęła chrzest i imię Józefina, a potem także bierzmowanie i Eucharystię. Widywano ją później często, gdy całowała chrzcielnicę i szeptała: „To tu stałam się córką Boga”. Oczywiście właściciel upomniał się o nią, ale ona już jako osoba pełnoletnia cieszyła się wolnością, którą gwarantowało jej włoskie prawo. 8 grudnia 1896 r. Józefina Bakhita złożyła śluby zakonne.?Była kucharką, praczką, szwaczką, furtianką. Lubiła powtarzać: „Bądźcie dobrzy, kochajcie Pana, módlcie się za tych, którzy Go nie znają. Bądźcie świadomi szczęścia, polegającego na tym, że wy Go znacie!”.
Siostra Józefina odeszła do wieczności dożywszy osiemdziesiątki. Jej pogrzeb zgromadził tłumy. Ludzie mówili, że umarła święta. Sława jej świętości rozszerzyła się na wszystkie kontynenty. Setki listów nadeszły od ludzi świadczących o jej skutecznym orędownictwie u Boga. 17 maja 1992 roku Jan Paweł II ogłosił Józefinę Bakhitę  błogosławioną, a w roku 2000 świętą.?Podczas Mszy św. kanonizacyjnej Jan Paweł II przypomniał, że tysiące kobiet nadal pada ofiarą niesprawiedliwości, a św. Józefina Bakhita może być patronką uwolnienia dziewcząt i kobiet od ucisku i przemocy. „Zachęcam cały Kościół, aby prosił św. Józefinę Bakhitę o wstawiennictwo w intencji wszystkich naszych prześladowanych i zniewolonych braci i sióstr, zwłaszcza w Afryce i w jej ojczystym Sudanie, tak aby mogli oni zaznać pojednania i pokoju”. Papieskie wezwanie pozostaje aktualne.

Św. Królowa Jadwiga

Św. Jadwiga jest jedyną kobietą - królem na tronie polskim, do tego świętą i dlatego zajmuje wyjątkowe miejsce w historii naszego kraju. Model jej świętości stanowi na owe czasy novum, gdyż oparty był na zwykłym codziennym życiu wiernym Chrystusowi, a nie na męczeńskiej śmierci.
Przyszła na świat jako trzecia, najmłodsza córka króla Węgier i Polski, Ludwika Andegaweńskiego i Elżbiety, księżniczki z Bośni 18 lutego 1374 roku. Mając zaledwie trzy i pół roku została narzeczoną ośmioletniego księcia Wilhelma Habsburga. Była to gwarancja pertraktacji i planów dynastycznych pomiędzy dworami królewskimi Węgier i Austrii, które potwierdzić miało małżeństwo z chwila pełnoletności narzeczonych. Wszystko jednak się zmieniło, kiedy w Polsce, po śmierci króla Ludwika Węgierskiego, wynikła sprawa sukcesji tronu. Obawiając się jego utraty, królowa Elżbieta wysłała na Wawel córkę Jadwigę, którą arcybiskup Bodzenta koronował na króla Polski. Dziesięcioletniej wówczas Jadwidze szukano nowego męża, przez rok trwały pertraktacje z wielkim księciem litewskim Jagiełłą, którego magnaci upatrzyli na króla Polski, oczywiście kierując się planami powiązania Polski unią personalną z Wielkim Księstwem Litewskim. Równocześnie utrzymywano w mocy dawne porozumienie małżeńskie Jadwigi z Wilhelmem Habsburgiem. Jednak wszystko wskazywało na to, że projekt małżeństwa z Jagiełłą jest realny i Wilhelm został odprawiony z Krakowa. Zrozpaczona Jadwiga próbowała zbiec z Wawelu, ale ubłagana przez podskarbiego Dymitra Gorajskiego i po całonocnej modlitwie w katedrze, postanowiła poddać się woli decydujących za nią polityków. 18 lutego 1386 roku poślubiła Władysława Jagiełłę. To dzięki niej Litwa w 1386 roku przyjęła chrzest. Była współzałożycielką Akademii Krakowskiej. Przez 15 lat panowania święta królowa przyczyniła się do pokojowego zjednoczenia krajów i narodów, zwłaszcza Polski, Litwy i Rusi. Wprowadzając nowoczesne metody i styl zarządzania, położyła podwaliny pod wielonarodowe państwo Jagiellonów, które opierało się na tolerancji i pokojowym współistnieniu różnych kultur i religii. Angażowała się w życie polityczne. Jadwiga prowadziła działalność społeczną i charytatywną, zakładała szpitale i przytułki. Z jej fundacji powstawały również klasztory: dominikanów we Lwowie i Sandomierzu, cystersów w Koprzywnicy. Jeden z przekazów podaje, że kiedy modliła się w katedrze na Wawelu, słyszała Chrystusa mówiącego do niej z krzyża. Jej życie duchowe było bardzo dojrzałe, kontemplacyjne, a jej prywatna biblioteka liczyła wiele cennych dzieł o treści religijnej. Angażując się czynnie w rozwój chrześcijaństwa w podległych sobie Królestwach, nie tylko przyczyniła się. do nawrócenia Litwy, ale sprowadziła ze Słowacji benedyktynów i osiedliła ich w krakowskim kościele św. Krzyża, by kształcili ludność, a dla studentów z Litwy ufundowała w Pradze bursę. Zaangażowała się także bardzo w sprawę nawrócenia prawosławnej Rusi. W ten sposób zainicjowała swoisty katolicko - grecko - prawosławny dialog ekumeniczny.
Jadwiga zmarła 17 lipca 1399 roku, wkrótce po urodzeniu córki, Elżbiety Bonifacji, miała wtedy zaledwie 25 lat. Kult Jadwigi rozpoczął się niemal od dnia pogrzebu. Wierni pielgrzymowali do jej grobu, modlili się do niej i za jej wstawiennictwem, doznawali łask, które zaczęto spisywać w 1419 roku.  Papież Jan Paweł II beatyfikował ją 6 czerwca 1979 roku, a kanonizował 8 czerwca 1997 roku.

Arleta Wencwel

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!