TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 29 Sierpnia 2025, 18:22
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Józef dziewiczy i mesjański ojciec

Józef dziewiczy i mesjański ojciec

jozef

Kościół jako rodzina dzieci Bożych jest przedłużeniem
Rodziny z Nazaretu, a Józef jest jego Ojcem.

Po kilku rozmowach z józefologami obecnymi na XI Międzynarodowym Sympozjum Józefologicznym w Meksyku, zaprezentowanych w wakacyjnych numerach „Opiekuna” powracamy do nieco trudniejszej w przyjęciu, ale przecież najważniejszej w tego typu kongresach, refleksji teologicznej.

Małżeństwo versus dziewictwo?
Tytuł referatu, który chcę dzisiaj omówić brzmi „Małżeństwo Maryi z Józefem, dziewiczym i mesjańskim ojcem Chrystusa, w świetle mariologii bł. Dunsa Szkota”. Przyznacie, że temat brzmi bardzo poważnie, ale warto się nim zająć, ponieważ jak zauważa we wstępie autor referatu, Joaquin Ferrer Arellano, przytaczając trafne stwierdzenie ojca Enrique Llamasa: „małżeństwo Józefa z Maryją, które jest fundamentem całej józefologii, nie wzbudziło wielkiego zainteresowania teologów ani w czasach antycznych, ani współczesnych. Było zawsze uważane za temat tabu, w obawie przed rzuceniem niepotrzebnego cienia na nieskazitelną czystość Matki Syna Bożego, czy wzbudzeniem zbędnych kwestii utrudniających wiarę i zrozumienie dziewiczego macierzyństwa”. I właśnie dlatego przez wieki przyjęło się, za św. Augustynem, że małżeństwo Maryi z Józefem oczywiście miało miejsce w oparciu o konsensus małżonków, ich wierność i owoc dziewiczy, czyli Syna urodzonego „nie z małżeństwa, ale w małżeństwie”. A o Józefie mówiło się, że „tym bardziej jest ojcem, im bardziej dziewicze było jego ojcostwo”. I w ten sposób „likwidowano” niewygodną dyskusję. Podobnie wyjaśniał wszystko św. Tomasz z Akwinu i wspomniany franciszkanin bł. Jan Duns Szkot. Ale jak nam dowiedzie Prelegent, można znaleźć w mariologii tego ostatniego ciekawe refleksje, które ukazują pewną dynamikę w podejściu do dziewiczego małżeństwa w teologii franciszkańskiej.

Kim był Duns Szkot?
Kilka słów o teologu, którego teorie rozważamy. Jan Duns Szkot urodził się w 1266 roku w Duns, a zmarł 8 listopada 1308 roku i był szkockim franciszkaninem, a także teologiem i filozofem, nazwano go też doktorem subtelnym (doctor subtilis). Jak widać z dat urodzenia i śmierci, nie żył zbyt długo, a mimo to zdążył odznaczyć się zarówno mądrością, jak i świętością, ponieważ Jan Paweł II wyniósł go do grona błogosławionych Kościoła katolickiego. Nie będziemy się tutaj zajmować jego poglądami, dość powiedzieć, że stworzył specyficzną syntezę filozoficzną, zwaną „szkotyzmem”, albo „drogą Szkota”, która była alternatywą dla średniowiecznego sporu pomiędzy tomizmem (opartym na Arystotelesie) i augustynizmem (bazującym na Platonie), a także wyjaśniała pewne idee franciszkańskie. I tutaj możemy powrócić do interesującej nas kwestii św. Józefa.

Ojcostwo dziewicze
Nasz Prelegent odkrywa w Janie Dunsie Szkocie prekursora teologii ciała i małżeństwa Jana Pawła II, który uważa za esencjalne dla historii zbawienia małżeństwo Maryi i Józefa: zbawcze wcielenie w łonie Maryi, w domu Józefa potomka Dawida. Według myśli Szkota, jest absolutnie niewyobrażalne, aby Boży plan zbawienia świata mógł się nie powieść z winy człowieka. Bóg, który jest nieskończony ma również nieskończone możliwości, aby przeprowadzić swój plan. I jeżeli Bóg chce, aby człowiek zagwarantował realizację tego planu, musi go weń włączyć. Właśnie dlatego Duns Szkot uważa człowieka za uprzywilejowanego, jedynego z całego stworzenia, który jest w stanie w pełni zrealizować wolę Bożą. O ile w Maryi teologia franciszkańska zawsze widziała ukoronowanie stworzenia i wzór pełnienia woli Bożej, o tyle św. Józef pozostawał, jak wspomniano wcześniej, w cieniu tych rozważań. Ale dzisiaj możemy lepiej wyjaśnić jego rolę. Jego miejsce w centrum historii zbawienia jest zawsze w funkcji do Maryi i Jezusa. Słusznie, mówiąc o wypełnieniu się Bożego planu zbawienia, używa się określenia: „w łonie Maryi w domu św. Józefa”. Słusznie mówi się o dziewictwie Maryi, jak i o dziewictwie św. Józefa. Słowa św. Ildefonsa: „Maryja zawsze wierna swojemu Synowi i swojemu mężowi Józefowi, była dziewicą z woli Bożej i z woli ludzkiej” zakładają również dziewictwo Józefa. Jego ojcostwo wobec Jezusa i małżeńska, dziewicza miłość wobec Maryi były konsekwencją poddania się woli Ducha Świętego i jego własnej woli. Według Dunsa Szkota należy tutaj mówić o nierozerwalności tej trójki: Maryja przyjmuje od Jezusa przywilej pełni świętości i czystości, co czyni ją godną bycia Matką Boga, najpierw w swoim sercu i umyśle, a później również w swoim łonie. W tym samym czasie Józef, ze względu na swoją Małżonkę, przyjmuje pełnię łaski ojcostwa, dziewiczego i mesjańskiego, nie na zasadzie cielesnej, ale duchowej. W ten sposób Święty Józef jest Ojcem i Panem Rodziny Boga, którą jest Kościół, przedłużenie Rodziny z Nazaretu.

Ojcostwo mesjańskie
W swojej prelekcji Ferrer często używa w stosunku do św. Józefa określenia „ojcostwo mesjańskie”, wychodząc od faktu nadania imienia Jezus podczas rytu obrzezania. Obrzezanie jest znakiem paktu, przymierza między Bogiem a Abrahamem, który w Jezusie osiąga swoją pełnię. Jezus jest wypełnieniem wszystkich obietnic, jest Mesjaszem Zbawicielem, synem Dawida właśnie przez pośrednictwo św. Józefa. W tym właśnie przejawia się mesjańskie ojcostwo św. Józefa, który nadając imię staje się nie tylko legalnym ojcem i opiekunem dziecka, ale również ojcem i opiekunem zbawczej misji swojego Syna. Przyjął Maryję i Jezusa do swego domu, czyniąc Jezusa potomkiem Dawida, co zgadzało się z zapowiedziami mesjańskimi.

Zbawczy wymiar dziewiczego małżeństwa
W Chrystusie, który przyjął ludzką naturę – uważa Duns Szkot – wszystko co ludzkie stało się przebóstwione, odkupione z grzechu, zwłaszcza rodzina, jako pierwsza płaszczyzna Jego życia na ziemi. Rodzina z Nazaretu (ziemska Trójca) staje się więc najdoskonalszym obrazem Świętej Trójcy, ponieważ została wezwana do przywrócenia pierwotnej świętości rodzinie zdeformowanej przez grzech. Józef jest ikoną transparentną Ojca, tak jak Maryja Ducha Świętego. Maryja i Józef w swoim dziewiczym małżeństwie żyją w pełnej komunii osób, jako najlepszy obraz Boga w człowieku. Miłość małżeńska obojga jest kompletna, choć nie realizuje się w nich funkcja generująca, za to w sposób nieoczekiwany realizuje się wymiar komunii, wspólnoty. Ich wzajemne oddanie w małżeństwie było pełnieniem woli Bożej, służbą Bogu. Na czym polegała ta służba? Właśnie na tym, że moc Boża dała temu małżeństwu wymiar płodności. Józef zrozumiał, a Maryja wraz z nim, że Dziecię nie zostało zawierzone tylko jej, ale małżeństwu i ich wzajemnej miłości. I choć w Józefie był strach, że wezmą go za ojca Mesjasza, choć nim fizycznie nie był, to jednak będzie w taki sposób wypełniał swoją funkcję, że przekona cały świat. Józef ukochał Jezusa miłością znacznie większą niż jakikolwiek ojciec na świecie.
Podsumowując nasze rozważania, wypada jeszcze raz podkreślić stwierdzenie, że tajemnica wcielenia dokonała się „w łonie Maryi w domu Józefa” i właśnie z tych trzech zjednoczonych serc, Jezusa, Józefa i Maryi wypływa żywa woda Ducha Świętego, dzięki której Kościół żyje aż do powtórnego przyjścia Pana. Nie da się „wyłączyć” św. Józefa z tej tajemnicy.

ks. Andrzej Antoni Klimek

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!