TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 26 Czerwca 2019, 08:19
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Ja ciebie chrzczę w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego

Ja ciebie chrzczę w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego

Chrzest Jezusa w Jordanie przypomina nam o naszym chrzcie. To pierwszy z siedmiu sakramentów. Najczęściej nie pamiętamy dnia, kiedy go przyjęliśmy. Po prostu byliśmy wtedy małymi dziećmi. Choć zdarza się inaczej, jak w przypadku 8-letniej Marysi. Mama wcześniej jej nie ochrzciła, bo... zapomniała. A rodzice 15-letniej Ani wyszli z założenia, że „kiedy dziecko dorośnie, samo zdecyduje”. 

Co więc z tym chrztem?

Na przełomie obu Testamentów Jan Chrzciciel wzywał do chrztu wodą i nawrócenia, odwrócenia od złego, który przygotowywał do chrztu Duchem Świętym i ogniem udzielanego przez mocniejszego od niego - Jezusa. Potem Zmartwychwstały polecił apostołom chrzcić narody w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Teraz chrzest przyjmują ci, którzy mają być i chcą być uczniami Chrystusa.

Dorośli czy dzieci?

W pierwszych wiekach chrześcijaństwa chrztu udzielano przede wszystkim dorosłym po nawet trzyletnim przygotowaniu. Jednak bywało, że dzieci przyjmowały sakrament wraz z rodzicami. - Rodzice podejmując decyzję o chrzcie swoich dzieci, zobowiązywali się do wychowania ich w wierze i moralności chrześcijańskiej. Byli pierwszymi nauczycielami wiary dla swoich dzieci. Obecnie rodzice przynoszą do kościoła dziecko i proszą o udzielenie mu sakramentu chrztu, ponieważ jest to wielki dar i bezcenny skarb – wyjaśnia ks. dr hab. Dariusz Kwiatkowski, przewodniczący Wydziału Liturgii i Dyscypliny Sakramentu w kaliskiej Kurii Diecezjalnej. 

Czym kierują się rodzice prosząc o chrzest dla dziecka? Bywa różnie. Są tacy, którzy tak robią ze względu na swoją najbliższą rodzinę – rodziców czy dziadków. Bo: co oni powiedzą? Inni kierują się swego rodzaju nazwijmy „tradycją”. Mówią - „Mnie ochrzczono, więc i ja swoje dziecko także”. Choć teraz dzieje się tak coraz rzadziej. Są jeszcze ci, którzy pragną dać dziecku wszystko to, co uważają za najlepsze w życiu. Rodzice muszą podjąć za malucha wiele ważnych decyzji nie czekając na jego pełnoletność. Wybierają dziecku miejsce zamieszkania, narodowość i kulturę, w której zostanie wychowane. Dlaczego więc nie religię, w której będzie wzrastało? Rodzice, dla których Jezus jest Przyjacielem, Zbawicielem, Kimś najważniejszym w życiu pragną, by dla ich dziecka był On również osobistym Przyjacielem, Zbawicielem, Kimś najważniejszym w ich życiu. Chrzest dziecka to wyznanie wiary rodziców i na tej podstawie jest ono przyjmowane do Kościoła. Potem kiedy dorośnie potwierdzi tę decyzję samo w czasie bierzmowania. Teraz dzięki sakramentowi będzie towarzyszyła mu łaska Boża.

Zapomniany chrzest

Oczywiście chrzest maluchów nie wyklucza przyjęcia tego sakramentu przez nieochrzczonych starszych - kilkuletnich, kilkunastoletnich, a nawet kilkudziesięcioletnich osób. Ośmioletnia Marysia była w II klasie, przygotowywała się do przyjęcia I Komunii św. Jej mama dopiero wtedy przypomniała sobie, że jej nie ochrzciła. Decyzja była niełatwa, co zrobić? Ksiądz prowadzący przygotowania dzieci pierwszokomunijnych wiedział, że Marysia wierzy w Jezusa. Chrztu dziecka zapragnęła także mama. Był jeszcze problem z chrzestnymi, bo w rodzinie nie było wielu osób związanych z Jezusem i Kościołem. Ale i to udało się rozwiązać. Chrzestnymi zostali wujek Marysi i jej katechetka. Dzięki zaangażowaniu wielu i przede wszystkim wierze Marysi mogła ona na 9 dni przed I Komunią św. przyjąć chrzest. Teraz jej życie związane jest z Chrystusem i przyjęła też następne sakramenty.

Zdarza się, że osoby nieochrzczone pragną tego sakramentu i nie wiedzą, co zrobić. Kiedyś przeglądając strony internetowe trafiałam na ich pytania. Być może tylko tam mają odwagę o to zapytać księdza. Tam poznałam historię 15-letniej Ani. „Jako dziecko nie byłam ochrzczona, nie mam również bierzmowania. Bardzo by mi zależało, by się ochrzcić i mieć bierzmowanie. Mam 15 lat” - napisała. „W takim przypadku, by móc przyjąć sakrament chrztu niezbędne jest przejście przygotowania określanego mianem przygotowania katechumenów do chrztu – odpowiada duszpasterz.
- Należy zgłosić się do proboszcza parafii, na terenie której się mieszka lub katechety szkoły, do której się uczęszcza i poprosić o przygotowanie do sakramentu chrztu. Oni dalej w odpowiedni sposób pokierują przygotowaniem”.

Znaki pierwszego sakramentu

Chrzest to bardzo ważny moment w naszym życiu i łatwiej jest nam go zrozumieć dzięki znakom. - Do najważniejszych rzeczy, które należy przygotować do udzielania sakramentu chrztu należą: woda, która musi być naturalna, czysta i poświęcona, chrzcielnica, paschał, Krzyżmo Święte, biała szata, świeca oraz księga chrztów, do której wpisuje się imię ochrzczonego, szafarza, rodziców dziecka, chrzestnych oraz datę i miejsce chrztu. Rodzice muszą zadbać o białą szatę i świecę chrzcielną. Pozostałe rzeczy przygotowuje kapłan – zauważa
ks. Kwiatkowski. Teraz trochę o niektórych z nich. Najpierw woda, bez której nie wyobrażamy sobie życia na ziemi. Każdy z nas pamięta moment liturgii chrzcielnej, kiedy ksiądz polał głowę dziecka wodą. To widzimy, ale nie widzimy tego, co dzieje się równocześnie. Dziecko zostaje zanurzone w śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa, dzięki czemu jest oczyszczone z grzechu pierworodnego i osobistego, staje się przybranym dzieckiem Boga. Od tego momentu jest mieszkaniem - świątynią Ducha Świętego. Znakiem tego życia jest biała szata, którą do kościoła przynosi chrzestna i otrzymuje chrześniak. Bardzo wymownym znakiem jest zapalenie świecy chrzcielnej dziecka. Jego tata lub chrzestny zapala świecę od paschału - symbolu Chrystusa. Podtrzymywanie tego światła wiary od Jezusa „powierza się rodzicom i chrzestnym”.

Podwójni rodzice

Kiedy rodzice decydują się na chrzest dziecka przyjmują na siebie obowiązek wychowania go w wierze, by zachowując Boże przykazania, kochało Boga i bliźniego. Dlatego ważny jest wybór chrzestnych. Oni mają być przewodnikami chrześniaka po świecie wiary i świadkami Chrystusa. Według Kodeksu Prawa Kanonicznego kandydat na chrzestnego musi mieć co najmniej 16 lat, przyjąć sakramenty: chrzest, Komunię św. i bierzmowanie, wyznawać wiarę zgodne z nauką Kościoła katolickiego i być wolnym od jakiejkolwiek kary kanonicznej. To ważne warunki, bo wybieramy rodziców chrzestnych dla naszej pociechy na całe życie i warto zwrócić uwagę na to, jakimi są ludźmi. Jeśli się wahamy, zapytajmy sami siebie, komu powierzylibyśmy pod opiekę dziecko gdyby nas zabrakło. 

Bogusia i Rafał wybrali chrzestnych spośród swoich najbliższych. Wiedzieli, że na nich zawsze będą mogli liczyć i będą dla dziecka świadkami wiary. Bo praktykujący rodzice nie mają problemu z wyborem chrzestnych. Inna jest sytuacja, jeżeli ktoś omija kościół szerokim lukiem albo „wpada” tam tylko w dniu udzielenia sakramentów lub wielkich świat. Księża słyszą wtedy czasami: ,,warunki, o co księdzu chodzi?” Niekiedy trafiają do nich wyjaśnienia, że chrzestni  nie są „tylko” świadkami – jak w przypadku sakramentu małżeństwa. Chrzestni zobowiązują się pomagać rodzicom, a nie przypominać sobie o chrześniakach tylko od święta i gdy zastanawiają się, co kupić na I Komunię św. czy ślub.

I jeszcze jedno. W Polsce przyzwyczailiśmy się, że chrzestnych na chrzcie jest dwóch, a właściwie dwoje - matka i ojciec. Ale prawo kanoniczne wymaga tylko jednej osoby i czasami to się praktykuje. Wiedzą o tym duszpasterze w Niemczech. Tam jeden chrzestny jest normą, bo trudno znaleźć dwóch odpowiednich. W naszym kraju problem ze znalezieniem chrzestnego nie dotyka na razie wsi czy małych miejscowości. To raczej sytuacje spotykane w parafiach w wielkich miastach.

Na pewno dla każdego chrzest to odpowiedzialność, ale i radość. Przed nowo ochrzczonym otwiera się świat pełen darów Boga, Jego miłości i łaski. Teraz czeka na niego w kolejnych sakramentach.

Renata Jurowicz

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!