TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 02 Lipca 2026, 22:11
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Inspirowana życiem i naturą

Inspirowana życiem i naturą  

Historia trwającej ponad 140 lat budowy Bazyliki Sagrada Familia w Barcelonie jest jednocześnie kroniką niezwykłego postępu technologicznego w architekturze i historią życia jej architekta.

Napisać „coś” w skrócie o Bazylice Sagrada Familia, to napisać tak naprawdę nic. Budowla ta jest ewenementem na skalę światową pod wieloma względami. Budowla ta w ostatnim czasie, po niemal 150 latach budowy, zyskała swój najwyższy punkt – wieżę Jezusa Chrystusa. Wieża Jezusa Chrystusa to punkt, dzięki któremu budynek osiągnął 172,5 m, tym samym stając się najwyższym kościołem świata. Świątynia została oficjalnie otwarta 10 czerwca, w 100. rocznicę śmierci Antoniego Gaudiego, który poświęcił większość swojego życia na tę budowlę. Trzeba jednak zaznaczyć, że pomysł na budowę Sagrady Família w Barcelonie nie był jego. Myśl ta zrodziła się w 1866 r., kiedy ks. Josep Maria Bocabella y Verdaguer założył Stowarzyszenie Świętej Rodziny (Asociación de Devotos de San José). W 1881 r. architekt Francisco de Paula del Villar zaczął projektować neogotycką pierwszą wersję budowli, ale w 1883 r. zrezygnował z powodu wizji, jaką miała na tę budowlę fundacja. I właśnie wtedy projekt budowy przejął Antonio Gaudi. Artysta zmienił projekt neogotyckiej budowli na bardziej monumentalny i rewolucyjny. 

Zapatrzony w przyrodę

jendak żeby lepiej zrozumieć  wizję architekta trzeba przyjrzeć się jego życiu, które w większości poświęcił temu dziełu. Ten postrzegany dzisiaj za wielkiego geniusza człowiek, którego dzieła zachwycają miliony ludzi, jako młody chłopiec nie miał łatwego życia. Od wczesnych lat chorował na reumatyzm. Tu pojawia się pytanie, skąd zatem w wątłym, niezdarnym chłopcu wzięła się siła do podejmowania zadań, przed którymi cofali się ludzie zdrowi i potężni? Otóż choroba Antoniego, przez którą często był samotny, nauczyła go widzieć więcej i głębiej. Podczas gdy rówieśnicy biegali, on patrzył i odkrywał świat wzrokiem i myślą.

To świat przychodził do niego przez okno, przez liść, przez ślad ślimaka na ścieżce. Każdy szczegół, którego nie mógł doświadczyć ciałem, próbował zrozumieć umysłem. Ojciec Francesc rozumiał syna lepiej, niż przyznawali to inni, a kiedy Antoni zaczął rysować, najpierw nieporadnie, potem z rosnącą biegłością, ojciec pozwalał mu spędzać godziny przy stole, zamiast posyłać go do pracy fizycznej, której i tak by nie podołał. Tak narodził się przyszły architekt, który w naturze odnajdywał największe źródło inspiracji i z niej uczył się praw konstrukcyjnych. Już w jego dziecięcej wyobraźni mieszkało przekonanie, że budynki mogą być żywe, że można je projektować jak drzewa, a nie jak pudełka. W bazylice widać to na każdym kroku. 

Wnętrze świątyni przypomina potężny las. Kolumny mają kształt pni, które rozgałęziają się ku górze niczym konary wiekowych platanów, podtrzymujących sklepienie utkane z gwiaździstych form.
Wspomniane ślimaki i muszle swoje odzwierciedlenie znalazły w skomplikowanych, krętych schodach, a na fasadach i w detalach architektonicznych znajdziemy przepiękną florę i faunę. Zostały tam umieszczone rzeźby roślin, liści palmowych i zwierzęta, jak np. żółwie podpierające niektóre kolumny, czy też jaszczurki i ptaki. A i witraże w świątyni, z ich kolorystyką i ułożeniem kolorów, nie są przypadkowe. Architekt zastosował tutaj podział na pory dnia i strony świata. Tak więc jego choroba nie była przekleństwem, a stała się najlepszą szkołą projektu. 

Umieć patrzeć i rozpoznawać

Świątynia ta kryje w sobie całą masę sekretów, tajemnic, ale i przesłań. Aniela Kucharka, autorka tekstu zatytułowanego: „Gaudi. Kamień, logos i humilitas” zauważa, że dla tego katalońskiego architekta natura nie była tylko dekoracją ani magazynem ornamentów. Była zasadą porządkującą świat. A sam Gaudi powtarzał, że oryginalność polega na powrocie do źródła, tym źródłem była natura. Jednocześnie jej obecność ma wymiar teologiczny. „Architekt należał do tych artystów przełomu XIX i XX w., którzy postrzegali stworzenie jako język Boga. W jego notatkach i wypowiedziach powraca przekonanie, że przyroda zawiera boską logikę, której człowiek nie powinien poprawiać, lecz odczytywać. W tym sensie Sagrada Família jest także próbą przywrócenia jedności między sacrum i światem stworzonym” - pisze wspomniana autorka.

Kiedy popatrzymy na szczyty wież, które wieńczą absydę, są one zakończone rzeźbiarskimi przedstawieniami roślin biblijnych. Górną część portyku wypełnia „Drzewo życia" przedstawione w postaci ogromnego cyprysu, który mając nieustannie zielone liście symbolizuje wieczność, a ze względu na swoją wysokość i głębokość korzeni symbolizuje również związek nieba i ziemi. Zwróćmy jeszcze uwagę na jedną rzecz, mianowicie na szczycie dachu znajdują się ceramiczne kosze pełne jabłek, pomarańczy i jagód. Wyglądają tak nieco surrealistycznie, ale są to po prostu symbole natury i radości.

Warto jeszcze w tym miejscu, w kontekście biblijnych symboli zauważyć, że kompozycja architektoniczna bazyliki odzwierciedla hierarchię postaci biblijnych: 12 wież Apostołów (po cztery na każdą z trzech fasad, cztery wieże Ewangelistów (otaczają wieżę centralną, zwieńczone rzeźbami symboli: skrzydlaty człowiek, lew, wół i orzeł). Wieża Maryi Dziewicy i wieża Jezusa Chrystusa, która jest najwyższa i zwieńczona monumentalnym szklanym krzyżem.

Radość i szczęście, ale i ból

Spójrzmy teraz na bogato zdobioną fasadę, pełną niesamowitych detali i architektonicznych dodatków, a przede wszystkim niezliczoną ilość rzeźb, które przedstawiają sceny z życia Jezusa. Rzeźby przedstawiające postacie skrywają sekret. Są to bowiem zmarli przed laty ludzie. Gaudí stawiał na absolutny realizm, co zresztą doskonale wpisywało się w trendy przełomu XIX i XX w. Nie chciał tworzyć postaci z wyobraźni, stąd też, kiedy tworzył rzeźby na fasadę Sagrada Familia, jak np. pasterzy, aniołów czy inne osoby, używał gipsowych odlewów twarzy swoich robotników, czy okolicznych mieszkańców.

Dawało to niesamowity efekt, bo ludzie mieli poczucie, że ten kościół jest po części ich dziełem. Natomiast zaprojektowanie sceny rzezi niewiniątek, gdzie rzymski żołnierz w jednej ręce trzyma martwe dziecko, stało się sporym wyzwaniem, bo Gaudí potrzebował do niej twarzy małych dzieci. Poradził sobie i z tym. Udał się do szpitala de Sant Pau i Santa Creu, gdzie zrobił gipsowe odlewy z martwo urodzonych niemowląt. Dlatego też twarze maluchów są w 100% autentyczne.

W bryle tego kościoła zawarty jest cały cykl ludzkiego życia. Po jednej stronie na Fasadzie Narodzenia przedstawione są pierwsze sceny z życia Jezusa, a po drugiej stronie znajduje się Fasada Śmierci. Mówiąc o śmierci zaznaczę, że kiedy wszyscy bliscy Gaudiego zmarli i jego świat się rozpadł, odnalazł on oparcie w wierze, ponieważ tylko wiara obiecywała ciągłość życia poza śmiercią. 

Ostatnie lata, przed tragicznym wypadkiem, w którym starcił życie, Gaudi spędzał w sposób osobliwy. Coraz częściej nie wracał do domu, który znajdował się w Parku Güell, lecz nocował w małej komórce na placu budowy Sagrada Familia. Surowo umeblowany pokój stał się jego prawdziwym domem. Na ścianie wisiał krzyż, na stole leżały modele gipsowe i szkice. Można powiedzieć, że Gaudi mieszka tam po dziś dzień, gdyż jego doczesne szczątki spoczywają w Krypcie Sagrada Familia, znajdującej się jeden poziom poniżej absydy bazyliki.

Krypta składa się z czterech kaplic poświęconych Dziewicy z El Carmen (miejsce grobu Gaudiego), Chrystusowi, Dziewicy z Montserrat i Chrystusowi na Krzyżu (miejsce grobu Josepa Maríi Bocabelli). Gdy spojrzymy w niebo, zobaczymy rzeźbiony obraz Zwiastowania Maryi, w miejscu, w którym spotykają się łuki krypty. Patrząc w dół zobaczymy podłogę krypty, która jest przepiękną mozaiką. A postać architekta budowli odnajdziemy w jednej ze scen ukazanych na fasadzie Męki Pańskiej. Gaudiego przedstawiono w formie popiersia wyrzeźbionego w charakterystycznym, geometrycznym stylu przez artystę Josepa Marię Subirachsa.

Arleta Wencwel - Plata
zdjęcie: iStock

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!