TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 25 Sierpnia 2019, 12:13
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Gorzkie żale

Gorzkie żale przybywajcie…

Trudno wyobrazić sobie Wielki Post bez nabożeństwa Gorzkich żali. Obok Drogi krzyżowej wrosły one na stałe w religijny krajobraz czasu wielkopostnego. W każdą niedzielę Wielkiego Postu, najczęściej późnym popołudniem, w polskich kościołach rozbrzmiewa pasyjna modlitwa Gorzkich żali. Z tym nabożeństwem wiążą się kazania pasyjne, najczęściej wygłaszane po odśpiewaniu jednej lub wszystkich części pieśni.

„Gorzkie żale przybywajcie serca nasze przenikajcie” – to pierwsze słowa Pobudki rozpoczynającej śpiew trzech części pieśni. Muzyka Gorzkich żali niemal w każdym kościele rozbrzmiewa swoistym kolorytem, właściwym kulturze danego regionu. Różnorodność melodii jest cechą muzyki ludowej, ale świadczy także o muzycznej wartości pierwowzoru.

Od Bractwa św. Rocha

Powstanie Gorzkich żali w obecnej formie wiąże się z Bractwem św. Rocha istniejącym przy kościele pw. Świętego Krzyża w Warszawie. Poza działalnością charytatywną członkowie tego bractwa brali udział w procesjach pokutniczych, w procesjach różańcowych i odprawianiu pasji. Już w 1698 roku wizytator Polskiej Prowincji Księży Misjonarzy zatwierdził nabożeństwo postne – pasję, która była przeróbką wydanej 11 lat wcześniej pasji łacińskiej Fasciculus myrrhae. Najprawdopodobniej tę pasję wykonywano na wzór średniowiecznych misteriów, a to wiązało się z kosztami i dużym nakładem pracy.
Starano się zatem, aby wprowadzić nabożeństwo, które będzie można odprawiać nawet w najbiedniejszych kościołach. Tego zadania podjął się ówczesny promotor Bractwa św. Rocha ks. Wawrzyniec Stanisław Benik ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy św. Wincentego à Paulo (CM), który był nie tylko autorem, ale także redaktorem i wydawcą Gorzkich żali. Wydał on drukiem tekst „Snopek Miry z Ogroda Gethsemańskiego albo Załosne Gorżkiey Męki Syna Bożego”. W pierwszą niedzielę Wielkiego Postu, 13 marca 1707 roku Gorzkie żale odśpiewano po raz pierwszy. Nabożeństwo odbyło się pod przewodnictwem oficjała warszawskiego ks. Stefana Wierzbowskiego w asyście wizytatora o. Michała Tarło CM. W niedługim czasie Gorzkie żale zostały zatwierdzone przez Stolicę Apostolską. W tamtym czasie misjonarze prowadzili aż 22 seminaria, zaszczepili więc to nabożeństwo w sercach młodych kapłanów. Dzięki temu w krótkim czasie pieśń rozbrzmiewała w wielu świątyniach w całej Polsce. W ciągu pół wieku ukazało się aż 15 wydań tekstów tego nabożeństwa, a przetłumaczono je także na inne języki.

Podniosła muzyka Gorzkich żali

Struktura Gorzkich żali opiera się na strukturze dawnej Jutrzni i połączona jest z wystawieniem Najświętszego Sakramentu i kazaniem pasyjnym. Składa się z trzech części, rozpoczynając się Pobudką i wzbudzeniem intencji (czytanie). W każdej części znajduje się hymn i dwie pieśni (dziś w Jutrzni są dwa psalmy i pieśń ze Starego Testamentu). W każdą niedzielę Wielkiego Postu odprawia się najczęściej jedną część, ale są kościoły, gdzie śpiewa się wszystkie trzy części – taki zwyczaj jest do dzisiaj w konkatedrze w Ostrowie Wielkopolskim. Nabożeństwo z jednej strony opiera się na motywach ówczesnej Jutrzni, z drugiej zaś zawiera pewne elementy misteriów liturgicznych.
Autorem muzyki do Gorzkich żali jest ks. Michał Marcin Mioduszewski CM , kapłan wychowany w kulturze chorału gregoriańskiego. „Gorzkie żale są nabożeństwem paraliturgicznym, o charakterze ludowym i silnym zabarwieniu emocjonalnym (…). To znamienne, że Gorzkie żale są źródłem powstania nie tylko wielu wersji, ale także bardzo odmiennych sposobów harmonizacji. Z jednej strony można to krytykować za niespójność stylistyczną, z drugiej strony, może właśnie dzięki temu są wciąż bliskie człowiekowi, pomimo upływu czasu. (...) Na użytek współczesnych wykonań, idąc za dokonanymi analizami, chciałbym zasugerować charakter akompaniamentu do poszczególnych pieśni. Każdą z nich należałoby grać odmiennie. Po chorałowym O zbawcza Hostio powinna nastąpić potężna Pobudka, grana przebogatą harmonią, rozległą paletą barw organowych głosów, z figuracyjnym akompaniamentem. Potem dostojny, stonowany, poważny, ale donośny - Hymn. Lament powinien być delikatny, płaczliwy, żałosny. Rozmowę duszy z Matką Bolesną należy zaopatrzyć w dwukolorowy akompaniament: „żeński” i „męski”. Na koniec przenikliwe, donośne „Któryś za nas cierpiał rany”, jakby przy odarciu z szat — odnawiające rany” – tak o muzyce nabożeństwa pisze ks. Wojciech Kałamarz CM w książce „Gorzkie Żale –Jubileusz 300-lecia nabożeństwa (1707-2007)”.

Polska tradycja nabożeństwa

Przez pewien czas Gorzkie żale odprawiano w kościele pw. Świętego Krzyża w Warszawie przez cały rok. Jednak potem ograniczono się do okresu Wielkiego Postu. Gorzkie Żale to nabożeństwo unikatowe – jedyne takie w swoim rodzaju. O niezwykłości tych misteriów Męki Pańskiej świadczy fakt, że są one odprawiane tylko w Polsce i w tych świątyniach, gdzie docierają polscy księża.
Osobiście często wracam do przeżywania Gorzkich żali w dzieciństwie. Zawsze bardzo lubiłam czas Wielkiego Postu. Co niedzielę chodziłyśmy z babcią do kościoła farnego w Ostrowie na Gorzkie żale. Wybierałyśmy się godzinę wcześniej, aby zająć miejsce w ławce, zwłaszcza dla babci. Pamiętam, że wtedy tłumy ludzi przychodziły na nabożeństwo. Wszystkie ławki były wypełnione i mnóstwo ludzi stało, także przed ołtarzem, gdzie na ekranie był wyświetlany tekst pieśni. Kilkanaście minut przed nabożeństwem wychodził ks. Alfred Mąka i uczył nas nowej melodii. Zawsze śpiewano trzy części Gorzkich żali, po czym następowało kazanie pasyjne, którego słuchało się z zapartym tchem. Kapłani w piękny sposób potrafili przekazywać treści związane z męką Pana Jezusa, najczęściej poparte przykładami.
Gorzkie żale to nabożeństwo, które jest bliskie sercu wielu osób. Są ludzie, którzy nie wyobrażają sobie niedzieli Wielkiego Postu bez tej modlitwy pasyjnej. – Pamiętam, że jako mała dziewczynka chodziłam z babcią w każdą niedzielę Wielkiego Postu do kościoła św. Antoniego w Ostrowie na Gorzkie żale. Babcia zabierała ze sobą „Duninę” (książeczka do nabożeństwa autorstwa abp. Marcina Dunina Sulgostowskiego), którą mam do dziś w domu. Otwierałam ją z wielkim przejęciem i wspólnie śpiewałyśmy. To nabożeństwo zapadło mi głęboko w serce. Potem już jako osoba dorosła zawsze starałam się znaleźć czas, aby iść do kościoła na to nabożeństwo. Wpoiłam to też moim córkom – opowiada pani Kazimiera.
Osoby, które ze względu na chorobę albo wiek nie mogą uczestniczyć w Gorzkich żalach starają się odmawiać je w domu. – Pokochałam tę modlitwę. W każdy piątek i niedzielę Wielkiego Postu otwieram książeczkę do nabożeństwa i odmawiam wszystkie trzy części Gorzkich żali. To przepiękne nabożeństwo pomaga mi w przeżywaniu męki Pańskiej poprzez przywoływanie obrazów sprzed dwóch tysięcy lat – mówi pani Teresa.
Wydano już wiele płyt z nagraniami Gorzkich żali w wykonaniu wielu chórów. – Często w okresie Wielkiego Postu włączam sobie płytę i razem z wykonawcami śpiewam Gorzkie żale. Zawsze ujmuje mnie tekst i przepiękna muzyka. To wspaniałe nabożeństwo – stwierdził pan Stanisław.
O tym jak dzieci przeżywają to nabożeństwo przeczytałam na jednym z forum. – Moje dziecko jest fanką Gorzkich żali. W zeszłym roku, mając 4,5 lata ciągało mnie co niedzielę, wyśpiewując z zapałem. Treść rozumie piąte przez dziesiąte (na pewno kiedyś zagłębi się w to nabożeństwo, o to się nie martwię), ale ona lubi, jak się śpiewa. No, kazanie nie zawsze była w stanie przetrwać, ale mimo to w kolejną niedzielę znów mnie mobilizowała do udziału w Gorzkich żalach – napisała jedna z młodych matek.

Przejmujące kazania pasyjne

Kazania pasyjne towarzyszące Gorzkim żalom to cykl rozważań o męce i śmierci Chrystusa, które mają sprawić, że będziemy nie tylko obserwatorami, ale uczestnikami męki Pana Jezusa i obudzić w nas te same uczucia, jakie mieli bezpośredni świadkowie zdarzeń w Jerozolimie i na Golgocie.
W średniowiecznym piśmiennictwie motyw męki Pańskiej wyraźnie zaznaczył się w twórczości kaznodziejskiej. Znane są „Kazania na Wielki Piątek” napisane przez Peregryna z Opola. Wątki pasyjne podejmowane są również w apokryfach. Cały cykl apokryficzny dotyczył śmierci Jezusa na krzyżu i wydarzeń ją poprzedzających, czyli zdrady Judasza, ostatniej wieczerzy, modlitwy w Ogrodzie Oliwnym. Wiele też napisano o drodze krzyżowej i konaniu Chrystusa. Warto przywołać takie utwory jak: „Rozmyślanie przemyskie (Rozmyślania o żywocie Pana Jezusa)”, „Rozmyślania dominikańskie”, „Żywot Pana Jezu Krysta”, „Sprawa chędoga o Męce Pana Chrystusowej”.
Zdarza się, że kazania takie wygłaszane są przed lub po piątkowej Drodze krzyżowej, ale najczęściej są one ważnym elementem Gorzkich żali. Po wystawieniu Najświętszego Sakramentu i odśpiewaniu jednej lub trzech części, kapłan wygłasza okolicznościowe kazanie, zwane pasyjnym. Jeszcze jakiś czas temu zdarzały się parafie, gdzie po kazaniu odbywała się procesja ze świecami wokół kościoła, ale zwyczaj ten zaniknął. Na koniec nabożeństwa celebrans udziela błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem.

Ewa Kotowska - Rasiak

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!