TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 13 Lipca 2020, 03:34
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Fasola św. Tomasza

Fasola św. Tomasza

Nazwa pieniędzy będących w obiegu na wyspie Tonga kojarzy się z rosnącą na wyspach Pacyfiku fasolą św. Tomasza. Miejscowi mówią o niej pa’anga.

Nizinne lasy przybrzeżne Afryki, Azji, Australii, a także wysp Pacyfiku porasta pewien gatunek liany, opisany przez Linneusza jako Entolo phaseoloides. Liana ta posiada strąki z ziarnami, które dorastają do dwóch metrów długości i 13 centymetrów szerokości. W każdym takim strąku znajduje się od 10 do 20 czerwonawo - brązowych nasion w kształcie soczewki o średnicy blisko pięciu centymetrów i grubości około dwóch centymetrów. Nasiona zbytnio nie nadają się do użytku gospodarczego, a ludność Pacyfiku zarówno nasiona, jak i wysuszone strąki, używa jako ozdoby (pierścienie, kostiumy do tańców rytualnych, itd). Na wyspach Tonga ta roślina nazywana jest pa’anga, tak samo, jak i tamtejsze pieniądze. Ale nazwa nowej waluty wysp Tonga nie wzięła się wcale z dawnych dziejów, kiedy to za fasolę św. Tomasza można było nabyć coś konkretnego. Wręcz przeciwnie, fasola ta zdaniem wyspiarzy była zupełnie bezwartościowa, a używano jej (prócz ozdób) jako kamieni czy pionków do gry. Skąd więc taki pomysł, aby obiegowy pieniądz połączyć z czymś, co było zupełnie bezwartościowe?
Sięgnięto tu do książki The Tongan Islands Williama Mariner’s account opisujacej wydarzenia z 1806 roku, gdy to mieszkańcy Wysp Tonga pokonali i obrabowali angielski okręt korsarski. Z całej 300 - osobowej załogi okrętu Port-au-Prince atak przeżyło jedynie czterech marynarzy, w tym właśnie William, zwany przez wyspiarzy Toki Ukamea (Żelazny Topór), którego z Wysp Tonga zabrał kolejny brytyjski statek w 1810 roku.
Z opisów podanych przez marynarza Williama wynika, że wyspiarzy interesowały wszystkie materiały żelazne, a także broń (Port-au-Prince miał na pokładzie 32 działa), a po znalezieniu skrzyń ze zrabowanym przez Anglików hiszpańskim złotem, zaczęto znajdujące się tam monety używać do gry naprzemiennie z fasolami pa’angi. Złoto bowiem, podobnie jak i fasole pa’angi, zdaniem mieszkańców wysp Tonga, nie nadawało się do niczego konkretnego. Widząc takie podejście do skarbów William próbował uświadomić wyspiarzy o ich realnej wartości, ale od króla Ullukalala II usłyszał taką opinię: „Gdyby pieniądze były zrobione z żelaza i można je było przekształcić w noże, siekiery i dłuta, rozsądne byłoby umieszczenie na nich wartości; ale tak nie jest, nie widzę żadnego znaku na żelazie. Jeśli mężczyzna ma więcej ignamów niż chce, niech wymieni niektóre z nich na wieprzowinę. (...) Z pewnością pieniądze są o wiele łatwiejsze i wygodniejsze do użycia, ale ponieważ nie będą się psuć, przez sam ten fakt ludzie będą je przechowywać zamiast dzielić się nimi, tak jak powinien to robić dobry wódz, a tym samym staną się samolubni. (...) Teraz bardzo dobrze rozumiem co sprawia, że papālangi (biali ludzie) są tak samolubni - to są te pieniądze!”
3 kwietnia 1967 roku nowa waluta pa’anga oficjalnie zastąpiła na Wyspach Tonga funta szterlinga. Nie zdecydowano się na przyjętą przez pozostałe brytyjskie kolonie nazwę dolar, bo słowo to brzmieniowo przypomina słowo tola, które znaczy tam tyle co świński ryj.

Piotr Kalinowski

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!