TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 15 Sierpnia 2020, 03:06
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Droga na najważniejsze spotkanie

Droga na najważniejsze spotkanie

Październikowe spotkanie u św. Józefa w pierwszy czwartek skierowało myśli uczestników w stronę dzieci przygotowujących się do I Komunii Świętej i ich rodzin.

Refleksję na ten temat poprowadziła Małgorzata Pęska-Salawa. Pani Małgorzata z wykształcenia jest psychologiem klinicznym. W związku z tym w życiu zawodowym została zaangażowana na różnych płaszczyznach m. in. jest twórcą specjalistycznych szkoleń dla rodziców dzieci przygotowujących się do I Komunii Świętej i bierzmowania. Prywatnie jest mamą czwórki dzieci. Dzięki temu sprawa przygotowania dziecka do pełnego uczestnictwa we Mszy św. jest jej bliska zarówno od strony obserwatora, jak i rodzica. Odpowiedzialność za formację dziecka przed I Komunią św. spoczywa na rodzicach, szkole i parafii. Dobrze, że tak się dzieje, ale jednak to rola rodziców jest priorytetowa. Dlatego rodzice muszą odpowiedzieć sobie na pytanie, co tak naprawdę chcą w życiu dać swojemu dziecku, jakie wartości chcą mu wskazać. Jeśli hierarchię wartości, którą rodzice chcą przekazać swoim dzieciom, wyznacza chrześcijaństwo, wówczas bardzo ważny staje się przykład życia. Ma on również znaczenie w przygotowaniu dziecka zarówno do I Komunii św., jak i do pierwszej spowiedzi. Stopniowe przeprowadzanie dziecka do Jezusa zaczyna się o wiele wcześniej niż w drugiej klasie i odbywa się na różne sposoby. Bardzo ważne jest na tym etapie korzystanie rodziców z sakramentów. Jeśli dołączymy do tego czytanie mądrych bajek, ciekawe przybliżanie Biblii, tradycyjne przeżywanie świąt i wspólną modlitwę w rodzinie, wówczas stwarzamy dziecku możliwość „kupowania” wzorców.
Natomiast bezpośrednie przygotowanie do spowiedzi powinno polegać na takiej rozmowie, by dziecko wiedziało, że jest to coś dobrego i ważnego – z jednej strony to spotkanie z Panem Jezusem, a z drugiej szansa pracy nad sobą. Poparciem tych słów jest przystąpienie rodziców do tego sakramentu, o ile jest to możliwe.
W przypadku samej uroczystości I Komunii św. bardzo łatwo jest zagubić to, co jest najważniejsze, skupiając się na tym, co zewnętrzne. By się tak nie stało, konieczne jest przemyślenie tego, co jest naprawdę ważne. Problematycznymi kwestiami są prezenty (może warto je dać tydzień wcześniej?) lub przyjęcie (dzieci bardziej potrzebują kameralności, przebywania razem). Także rozmowa z dzieckiem powinna pokazać mu jak piękne jest to wydarzenie. Jednak formacja dziecka nie kończy się w momencie przyjęcia przez nie Eucharystii, to jest dopiero początek drogi. Jednocześnie rodzice, by prowadzić dziecko w wierze, sami muszą być wierzący, żyjący zasadami Dekalogu. Nawet jeśli opiekunowie w pewnym momencie to zaniedbali, ale chcą do tego wrócić, to wystarczy dziecku powiedzieć: „Przemyślałem to i teraz robię inaczej”. Może wydać się komuś dziwna propozycja „tłumaczenia się” przed dziećmi. Ale chyba niekiedy zapominamy, że dzieci widzą i rozumieją więcej niż nam się czasem wydaje i nie dają się łatwo oszukać.
Przemyślenia na ten temat włączył również w swoją homilię metropolita wrocławski ks. abp Marian Gołębiewski. Ks. Arcybiskup zauważył, iż rodzice chcą dać swojemu dziecku to, co uważają za najlepsze. Wśród tych wysiłków swoje miejsce ma również przekazywanie wartości, ponieważ nie można dziecka wychować w sposób neutralny, by w przyszłości samo podjęło decyzję, jaką drogą pójdzie. Dlatego ważna jest opieka w sferze duchowej. Kiedy powinna się ona rozpocząć? Odpowiedź wrocławskiego metropolity była jednoznaczna: „Przygotowanie dziecka do pełnego uczestnictwa we Mszy św. rozpoczyna się w tym samym dniu, w którym powróciliśmy z kościoła po tym, jak kapłan polał główkę dziecka wodą. Przygotowanie dziecka do I Komunii Świętej rozpoczyna się w dniu jego chrztu”. Do tych słów odwołał się później ks. bp Stanisław Napierała, który na koniec Mszy św. również skierował do wiernych swoje słowo. Ks. abp Gołębiewski wskazał, że tak jak rodzice przygotowują przez lata swoje dziecko do radzenia sobie w otaczającym je świecie, tak powinni wprowadzać je w świat wiary, przede wszystkim przez świadectwo życia. „Dzisiejsi rodzice powinni być mistrzami domowej katechezy” podkreślił w swojej homilii Arcybiskup.
Niesamowita intuicja dzieci pozwala im przeżywać świętość w prosty, autentyczny sposób. Od rodziców natomiast zależy, czy ta intuicja zostanie zagłuszona przez ogrom i szum przygotowań, czy jednak będzie miała okazję rozwinąć się bardziej i kiedyś przemienić się w dojrzałą wiarę dorosłego człowieka. Może wśród wielu codziennych obowiązków warto uważniej przypatrzeć się, w jaki sposób dziecko przeżywa spotkanie z Bogiem i samemu za Nim tak po prostu zatęsknić? Przygotowywanie dziecka do I Komunii św. jest zatem szansą także dla rodziców i warto ją wykorzystać.

Tekst i foto Katarzyna Strzyż

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!