TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 26 Lutego 2026, 23:22
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Dawne praktyki pokutne

Dawne praktyki pokutne

W piątki Wielkiego Postu na ulicach miast i wiosek kiedyś widywało się kapników zmierzających na biczowanie. Popularna była także włosiennica i kolczuga. Jakie były jeszcze inne praktyki pokutne?

Chociaż Jezus nawoływał uczniów do nawrócenia, to z pewnością nie zalecał im noszenia worków pokutnych i biczowania. Myśl o pokucie obecna była w Kościele od jego początków, już Ojcowie Kościoła pisali o niej inaczej niż o zadawaniu sobie fizycznego bólu. Skąd więc wzięły się takie praktyki pokutne?

Włosiennica i kolczuga

Włosiennica wywodzi się z Cylicji i pierwotnie była ubraniem pasterzy wykonanym z sierści kozy czy wielbłąda. Już w Starym Testamencie można przeczytać, że ludzie traktowali ją jako ubranie pokutne. Prorok Izajasz pisząc o worze pokutnym ma na myśli ubranie nazywane włosiennicą. Taki strój nosił również Jan Chrzciciel. W chrześcijaństwie włosiennica była sposobem na osiągnięcie duchowej doskonałości poprzez umartwianie swojego ciała. Nosili ją asceci po to, aby oddalić pokusy cielesne lub pamiętać o męczeńskiej śmierci Chrystusa. Noszona była także przez pokutujących za grzechy. Asceci używali włosiennicy jako okrycia do spania. Często ludzie nakładali ją na gołe ciało, pod ubranie, żeby nikt o tym nie wiedział. Nosiło ją wielu świętych, np. Franciszek z Asyżu, Karol Boromeusz, Ignacy Loyola, Franciszek Salezy, ojciec Pio, czy s. Faustyna Kowalska. Ta ostatnia pokutowała, aby wyprosić łaski dla dusz grzeszników. W jej „Dzienniczku” czytamy: „Dziś nosiłam siedem godzin pas łańcuszkowy, aby uprosić danej duszy łaskę skruchy, w siódmej godzinie doznałam odpocznienia, gdyż dusza ta już we własnym wnętrzu doznawała odpuszczenia, choć jeszcze się nie spowiadała”.

Odmianą włosiennicy była lorica, która nie powstała dla celów pokutnych, ale była pancerzem średniowiecznych rycerzy. W swojej kronice Gall Anonim napisał, że nosili ją wojownicy Bolesława Śmiałego. Miała ona chronić ciało rycerza przed uderzeniami i strzałami. Dla innych lorica była narzędziem umartwienia i pokuty. W jednym z artykułów wyczytałam, że pewien XI-wieczny pustelnik, Dominik Loricatus, nosił taką kolczugę w celach ascetycznych, a dodatkowo do każdego ogniwa doczepiał cierń, który jeszcze bardziej ranił ciało.

Procesje biczowników

Samobiczowanie to kolejny rodzaj umartwienia, jaki nakładli na siebie ludzie pobożni. W XI w. św. Piotr Damiani napisał dzieło „Pochwała samobiczowania”, w którym nauczał, że chłosta jest najpewniejszą drogą do zbawienia. Praktyki te dotyczyły jednak głównie życia klasztornego. Na ulicach miast we Włoszech, Hiszpanii, Niemczech, a także w Polsce biczownicy pojawili się w XIII w. Nazywano ich flagelentami albo kapnikami.

Przez długi czas, od XIV w., zwłaszcza w piątki Wielkiego Postu, widywało się tzw. kapników, o których tak pisał ks. Jędrzej Kitowicz: „Gdy był już czas wychodzić z pasyją, szli kapnicy tym porządkiem, naprzód jeden z krzyżem, bardzo często bosymi nogami, wedle niego dwaj kapniczkowie mali, chłopcy ze świecami w lichtarzach, za tymi ciągnął się orszak kapników parami, na ostatku idąc podpierali się laskami długimi, ci oznaczali marszałków i mieli urząd szykowania kapników w kościele, jak mieli klęczeć. Gdzie była mniejsza liczba kapników, klękali we dwa rzędy wedle ławek, gdzie większa, we trzy rzędy. Gdy się już uszykowali kapnicy w porządku, naprzód za daniem znaku od marszałka przez zapukanie laską w posadzkę kościelną kładli się wszyscy krzyżem i poleżawszy tak do pewnych słów w śpiewaniu kościelnym nadchodzących, za takim że znakiem od marszałka danym podnosili się na kolana i zawinąwszy kaptura z pleców na ramię – biczowali się w gołe plecy dyscyplinami rzemiennymi albo nicianymi, w powrózki kręte splecionymi. Niektórzy końce dyscyplin rzemiennych przypiekali w ogniu dla dodania większej twardości albo szpilki zakrzywione w dyscypliny niciane i rzemienne zakładali, ażeby lepiej ciało swoje wychłostali, które czasem takowym ćwiczeniem silno przykładanym, aż do żywego mięsa i szkarłatów wiszących sobie szarpali, brocząc krwią suknie, kapę i pawiment (posadzka) kościelny”. 

Zwyczaj ten, wywodzący się z okrutnych obyczajów średniowiecza, przywędrował do Polski z krajów zachodnich. Z biegiem czasu Kościół zabronił tego rodzaju praktyk i widowisk. Procesje biczowników zostały zakazane w 1349 r. przez papieża Klemensa VI w Bulli Inter sollicitudines pod groźbą klątwy. Według Słownika Geograficznego kapnicy odbywali regularnie swoje praktyki ascetyczne w Kościele św. Wojciecha w Baranowie koło Kępna. Obecnie grupy biczowników pojawiają się w Hiszpanii i na Filipinach, ale głównie jako element lokalnego folkloru.

Życie na kolumnie

W historii dawnych praktyk pokutnych zapisał się Szymon Słupnik Starszy, który żył na przełomie IV i V w. Wiódł on niezwykle ascetyczny styl życia. Z zapisów hagiografów wynika, że krępował ciało sznurem z łyka palmowego, gęsto przetykanym cierniami, kazał zamknąć się w kamiennej cysternie na wodę, mieszkał w tak ciasnej pieczarze, że nie mógł w niej rozprostować nóg, przykuł się do głazu kilkumetrowym łańcuchem. 

Ostatecznie trafił w pobliże Antiochii Syryjskiej, gdzie zbudował kolumnę, a na jej szczycie wzniesiony został malutki drewniany domek. Tu Szymon jadł, spał, modlił się, spędzał całe dnie i noce. Tak żył przez 42 lata. Kamienny słup początkowo miał 3 m wysokości. Z czasem został podwyższony do ok. 18 m. Z tej wysokości Szymon głosił kazania wiernym, którzy licznie przybywali, aby tu modlić się. Wielu przychodziło pod słup, by porozmawiać z pustelnikiem. Trafiali się pielgrzymi z Arabii, Persji a nawet Rzymu, prosząc o rady, wskazówki i modlitwę. Szymon żywił się tym, co przynieśli mu okoliczni mieszkańcy. Przed deszczem i upalnym słońcem chronił go jedynie płaszcz z kapturem.

Bez mięsa, nabiału i jaj

Prawdopodobnie od X w., od przyjęcia przez Polaków chrztu, istniał w naszym kraju zakaz spożywania mięsa w okresie Wielkiego Postu. Wynika to ze słów Thietmara, który w swojej kronice zanotował, że „cesarz Henryk II udał się do Magdeburga i tam pościł od mięsa, bo już nadeszła Siedemdziesiątnica. Thietmar mówił również o karach, jakie Bolesław Chrobry nakładał na łamiących posty po Siedemdziesiątnicy. Papież Urban II ujednolicił wszystkie przepisy postne w 1091 r.” („Rok Polski w życiu, tradycji i obyczajach ludu”).

Gdy Polska wchodziła do grona narodów chrześcijańskich, musiała też przyjąć powszechnie panujące zwyczaje, w tym postne. W okresie Wielkiego Postu wstrzymywano się od spożywania mięsa, nabiału i jaj. Poza chlebem jedzono ryby, potrawy z grochu, prosa, rzepy, a tłuszcze zastępował olej z konopi, maku, słonecznika. Przepisy kościelne nakazywały jednorazowy posiłek w dniu postnym, tzw. posiłek główny, który w Polsce jeszcze w XV w. spożywano o godz. 3.00 po południu. To jednorazowe spożycie posiłku w dni postne nie wykluczało lekkiej wieczerzy, która składała się z napoju, chleba z solą, czasem ryb i jarzyn.

Rygory Wielkiego Postu nakazywały przede wszystkim powagę. Nie wolno było gwizdać, grać, tańczyć, nawet uśmiechać się. Nie wolno było patrzeć w lustro i zasiadać do kądzieli. Wiele osób w każdy piątek nic nie jadło, jedynie pili wodę. Kościół w Polsce w XVIII w., za aprobatą Stolicy Apostolskiej, zmienił tę niezwykłą surowość postów, co wiązało się z pozwoleniem na spożywanie nabiału we wszystkie dni Wielkiego Postu z wyjątkiem trzech ostatnich.

Wielu ludzi, by jeszcze bardziej ten post zaostrzyć, przywdziewało na siebie zgrzebne koszule, ostre i kłujące, wielu obwiązywało swe biodra ostrymi łańcuchami, jeszcze inni smagali się po plecach biczami zakończonymi ostrymi hakami.

Polacy słynęli w świecie z gorliwości i praktykowania postów. W późniejszych wiekach nie były one już nacechowane taką żarliwością jak w średniowieczu, jedynie lud wiejski bardzo przywiązany do wiary i Kościoła, skrupulatnie przestrzegał przepisów postnych, co ma miejsce jeszcze dzisiaj w niektórych regionach Polski. 

Tekst Ewa Kotowska-Rasiak
Obraz: Francisco de Goya/Wikipedia

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!