Czułość pomiędzy ojcem i synem
Sztuka czasem wspomaga teologię i wiarę, a czasami przeszkadza. Św. Józef też dorobił się „gęby” starca, aby chronić teologiczną prawdę o dziewictwie Maryi.
Wracamy do rozważań józefologicznych z pogranicza teologii i sztuki i zajmiemy się dzisiaj przedłożeniem Sandry de Arriba Cantero z Uniwersytetu z Valladolid. Autorka nie tylko przedstawiła swój referat zatytułowany: „Święty Józef i Dzieciątko: czułość pomiędzy ojcem i synem w sztuce barokowej” podczas Międzynarodowego Kongresu w Meksyku w roku ubiegłym, ale właśnie w tych dniach gości w Kaliszu podczas kolejnego, już 45 krajowego sympozjum józefologicznego.
Szukając czułości u św. Józefa
Sandra de Arriba Cantero rozpoczyna swoje wystąpienie przypomnieniem, że w społecznościach patriarchalnych idea czułości pomiędzy rodzicem a dzieckiem była od wieków zarezerwowana dla figury macierzyńskiej i tak też to wygląda w społecznościach, w których rozwijało się chrześcijaństwo. Tradycyjne role matki i ojca odzwierciedlają się również w artystycznych przedstawieniach Świętych Małżonków, gdzie w ideał rodzicielskiej czułości wciela się zawsze Najświętsza Maria Panna, z dawien dawna określana jako Theotokos, czyli Matka Boga, której ikonograficznym wzorcem jest Eleusa, czyli „czułość”. A co ze św. Józefem? Niestety, dość szczególne okoliczności jego ojcostwa sprawiły, że przez wieki narastały uprzedzenia, które chciały w nim widzieć mężczyznę nieczułego i pozbawionego emocji, który ucieka od jakiegokolwiek bliskiego kontaktu. Chodziło oczywiście zawsze o „ochronę” dziewictwa Maryi w obliczu licznych herezji, które w Średniowieczu rosły jak grzyby po deszczu, i dlatego sztuka i literatura albo ignorowały zupełnie św. Józefa, albo stawiały go na drugim planie. Stąd wzięły się liczne dzieła sztuki, na których jeśli widzimy Józefa, to jest on zamyślony, czy myślami nieobecny, czasami wręcz odwrócony plecami do żłóbka. Robi wrażenie osoby smutnej albo wręcz zgorzkniałej.
Sympatyczny niezdara
W sztuce gotyckiej miała miejsce transformacja roli św. Józefa, dotychczas pasywnej w postawę bardzo aktywną tym razem, ale również niezbyt dobrze przysługującą się wizerunkowi Patriarchy z Nazaretu. Teraz można go zobaczyć, jak pilnuje Dzieciątka, gotuje dla Niego jedzenie, podaje Mu kwiaty, winogrona czy zabawki. Albo opiekującego się swoją Małżonką tuż po porodzie. Wielu autorów opisując tę transformację Józefa, dostrzega w niej próbę ukazania go w roli nutritor domini, czyli żywiciela Pana. Jednakże, nawet wziąwszy pod uwagę dobre intencje pomysłodawców proponujących takie przedstawienia św. Józefa, nie można zapomnieć o reakcjach, jakie takie dzieła wywoływały w wyobraźni wiernych. Niestety, często św. Józef na tych obrazach wygląda bardziej na poczciwego głupca niż poważnego żywiciela rodziny. Józef trzymający Dziecię w ramionach często wygląda jakby brał się za coś, czego nie potrafi, jest wręcz niezdarny w swoich gestach. I w ten sposób próba podniesienia rangi św. Józefa ostatecznie jawi się jako negatywna próba zaangażowania go w zadania, które przynależą do kobiety.
Na wzór Maryi
Niemniej jednak wzrost kultu św. Józefa prowokuje poszukiwania takiego sposobu przedstawiania go, który mógłby być zaakceptowany przez Kościół. I w ten sposób coraz popularniejsze staje się używanie analogii pomiędzy Maryją a Józefem: jeżeli Maryja była wniebowzięta to można również próbować namalować wniebowzięcie św. Józefa, podobnie jeśli chodzi o niepokalane poczęcie. Sztandarowym przykładem takiej marianizacji w ikonografii Józefowej są obrazy i figury św. Józefa z Dzieciątkiem w ramionach. Nieliczne przykłady takich figur czy obrazów pojawiły się już w XV wieku, ale od XVII wieku staną się one coraz powszechniejsze. Jednakże wydaje się, że celem tych dzieł sztuki jest nie tyle pobudzanie instynktu ojcowskiego do dzieci pośród wiernych, ile przekazywanie konkretnej treści chrystologicznej. Inaczej mówiąc, choć głównym bohaterem wydaje się być św. Józef, to jednak chodzi przede wszystkim o Chrystusa.
Symbolika mistyczna
Bardzo często obraz św. Józefa z Dzieciątkiem jest przedstawieniem roli kapłańskiej. Nieco później w 1891 roku w Paryżu ukaże się traktat, w którym porówna się różne epizody z życia św. Józefa do funkcji kapłańskich: czułość z jaką św. Józef zajmuje się Dzieciątkiem jest porównana z przygotowaniami kapłana do Eucharystii, respekt jaki Józef ma do Jezusa przywołuje szacunek kapłana do świętych czynności, itd. W dziele Alonso Cano św. Józef niesie Dzieciątko owinięte w biały materiał, który przywołuje welon w jakim kapłan niesie Najświętszy Sakrament w Boże Ciało. Według niektórych komentatorów ten biały materiał przypomina również obrus na ołtarzu, ale także płótno używane do przykrywania zwłok i właśnie te dwa koncepty, ofiary i śmierci, bardzo często pojawiają się razem w tych typach przedstawień, które widzą w Józefie męczennika i kapłana. W okresie baroku ten sposób przedstawiania św. Józefa stanie się bardzo popularny zarówno w literaturze, jak i w sztuce, a jednocześnie pomoże w formułowaniu nowych patronatów św. Józefa. Jose Antonio de Pastrana opisując swoje wizje do każdego cudu przypisuje konkretny obraz. I tak w przypadku zaginionych wędrowców czy zagubionych dusz św. Józef objawia się zawsze z Dzieciątkiem w ramionach, ukazując swój przymiot uważnego ojca. Natomiast obraz św. Józefa jako ojca kochającego, obejmującego Dziecię, wspomaga patronat nad dziećmi i młodzieżą, a zwłaszcza sierotami.
Inne sceny czułości
Trzeba powiedzieć, że obraz św. Józefa z Dzieciątkiem nie jest jedynym używanym do pokazania koncepcji czułości ojcowsko-synowskiej. Możemy ją również zauważyć na przedstawieniach sceny Bożego Narodzenia, w których św. Józef nie jest już na uboczu, ale czasami zajmuje nawet miejsce centralne, zwykle zarezerwowane dla Maryi, kiedy na przykład przyjmuje pasterzy zbliżających się do Dzieciątka. Inne sceny, w których przedstawiona jest koncepcja czułości między Józefem a jego Dzieckiem to na przykład obrazy z Ucieczką do Egiptu, gdzie Józef niesie Dziecko na ramionach, czy dostarcza Mu pokarmu. W tych obrazach doszukujemy się symbolu kapłana, który pracuje dla Chrystusa. Kolejne sceny z życia Świętej Rodziny, w których przejawia się czułość Józefa to Ofiarowanie w Świątyni i Obrzezanie Dzieciątka. Tutaj niemal zawsze to właśnie Józef trzyma Dziecko, a nie Maryja i jest to sytuacja, w której widać uznanie roli św. Józefa i jego prawo do uważania się za prawowitego ojca. Ból, który rysuje się zarówno na twarzy Maryi jak i Józefa w sytuacji obrzezania, który ma być reakcją na cierpienie Dzieciątka jest podobny do tego, który zobaczymy u Józefa w momencie Odnalezienia Jezusa w świątyni, ból ojca z powodu zagubionego syna. Ten rys ojcowskiej miłości tak bardzo zwiąże się z osobą Świętego Józefa, że stanie się również charakterystyką dominującą, w sensie pobożnościowym i ikonograficznym, dla wszystkich innych Świętych, którzy czcić będą Józefa.
Kończąc możemy stwierdzić, że próba wzorowania się ikonografii józefowej na ikonografii maryjnej dała ostatecznie dobry rezultat w wykreowaniu własnego obrazu św. Józefa. Bez względu na wszystkie znaczenia mistyczne, które dadzą się w nim wyróżnić, można po prostu powiedzieć, że “macierzyńska” czułość i życzliwość św. Józefa nic nie ujmuje jego męskości. Św. Józef przedstawia najgłębszy sens ideału ojcostwa: ojciec, który potrafi manifestować również swoją czułość wobec dziecka. Jak przypomniał papież Franciszek podczas mszy inaugurującej jego pontyfikat: ”W Ewangeliach św. Józef jawi się jako człowiek silny, mężny, pracujący, ale w jego charakterze pojawia się wielka wrażliwość, która nie jest cechą człowieka słabego – wręcz przeciwnie – oznacza siłę ducha i zdolność do zwrócenia uwagi, współczucia, prawdziwej otwartości na bliźniego, miłości”.
ks. Andrzej Antoni Klimek
Komentarze
Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!