Czerwiec z Sercem Jezusa

Papież Leon XIV w adhortacji Dilexi te przypomina nam, że kontemplacja miłości Chrystusa czyni nas wystarczająco silnymi, aby stać się narzędziami Jego miłości. Niech rozważania tych słów otworzą nasze serca na ubogich, na wzór Jego Serca.
1 czerwca
W wezwaniu do rozpoznania Go w ubogich i cierpiących objawia się samo serce Chrystusa, Jego uczucia i najgłębsze decyzje, do których każdy święty próbuje się dostosować.
Dilexi te 3
Papież Leon XIV w sposób klarowny chce nam powiedzieć, że opcja preferencyjna dla ubogich, nie była jakąś fanaberią pojedynczego papieża, konkretnie Franciszka. Taki był priorytet od samego początku istnienia Kościoła, od Ewangelii i Dziejów Apostolskich, od pierwszej wspólnoty, poprzez wielu świętych: wszyscy dostrzegali silny związek między miłością Chrystusa, a Jego wezwaniem, abyśmy stawali się bliźnimi ubogich. I tak będzie do końca świata.
2 czerwca
Żaden gest czułości, nawet najmniejszy, nie zostanie zapomniany, zwłaszcza jeśli jest skierowany do tych, którzy cierpią, są samotni, w potrzebie, tak jak był Pan w tamtej godzinie.
Dilexi te 4
Słowa te są komentarzem do słynnej sceny z Ewangelii, w której uczniowie Jezusa krytykowali kobietę, za wylanie cennego olejku na głowę Jezusa przed Jego ukrzyżowaniem. Owa kobieta zrozumiała, że Jezus był Mesjaszem pokornym i cierpiącym, na którego należało przelać swoją miłość: jaką pociechą był ten wonny olejek na głowie, którą kilka dni później miały dręczyć ciernie! Jezus sam unieśmiertelnił ten gest mówiąc: „Gdziekolwiek po całym świecie głosić będą tę Ewangelię, będą również opowiadać na jej pamiątkę o tym, co uczyniła”.
3 czerwca
Nie znajdujemy się w perspektywie dobroczynności, lecz Objawienia: kontakt z tymi, którzy nie mają władzy i wielkości, jest fundamentalnym sposobem spotkania z Panem dziejów. W ubogich On ma nam wciąż coś do powiedzenia.
Dilexi te 5
Słowa Pana Jezusa: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” wyjaśniają, kto jest ostatecznym adresatem uczynków miłosierdzia. Papież Leon zestawia dwie zapowiedzi Jezusa, jako wzajemnie się uzupełniające: „Ubogich zawsze macie u siebie” i „Ja jestem z wami przez wszystkie dni”. Pan jest z nami nie tylko w Eucharystii, ale w każdym potrzebującym.
4 czerwca
Początkowo bogaty i zuchwały, młody Franciszek odrodził się po zderzeniu z rzeczywistością ludzi wykluczonych z życia społecznego. Impuls, jaki nadał, nie przestaje poruszać dusz ludzi wierzących i wielu niewierzących oraz „zmienił historię”.
Dilexi te 7
Nawrócenie św. Franciszka było procesem. Jednym z jego etapów było wydarzenie, gdy jeszcze jako rycerz wracał konno od Matki Bożej Anielskiej i spotkał trędowatego. Przyszła mu myśl, natchnienie, że ma pocałować okrytego cuchnącymi ranami nieszczęśnika, choć smród gnijącego ciała jest okropny. Zsiadł z konia i pocałował chorego. Kiedy później, już w siodle, chciał jeszcze raz spojrzeć na trędowatego, na drodze nie było nikogo: pod postacią okrytego łachmanami ucałował Chrystusa.
5 czerwca
Ubodzy nie istnieją przez przypadek lub z powodu ślepego i gorzkiego losu. A już na pewno, dla większości z nich, ubóstwo nie jest wyborem. Są jednak wciąż tacy, którzy ośmielają się tak twierdzić, wykazując się ślepotą i okrucieństwem.
Dilexi te 14
Niestety również chrześcijanie pozwalają się czasem zarazić różnymi ideologiami czy teoriami, które prowadzą do niesprawiedliwych uogólnień i mylnych wniosków, np.: „należy dać wędkę, a nie rybę”, ale nie daje się ani wędki, ani ryby. Oczywiście, wśród ubogich są też tacy, którzy nie chcą pracować, ale byłoby znacznie większym błędem pominięcie jednego prawdziwego potrzebującego niż udzielenie pomocy naciągaczowi.
6 czerwca
W pierwszej wspólnocie chrześcijańskiej program miłosierdzia nie wynikał z analiz czy planów, lecz wprost z przykładu Jezusa, z samych słów Ewangelii.
Dilexi te 29
Św Jakub pisał: „Jaki z tego pożytek, bracia moi, skoro ktoś będzie utrzymywał, że wierzy, a nie będzie spełniał uczynków? Czy sama wiara zdoła go zbawić? Jeśli na przykład brat lub siostra nie mają odzienia lub brak im codziennego chleba, a ktoś z was powie im: «Idźcie w pokoju, ogrzejcie się i najedzcie do syta!» – a nie dacie im tego, czego koniecznie potrzebują dla ciała – to na co się to przyda? Tak też i wiara, jeśli nie byłaby połączona z uczynkami, martwa jest sama w sobie”.
7 czerwca
Jednak pomimo swego ubóstwa, pierwsi chrześcijanie byli wyraźnie świadomi potrzeby otoczenia troską tych, którzy doświadczali większych niedostatków.
Dilexi te 37
To św. Paweł wspomina, że w rodzącej się wspólnocie chrześcijańskiej było „niewielu mędrców, niewielu możnych, niewielu szlachetnie urodzonych”, a pomimo to byli w stanie wybrać siedmiu mężczyzn, aby zajmowali się tylko najuboższymi. Nawet kto miał mało dostrzegał biedniejszych. Dzisiaj zbyt często przechodzi nam przez głowę myśl, że przecież to ci, co mają najwięcej powinni pomagać, a nie ja.
8 czerwca
Święty Ambroży zadaje pytanie: „Jakież cenniejsze skarby Chrystus może posiadać nad tych, w których sam przebywa według własnego zapewnienia?”
Dilexi te 38
Jezus powiedział: „Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się i kradną. Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się i nie kradną. Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje”, a w innym miejscu, gdy pewien młodzieniec pyta Go, co ma czynić, aby być doskonałym, Jezus odpowiada: „Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie”. I wszystko jasne.
9 czerwca
Święty Justyn pisząc o zgromadzeniu modlącym się w pierwszym dniu tygodnia, podkreślał, że w centrum liturgii chrześcijańskiej nie można oddzielić czci oddawanej Bogu od uwagi poświęconej ubogim.
Dilexi te 40
Od IV wieku podczas Eucharystii przynoszono do ołtarza nie tylko chleb i wino, ale również dary przeznaczone na potrzeby Kościoła oraz dla potrzebujących. Chleb i wino, które były przeznaczone do konsekracji, składano na ołtarzu, pozostałe zaś dary – oliwa, ser, ryby, mleko i owoce – w odpowiednim miejscu, aby po Mszy rozdzielić je potrzebującym. W ten sposób troska o Kościół i o biednych została ściśle złączona ze sprawowaniem Eucharystii.
10 czerwca
Święty Chryzostom mówił: „Cóż to za korzyść dla Niego, jeśli Jego ołtarz pełen jest złotych kielichów, a On sam umiera z głodu w osobie biedaka? Najpierw nasyć głodnego, a potem z tego co zostanie, przyozdób także Jego ołtarz”
Dilexi te 41
Miłosierdzie nie jest drogą opcjonalną, lecz kryterium prawdziwej miłości do Boga. Bogactwo i posiadanie nie są same w sobie czymś złym, ale połączone z obojętnością wobec ubogich stają się kamieniem młyńskim u szyi. Miłosierdzie jest czymś więcej niż tylko wymogiem społecznym, jest warunkiem zbawienia. „Nie dzielić się własnymi dobrami z ubogimi znaczy okradać ich i pozbawiać życia” - mówi Chryzostom, ale też oznacza pozbawienie siebie szansy na życie wieczne.
11 czerwca
Dzielenie się dobrami (…) ma jako ostateczny cel miłość Chrystusa. Dla Augustyna ubogi nie jest jedynie osobą, której trzeba pomóc, ale sakramentalną obecnością Pana.
Dilexi te 44
To są naprawdę mocne słowa, te o sakramentalnej obecności Pana w potrzebujących. Papież Leon tłumaczy, że czyny miłosierdzia, gdy rodzą się z miłości, nie tylko zaspokajają potrzeby brata, ale także oczyszczają serce dawcy, jeśli jest on gotowy do przemiany. Są osoby, które nie mogą przyjmować Eucharystii ze względu na życiowe wybory, z których nie chcą bądź nie mogą się wycofać. A tu taka rewelacja…
12 czerwca
Chrześcijańska tradycja odwiedzania chorych, obmywania ich ran i pocieszania strapionych, nie sprowadza się jedynie do dzieła filantropijnego, ale jest działalnością kościelną, poprzez którą członkowie Kościoła – właśnie w chorych – „dotykają cierpiącego ciała Chrystusa”.
Dilexi te 49
Chrześcijańskie współczucie przejawiało się zawsze w szczególny sposób w opiece nad chorymi i cierpiącymi. Na podstawie znaków, obecnych w publicznej działalności Jezusa – uzdrowienie niewidomych, trędowatych i sparaliżowanych – Kościół rozumie, że opieka nad chorymi, w których bez trudu rozpoznaje ukrzyżowanego Pana, stanowi istotną część jego misji, nawet wówczas gdy coraz bogatsze państwa oferują dobrą opiekę i pomoc.
13 czerwca
Kiedy Kościół klęka u boku trędowatego, niedożywionego dziecka lub nieznanego umierającego, wypełnia swoje najgłębsze powołanie: miłować Pana tam, gdzie jest On najbardziej oszpecony.
Dilexi te 52
Jeszcze w czasach, gdy chrześcijaństwo było religią zakazaną, wielkie wrażenie na poganach robiła postawa wyznawców Chrystusa przy okazji różnych epidemii. Podczas gdy Rzymianie separowali się od zarażonych, nawet osób bliskich, chrześcijanie nie zważając na niebezpieczeństwo odwiedzali chorych, by ich pielęgnować. A w ubiegłym wieku ks. Karol Antoniewicz, autor pieśni religijnych, zmarł niosąc pomoc zarażonym na cholerę. Taki jest Kościół.
Ks. Andrzej Antomi Klimek
Komentarze
Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!