TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 01 Października 2020, 03:37
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Credo...wierzę w jednego Pana Jezusa Chrystusa

15.01.13

Credo...wierzę w jednego Pana Jezusa Chrystusa

Treścią wiary w Boga nie są abstrakcyjne pojęcia. Nie opiera się ona na jakimś indywidualnym doświadczeniu. Nie jest ideowym przekonaniem o Bogu, przeciwstawionym światopoglądowi wykluczającemu albo pomijającemu Jego istnienie. Jej fundamentem jest relacja Ojca i Syna. Innymi słowy, wiary w Boga nie można oddzielić od wiary w Jego Syna. Nie jest też możliwe przyjęcie pełnej prawdy o Jezusie człowieku bez jej właściwego odniesienia do Boga.

Wiedzę o wzajemnej więzi tych dwóch Osób czerpiemy z ich własnych wypowiedzi. Jeśli nawet Jezus rzadko sam nazywał się Synem Boga, to jednak mówił często o Bogu jako Ojcu swoim lub Ojcu ludzi. W ten sposób Jego wypowiedzi o Bogu odsłaniały prawdę o Nim samym. Również bezpośrednie wypowiedzi Boga o Jezusie objawiały prawdę o Jego tożsamości. Wypowiedzi te mają najwyższy autorytet, gdyż stanowią najmocniejsze potwierdzenie prawdy zarówno o Bożym synostwie Jezusa, jak  i o ojcostwie Boga w relacji do Jezusa. Dzięki temu potwierdzeniu bliskości Ojca i Syna całe nauczanie Jezusa zasługuje na pełne zaufanie.

W jednego Pana

Działalność Jezusa i misja Apostołów, choć nowe i niezwykłe, odwołują się nieustanie do Starego Testamentu. Słowa, wyrażenia, zwroty i całe zdania pierwszej części Biblii są tworzywem wypowiedzi Jezusa i nauki Jego uczniów. Ścisły związek między Starym a Nowym Testamentem znajdujemy w jednym z najstarszych i najkrótszych wyznań wiary: „Jezus jest Panem (Kyrios)” (Rz 10, 9; Flp 2, 11). 

Pan to jeden z najważniejszych tytułów Boga Izraela – w języku hebrajskim Adon lub Adonaj. W tekstach Starego Testamentu oznacza też osobę posiadającą władzę nad innymi. W ten sposób nazywał Abrahama jego sługa, modląc się o powodzenie powierzonego mu zadania znalezienia żony dla Izaaka (Rdz 24, 12). Tytuł „pan” był odnoszony do pierwszych królów Izraela: Saula (1 Sm 16, 16) i Dawida (2 Sm 14, 9). Już w tym wczesnym okresie królestwa Izraela nazywano Boga Panem. Czwartemu synowi Dawid nadał imię Adoniasz, które znaczyło: „Jahwe jest Panem”. Bóg Izraela panuje nie tylko nad swoim ludem, lecz także nad całą ziemią i niebem: „O Jahwe, nasz Boże, jak przedziwne Twe imię po wszystkiej ziemi! Tyś swój majestat wyniósł nad niebiosa” (Ps 8, 2). 

W wiekach poprzedzających przyjście Jezusa imię Boże wymawiał tylko arcykapłan i to raz w roku – w Dniu Przebłagania. Unikano wypowiadania Jego imienia z powodu drugiego przykazania. W modlitwie i głośnej lekturze tekstów tytuł „Pan” zastępował imię „Jahwe”. Starożytne przekłady greckie Starego Testamentu oraz cytaty w Nowym Testamencie są świadectwem tej zamiany. Występujące w Credo słowo „Pan” wyraża wiarę nie tyle w panowanie Jezusa, ile w Jego Boską godność wynikającą z Jego niepowtarzalnej relacji synowskiej do Ojca.

W Jezusa Chrystusa

Znaczenie imienia bierze się z biblijnej tradycji nazywania zjawisk, rzeczy i osób w relacji do ich pochodzenia, natury i funkcji. Nadając nazwy bytom, Bóg wyznacza im rolę w stworzeniu (Rdz 1, 3-10). Objawienie imienia Bożego należy do najważniejszych wydarzeń historii zbawienia, odsłaniając nie tyle naturę Boską („Ten, który jest”), ile nową relację między objawiającym, a adresatem objawienia: Bóg jest obecny wśród swojego ludu (por. Wj 3, 3-17; 6, 3). Podobne znaczenie posiada zapowiedź nadania imienia narodzonemu z Maryi: „Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów” (Mt 1, 25). Nie chodzi o uwolnienie ludzi od przemocy Heroda, czy od panowania Cezara, ani nie chodzi o wyprowadzenie ich z nędzy materialnej. W kompetencji Jezusa jest działanie zawsze przypisywane tylko samemu Bogu: uwolnienie ludzi od grzechów (Mt 9, 3.6). Poznając działanie Jezusa, możemy poznać najwyższą godność noszącego to imię. Wypełnienie tego zadania Jezus oznajmił podczas Ostatniej Wieczerzy: „To jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów” (Mt 26, 28).

Drugie określenie „Chrystus” ma niewiele wspólnego z nazwiskiem występującym po imieniu. Pewne podobieństwo polega na wskazaniu w jednym i drugim przypadku na pochodzenie osoby. Greckiemu słowu „Chrystus” (christos) w języku hebrajskim odpowiada masziah, czyli „namaszczony”. W aramejskim wymawiano ten tytuł mesziha – stąd Mesjasz. W Biblii Hebrajskiej tytuł pomazańca stosowano do królów, którzy byli wprowadzani na tron i otrzymywali władzę w obrzędzie namaszczenia. Tytuł pomazańca, pierwotnie stosowany także do arcykapłanów i proroków, później był odnoszony przede wszystkim do Dawida i jego potomków jako wybranych przez Boga i przeznaczonych do reprezentowania Go przed ludem. 

We wszystkich przypadkach ta przynależność do Boga, oznaczona przez tytuł Christos, ma przedłużenie w nazwie christianoi (dosł. „chrystusowi” – w języku polskim „chrześcijanie”). Wyznajemy Jezusa Chrystusa przed światem nie tylko słowami, ale przede wszystkim codziennym życiem, które ma świadczyć o naszej przynależności do Niego.

ks. Artur Malina

 


Ks. Artur Malina jest prezbiterem archidiecezji katowickiej, profesorem Uniwersytetu Śląskiego oraz członkiem Komitetu Nauk Teologicznych Polskiej Akademii Nauk, Zarządów Stowarzyszenia Biblistów Polskich i Dzieła Biblijnego Jana Pawła II.

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!