TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 29 Sierpnia 2025, 02:02
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Co biskupi usłyszeli od papieża Franciszka?

Co biskupi usłyszeli od papieża Franciszka?

O rozeznawaniu i przyjęciu obecnego czasu, z jego trudnościami i wyzwaniami, o perspektywach kaliskiego seminarium, nastrojach w Kościele powszechnym i o tym, jak spędził czas w Rzymie opowiada ks. biskup Damian Bryl po powrocie z wizyty u Progów Apostolskich.

Czy czuł się Ksiądz Biskup wezwany „na dywanik”?
Ks. bp Damian Bryl: Nie. Nie czułem się wezwany na dywanik, wprost przeciwnie, czułem się zaproszony przez Ojca Świętego na spotkanie, do wspólnej modlitwy, rozmowy, do wspólnych poszukiwań, tym bardziej, że mam bardzo dobre wspomnienia z poprzedniej ad limina, więc zupełnie inaczej to wszystko przeżywałem i przeżywam.

W takim razie proszę przybliżyć nam, jakie są główne cele wizyty ad limina?
Ta wizyta ma co najmniej trzy ważne wymiary. Pierwszy jest wymiar duchowy. Jedziemy do Grobów Apostolskich, aby tam się modlić, aby tam upraszać wstawiennictwa Świętych Piotra i Pawła, którzy byli u początków Kościoła, aby też słuchać słowa Bożego i zastanawiać się, jak dzisiaj podejmować wezwanie Jezusa. Jednocześnie jedziemy tam, aby spotkać się z papieżem wyznając też naszą więź z nim i wyznając, że trwamy w Kościele Apostolskim, który trwa, w którym jest sukcesja, w którym jest więź między obecnym papieżem a tymi, którzy byli u początków. Drugi wymiar to jest spotkanie z Kościołem uniwersalnym. Pojechałem, aby posłuchać, czym żyje Kościół w różnych krajach, czym żyje Kościół w Rzymie, co przywożą ludzie z różnych zakątków świata. Chodzi o to, aby zobaczyć w jakich szerszych kontekstach my funkcjonujemy, bo Kościół to nie tylko Kalisz i okolice.

Do tego jeszcze wrócimy. A jaki jest trzeci wymiar?
Trzeci wymiar to jest właśnie spotkanie w konkretnych urzędach watykańskich i wspólne rozeznawanie. Wcześniej wysłaliśmy nasze sprawozdania, był czas na przestudiowanie ich przez kongregacje i teraz próbowaliśmy mierzyć się z tą rzeczywistością, w której żyjemy.

Jakie tematy były poruszane w tym mierzeniu się z rzeczywistością?
Tematów było bardzo wiele, ponieważ to spotkanie w Stolicy Apostolskiej ma wiele punktów. Odwiedzaliśmy różne urzędy watykańskie i w każdym z nich dotykaliśmy kluczowych spraw. Myślę, że najważniejsze dla mnie przesłanie, które w tych wszystkich spotkaniach odczytuję, to jest dostrzeżenie, że sytuacja jest nowa dla nas wszystkich i trzeba się z nią zmierzyć. Tak w Polsce, jak i na świecie mamy do czynienia z nową sytuacją społeczno - polityczno - kulturową, w której znajduje się również Kościół i musimy się mocno odwoływać do realiów, które są, a nie do tego, co byśmy chcieli, aby było, i patrzeć na to w perspektywie wiary mocno ufając, że Jezus jest obecny w swoim Kościele. 

W jaki sposób i na jakim forum został poruszony temat nadużyć w Kościele?
Te kwestie oczywiście były poruszane, ponieważ one dotyczą naszego Kościoła. Mogę powiedzieć, że poruszaliśmy je w Kongregacji do spraw Duchowieństwa. Mówiliśmy o potrzebie z jednej strony uczciwego podejmowania tych nadużyć, które są zgłaszane i docierają do nas, a z drugiej strony troski o ofiary. Trzecim wymiarem tej sprawy są działania prewencyjne i czwartym są odpowiednie działania wobec księży, którzy dopuścili się nadużyć. Właśnie w taki sposób podejmujemy te kwestie w naszej diecezji i w takim schemacie też były one rozpatrywane w kongregacji. Uczestniczyłem w spotkaniu z Papieską Radą ds. Obrony Dzieci i Młodzieży, na którym rozmawialiśmy o konferencji, która miała miejsce w Warszawie. W tej rozmowie bardzo mocno została podkreślona perspektywa ofiar, żebyśmy mierząc się z tymi sprawami mieli przede wszystkim na uwadze ludzi, którzy zostali skrzywdzeni. Chodzi o ich dobro, o szukanie dobrych sposobów pomocy, o troskę, zaangażowanie i przejrzystość. Wspomniano też o konieczności współpracy z organami państwowymi, sądami i prokuraturami. Wreszcie była mowa o prewencji, co też dzieje się w naszej diecezji we współpracy z Fundacją Świętego Józefa. Dzieliliśmy się również naszymi doświadczeniami odnośnie tego, że nie zawsze nasze kościelne działania są społecznie rozumiane, szczególnie w mediach.

Czy Stolica Apostolska pozytywnie ocenia działania Kościoła w Polsce w tej kwestii, czy może oczekiwania są jednak większe?
Ja myślę, że dobrze przyjęto nasze głosy, ponieważ daliśmy szeroką perspektywę tego, co się u nas dzieje, bo też naprawdę wiele się dzieje. W Stolicy Apostolskiej dobrze oceniane są: nasze projekty prewencji, działania Fundacji Świętego Józefa, wsparcie jakie księża i biskupi składają się na pomoc poszkodowanym, organizowana konferencja międzynarodowa na temat pomocy ofiarom, szkolenia nowych osób w Centrum Ochrony Dziecka w Krakowie, itd. To wszystko spotkało się z dobrym przyjęciem i zostaliśmy zachęceni, aby iść dalej w tym kierunku oraz aby wszystkie procesy, które udało się otworzyć kontynuować z cierpliwością. Kierunki są wyznaczone, przyjęliśmy pewne zasady i teraz trzeba je stosować i wytrwale pomagać pokrzywdzonym. 

Czy miał Ksiądz Biskup okazję rozmawiać z papieżem Franciszkiem w cztery oczy?
Zasadniczo spotkanie z papieżem Franciszkiem dokonuje się w całej grupie, to znaczy około 20 biskupów. Natomiast zarówno wchodząc na to spotkanie, jak i wychodząc, każdy z nas miał okazję do krótkiej rozmowy z papieżem.

W jakiej formie jest papież Franciszek?
Na naszym spotkaniu był w bardzo dobrej kondycji. Byłem pełen uznania, ponieważ spotkanie z nami było zaplanowane pośród innych audiencji, wchodząc do papieża mijaliśmy inne delegacje, które spotkały się z nim wcześniej, a mimo wszystko w naszej ponad dwugodzinnej rozmowie papież Franciszek bardzo żywotnie uczestniczył. 

Czy Ojciec Święty jest dobrze zorientowany w sprawach polskiego Kościoła?
Myślę, że bardzo dobrze jest zorientowany. Świadczy o tym choćby fakt, że kiedy papież witał nas jako kolejną grupę z Polski zauważył, że my reprezentując zachodnią część kraju z pewnością borykamy się z innymi problemami niż biskupi ze wschodniej części. Papież podkreślił, że wiele europejskich trendów dociera do nas wcześniej. Myślę też, że poziom szczegółowej wiedzy Ojca Świętego o naszym kraju i Kościele jest znaczący. 

A czy nasza diecezja pojawiła się w rozmowach jako oddzielny temat?
Nie było osobnej rozmowy na temat naszej diecezji.

Co chyba jest pozytywną wiadomością.
Nasza diecezja wybrzmiała w czasie rozmowy z papieżem gdyż sam wspomniałem, że jestem z Kalisza, od Świętego Józefa i podziękowałem za Rok Świętego Józefa. Wspomniałem także o zawierzeniu, które miało miejsce tydzień wcześniej, na które papież przesłał swoje słowo i błogosławieństwo. Papież Franciszek zachęcał nas, abyśmy dalej byli blisko Świętego Józefa i mocno zabiegali o jego wstawiennictwo, żeby pobożność Józefowa przenikała naszą codzienność również po zakończeniu Roku Nadzwyczajnego.

Czy Ksiądz Biskup dowiedział się czegoś więcej o perspektywach naszego kaliskiego seminarium duchownego?
Odnośnie naszego seminarium nie pytałem, natomiast myślę, że ważny jest pewien szerszy kontekst. Rozmawialiśmy, zwłaszcza w Kongregacji ds Wychowania Katolickiego, która zajmuje się uczelniami wyższymi, o ważnej sprawie afiliacji ośrodków kształcenia teologicznego. Niedawno wyszła specjalna instrukcja, która obliguje do nowych umów afiliacyjnych między podmiotami kształcenia a wydziałami teologicznymi. I właśnie w tym kontekście kongregacja zachęca do tworzenia instytutów teologicznych, które potem byłyby afiliowane. 
Dla nas w diecezji ważne jest dzisiaj pytanie o nasz instytut teologiczny, który formalnie istnieje, ale na dzisiaj jego działalność jest zawieszona. Ośrodek taki mógłby spełniać ważną rolę w kształceniu katechetów, a także integrując działania innych np. studium józefologicznego, czy formacji biblijnej.
Jeśli chodzi o naszych kleryków to ich formacja, zgodna z nowymi dokumentami Episkopatu, jest czterostopniowa: pierwszy etap propedeutyczny klerycy kaliscy, wraz z poznańskimi i gnieźnieńskimi odbywają w Kaliszu, drugi i trzeci, czyli filozofię i teologię odbywają w Poznaniu, natomiast czwarty etap pastoralny odbywają częściowo w Poznaniu i częściowo w Kaliszu w naszych parafiach. Temat, który w Rzymie mocno wybrzmiał to kwestia liczby kleryków w seminarium, aby zapewnić im dobre warunki do formacji. 

A jakie jest ogólne nastawienie w Kongregacji, jeśli chodzi o seminaria? 
Kongregacja zaprosiła nas do przemyślenia sposobu kształcenia kleryków na poziomie ogólnopolskim. Chodzi o rozważenie, czy jest dobrą i słuszną sprawą, kształcenie kleryków w małych i bardzo małych seminariach, czy też lepiej tworzyć większe seminaria, np. metropolitalne, gdzie poziom nauczania byłby też stosowny i to lepiej służyłoby samym klerykom. To jest pytanie otwarte i dotyczy całej Polski. 

Jak Ksiądz Biskup odczytał nastroje w Watykanie odnośnie przyszłości Kościoła powszechnego, a także Kościoła w Polsce? Przeważa niepokój czy nadzieja?
Przyznam się, że byłem mocno i tak pozytywnie poruszony Bożą perspektywą wielu osób, które spotkałem i z którymi rozmawiałem mniej czy bardziej formalnie. Jest oczywiście jakieś napięcie, trud mierzenia się z tymi, nazwijmy to, nowymi czasami. Są to czasy trudne i wymagające. Bardzo ciekawą myślą podzielił się z nami papież Franciszek, który mówił, że czas jest dla nas wszystkich nowy, również ze względu na pandemię, i już dzisiaj widzimy pewne głębokie konsekwencje pandemii. Ale, być może najgłębszych i bardziej radykalnych konsekwencji dzisiaj jeszcze nie widać. I to jest dopiero przed nami. Na pewno jest to wielkie wyzwanie i to się czuje w Watykanie. W czasie spotkań było też wiele rozmów dotyczących społeczeństwa, które staje się coraz bardziej pluralistyczne i wielowymiarowe, również w naszej Ojczyźnie. Skutkuje to także tym, że wielu odchodzi od Kościoła. W tej złożonej sytuacji i dla duszpasterzy niełatwej, ważne jest, abyśmy nie pogniewali się na świat i ludzi. Trzeba uczyć się przyjąć sytuację taka jaka jest, i tak ukierunkować działania Kościoła, aby były odpowiedzią na tę nową rzeczywistość. Słyszeliśmy też wiele o tym, że dzisiaj potrzeba szukania nowego sposobu bycia Kościoła i że pewne działania, które mieliśmy kilkadziesiąt lat temu, dzisiaj są nieprzystające i w związku z tym trzeba szukać nowych sposobów dotarcia, ewangelizacji, wyjścia do tych, którzy zobojętnieli po pandemii. Myślę, że nowa droga synodalna, którą papież proponuje, ma być właśnie takim szukaniem sposobów, najpierw stylem bycia w Kościele, a potem sposobu wyjścia Kościoła do świata i komunikacji ze światem. Bardzo dużo rozmawialiśmy o tym, jak Kościół ma się komunikować ze współczesnym pluralistycznym światem. W sumie wybrzmiało to, co próbujemy u nas w Kaliszu robić, czyli szukać punktów wspólnych, budować jedność mimo różnic i że fundamentalne w tym jest nasze świadectwo. Nasze świadectwo musi być klarowne, wtedy będziemy przekonujący. 

Kilka dni spędzonych w Rzymie na pewno dało okazję do rozmów z innymi biskupami z Polski.
O tak, nieustannie rozmawialiśmy, bo mieliśmy ku temu wiele okazji: mieszkaliśmy w jednym domu, razem jeździliśmy na spotkania do dykasterii, na wspólne modlitwy. Przepiękny czas wspólnej modlitwy i rozmów, ja osobiście bardzo lubię takie sytuacje.

I kontynuując wątek, czy był czas na relaks, zwiedzanie?
Stosunkowo mało, program był mocno wypełniony, a mi osobiście zależało, aby wziąć udział w jak największej liczbie spotkań, nie tylko tych, które były obligatoryjne, ale i w tych fakultatywnych. Ważniejsze dla mnie były te spotkania i rozmowy niż ewentualne zwiedzanie. Czas był bardzo intensywny, wstawaliśmy o 5.15, potem o 6.00 było śniadanie i potem kolejne spotkania. Ale był też czas na modlitwę, odwiedziliśmy też cztery bazyliki. 

Na zakończenie tytułem podsumowania proszę powiedzieć, jakie jest główne przesłanie, które Ksiądz Biskup przywozi dla nas z tego spotkania u Progów Apostolskich?
Tych myśli jest kilka. Pierwsza to konieczność przyjęcia czasu, który jest i sytuacji, która jest, również w naszej diecezji. Nie to, co byśmy chcieli, ale to, co jest. Podoba mi się zdanie, które papież Franciszek często powtarza, że ważniejsza jest rzeczywistość niż idea. Druga myśl, to jest duch wiary i głębokie przekonanie, że Jezus jest w swoim Kościele, żyje i prowadzi ten Kościół mimo wszystkich turbulencji, które przeżywa. Dla mnie znamienne było to, że naszą wizytę rozpoczynaliśmy we wspomnienie św. Jana XXII i w rocznicę rozpoczęcia Soboru Watykańskiego II. Odczytuję to trochę w kategoriach symbolicznych, że to jest nasza droga. Trzecia myśl dotyczy troski o styl życia Kościoła, styl naszych wspólnot i tutaj jest droga synodalna, która wybrzmiewała w czasie naszej wizyty bardzo często: podmiotowość, miejsce dla każdego w Kościele i wspólna odpowiedzialność za Kościół. Z tą drogą synodalną bardzo mi też współgra bliski mi temat kultury spotkania. Czwarta sprawa to rozpoznanie współczesnych czasów i prośba do Ducha Świętego, abyśmy umieli ten czas rozpoznać. I wreszcie piąta rzecz: uwierzyliśmy, że Jezus jest drogą, prawdą i życiem, przyjęliśmy to i chcemy tym żyć, ale też chcemy się tym dzielić z innymi. Chcemy innym zanieść Dobrą Nowinę o zbawieniu w Jezusie. Odkryliśmy to jako naszą największą wartość i miłość życia i chcemy się tym dzielić. 

Rozmawiał ks. Andrzej Antoni Klimek
Zdjęcie: L’Osservatore Romano

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!