TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 29 Sierpnia 2025, 12:43
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Boża miłość nie zna granic

Boża miłość nie zna granic 

- Nic nie zastąpi żywego udziału w Eucharystii, bo bez niej świat skazany jest na barbarzyństwo, upadek i śmierć – mówił ks. bp Józef Szamocki, który przewodniczył w Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu comiesięcznym modlitwom
w intencji rodzin i obrony życia poczętego”.

„Życie ludzkie jest bezcenne, ponieważ jest darem Boga, którego miłość nie ma granic” te słowa św. Jana Pawła II stały się tematem przewodnim pierwszoczwartkowego spotkania u stóp św. Józefa. Mimo, że to czas wakacji, to nie zwalnia on nas to od modlitwy, od odpowiedzialności za ludzkie życie. Może nawet bardziej w tym czasie potrzeba jest więcej modlitwy, by wszyscy bezpiecznie przeżyli ten czas, by poszanowanie lidzkiego życia było przestrzegane bez względu na miejsce i czas, do czego namawiał nasz Święty rodak, papież Jan Paweł II. 

Wypełnianie testamentu
Jan Paweł II, szczególnie bliski nam papież, choć odszedł już lata temu do domu Ojca, w naszych sercach jest wciąż żywy, jego słowa pozostały dla nas wskazówką, a jednocześnie wyzwaniem. Jedni czczą jego pamięć wznosząc prośby za jego wstawiennictwem do Boga. Inni wypełniają jego testament w sposób bardziej namacalny, czynny jak choćby rycerze Zakonu Świętego Jana Pawła II. To właśnie jego przedstawiciele podczas konferencji, którą poprowadził ks. Mateusz Puchała, dyrektor Radia Rodzina Diecezji Kaliskiej i Telewizji Internetowej „Dom Józefa” opowiedzieli, czym się charakteryzuje ten zakon. Panowie; Jacek Skoczeń, rycerz MB Miłosierdzia z Ostrej Bramy, Wielki Ceremoniarz Zakonu Rycerzy Świętego Jana Pawła II, pierwszy wiceprowincjał Polski i Grzegorz Klatka, rycerz MB Całującej Oblicze Boga, wielki szafarz Zakonu Rycerzy Świętego Jana Pawła II, delegat ds. adopcji serca swoim świadectwem zaświadczyli, że jest to wielki przywilej bycia w szeregach zakonu papieża, ale i wielkie zobowiązanie wobec testamentu św. Jana Pawła II, który stał w obronie wartości chrześcijańskich, w tym rodziny i życia. 

Żyją na wzór św. Jana Pawła II
- Zakon Rycerzy św. Jana Pawła II powstał 12 lat temu. Stworzyła go grupa mężczyzn głównie z Warszawy i z Warmii, za namową ówczesnego ordynariusza warszawsko-praskiego (dziś już śp.) abpa Hozera – zauważył Jacek Skoczeń, dodając, że tworzy go grupa zwykłych mężczyzn, których „porwał” Pan Jezus i „porwał” św. Jan Paweł II. - To, co trzeba zdecydowanie podkreślić, grupę zwykłych mężczyzn, bo rycerze św. Jana Pawła II to nie są święci mężczyźni. Owszem my chcemy być świętymi, ale jesteśmy zwyczajnie normalnymi mężami, ojcami czy dziadkami – zauważył prelegent dodając, że dziś normalność jest w cenie, tak jak Pan Bóg był normalny, tak i miłość jest normalnością. - Jako rycerze zakonu wielkiego papieża chcemy zmieniać siebie, zmieniać swoje parafie i swój kraj – podkreślił. Dalej rycerz Skoczeń mówiąc o tym, że zakony powstają w wielu krajach nie tylko Europy zażartował, że nad tym zakonem nigdy nie zachodzi słońce, właśnie z racji tego, że jego chorągwie rozsiane po całym świecie.  - Nie ma miejsca na świecie, gdzie słowo św. Jana Pawła II nie porywałoby do działania – podsumował rozmówca. 

Misja szczęścia 
Zaś drugi z rycerzy, pan Grzegorz Klatka mówiąc o misji zakonu podkreślił, że najważniejsze to by być blisko Boga i swoim życiem dawać świadectwo, o tym  co najważniejsze jest dla faceta, a powinno nim być szczęście rodziny, gdzie Bóg jest na pierwszym miejscu. Natomiast mówiąc o tym, kto może zostać rycerzem św. Jana Pawła II podkreślił, że może zostać nim każdy mężczyzna, który może przystępować do sakramentów świętych. - To jest bardzo ważne, ta łączność z Kościołem i życie sakramentalne – zaakcentował rycerz Grzegorz, a tych, którzy by chcieli dołączyć do zakonu, bądź założyć taki w swojej parafii zachęcał do wejścia na stronę internetową www.rycerzejp2.org, gdzie znajdują się wszystkie potrzebne informacje. Zauważył tylko, by taki zakon mógł przy parafii powstać musi być sześciu chętnych mężczyzn i oczywiście muszą mieć zgodę księdza proboszcza.
- Tyle wystarczy, my zajmiemy się resztą - dodał Grzegorz Klatka dopowiadając, że obecnie w Polsce istnieje takie zgromadzenie w 147 parafiach w 27 diecezjach. 

Dalej panowie opowiedzieli o dziełach zakonu. Jednym z ważniejszych jest pomaganie domom samotnej matki. - To jest nasz taki mocny charyzmat – zaznaczył jeden z rycerzy wracając pamięcią do początków tej akcji. - Otóż 18 maja to dzień rocznicy urodzin św. ana Pawła II i właśnie w jeden z takich dni pomyśleliśmy, że nam, jego rycerzom, wypada obchodzić hucznie urodziny naszego patrona i co więcej wypada dać mu jakiś prezent. I wtedy zapadła decyzja, że zamiast dawać prezent Świętemu, któremu niczego nie brakuje, będziemy dawać prezent domom samotnej matki – wyznał pan Jacek. - Zakon, czyli rycerze i ich rodziny, wydają rocznie ok. 450 tysięcy zł na adopcję serca i pomaganie ludziom z różnych krajów – zauważył prelegent dodając, że poza tym włączają się w spontaniczne akcje spiesząc z pomocą nawet w prozaicznych sprawach. Dalej panowie opowiedzieli o stroju, który noszą jako rycerze. I tu trzeba podkreślić, że mantulę, o której mówili, mogą założyć tylko wtedy, gdy są w stanie łaski uświęcającej. Ich pierś zdobi herb rycerski stylizowany na herb św. Jana Pawła II. Natomiast mieczem rycerza jest różaniec, a ważną rzeczą jest pektorał, który jest  wyznacznikiem, ponieważ pektorał otrzymuje tylko rycerz. Jest to krzyż maltański, na rogach którego są oznaczone cztery stopnie rycerskie, czyli wiara, miłosierdzie, solidarność i patriotyzm. Zaś na samym krzyżu jest litera M stylizowana w literę V, jest to oznaczenie patronki zakonu, czyli Matki Bożej Zwycięskiej. 

Nic nie zastąpi Eucharystii
W homilii ks. bp Józef Szamocki, biskup pomocniczy diecezji toruńskiej, wskazując na sanktuarium św. Józefa zauważył, że jest to miejsce, gdzie pielgrzymi zaprzyjaźniając się ze św. Józefem otrzymują pomoc, aby przez pryzmat nadprzyrodzonego działania Boga, dostrzec i zrozumieć rzeczy ukryte.  W tym kontekście, że miejsce modlitwy, Eucharystia jest bardzo ważna, Kaznodzieja przypomniał tak bliskie nam czasy pandemii, mówiąc za kard. Sarahem, że żaden rząd, żadna władza kościelna nie może prawomocnie zakazać sprawowania Eucharystii. – „Niedawne zamknięcie kościołów w wielu krajach na całym świecie pod pretekstem wymogów sanitarnych nie było pierwszą próbą w historii zdławienia i zniszczenia bezpowrotnie Kościoła, bo szatan wie, gdzie Eucharystia tam Kościół. Chrześcijanin bez Eucharystii to chodzący trup, a świat skazany jest na barbarzyństwo, upadek i śmierć” – cytował biskup Szamocki. Dodając, że cytowany już kard. Sarah twierdził, że: „całe społeczeństwa wpadły w panikę. Zlekceważyły Boga i paradoksalnie nie chcąc stracić życia, przestały żyć. Przestaliśmy się przemieszczać, rozmawiać ze sobą, pomagać, patrzeć na swoje twarze i uśmiechać się, wspólnie się modlić. To oczywiste, że należy przestrzegać środków ostrożności, ale nie do tego stopnia, by zrezygnować ze źródła życia, jakim jest Bóg z nami, Eucharystia”. W tym kluczu Kaznodzieja wyraził ubolewanie, że niestety wielu osobom uczestnictwo we Mszy św. za pośrednictwem telewizji bardzo się spodobało i mimo, że nie ma już zagrożenia, nie wrócili już na niedzielną Mszę św.
- Oglądanie nawet trzech Mszy św. dziennie w telewizji nie zastąpi żywego udziału w Eucharystii – akcentował Hierarcha. 

Po Komunii św. w kaplicy Cudownego Obrazu św. Józefa Kaliskiego bp Józef Szamocki zawierzył św. Józefowi kapłanów, małżeństwa, rodziny i dzieci nienarodzone.

W przemówieniu bp Damian Bryl zachęcał do modlitwy za młodych, którzy wybierają swoją drogę życiową. – Prośmy dla nich o taką wrażliwość, by to powołanie mogli odkryć, ale także o odwagę, by potrafili pójść za tym Bożym wezwaniem – mówił Biskup kaliski.

Prosił też o modlitwę za młodych, którzy przygotowują się do wyjazdu na ŚDM w Lizbonie. ■

Tekst i zdjęcia Arleta Wencwel - Plata

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!