TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 29 Listopada 2020, 20:41
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Bł. ks. Dominik Jędrzejowski (1886-1942) ? cierpienia oddał za wiarę i Kościół

Bł. ks. Dominik Jędrzejowski (1886-1942) – cierpienia oddał za wiarę i Kościół

Dominik Jędrzejowski urodził się 4 sierpnia 1886 roku w Kowalu (diecezja kujawsko-kaliska). Rodzicami jego byli Andrzej i Katarzyna z Zakrzewskich.

Po ukończeniu szkoły powszechnej w Działoszynie, w 1902 roku wstąpił do Seminarium Nauczycielskiego w Łęczycy. Jednak dorastanie Dominika to nie tylko czas trwających zaborów, ale też czas „wrzenia rewolucyjnego” w Królestwie Polskim, a także w zaborze pruskim. Strajk szkolny w 1905 roku i bojkot szkół zaborczych zastały go „na ostatnim kursie” seminaryjnym i wymusiły powrót do domu. Wówczas, jak wspominał po latach: „dokonywać się zaczęła w nim zmiana” − powołanie nauczycielskie zamienił na kapłańskie. Po złożeniu w 1906 roku w Kaliszu egzaminu dojrzałości, w tym samym roku wstąpił do Seminarium Duchownego we Włocławku. 18 czerwca 1911 roku w katedrze włocławskiej przyjął święcenia kapłańskie. Pierwszą parafią, w której pełnił posługę była parafia w Zadzimiu k. Sieradza. Następnie pracował w Poczesnej, a potem w parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kaliszu (wówczas parafia kolegiacka, a dziś parafia z Narodowym Sanktuarium Świętego Józefa Kaliskiego). Pełnił tu obowiązki wikariusza i kapelana zakładu karnego. We wrześniu 1920 roku został powołany na prefekta gimnazjum w Turku.
Pomimo wielu zajęć, ks. Dominik znajdował wolne chwile na pracę w instytucjach dobroczynnych, społecznych i oświatowych. Miał znakomity kontakt z młodzieżą, której poświęcał swój czas, a która odpłacała się życzliwością i przywiązaniem. Jednak w 1925 roku, ze względu na kłopoty zdrowotne, zrezygnował z pracy w szkolnictwie i 6 czerwca przyjął probostwo w Kokaninie. Po trzech latach, w 1928 roku, został proboszczem parafii w Gosławicach. Parafianie darzyli go tam wielkim szacunkiem i wspominali jako „kochanego Ojca”.
Wybuch II wojny światowej zastał go w Gosławicach, gdzie 26 sierpnia 1940 roku został aresztowany i przewieziony do obozu przejściowego w Szczeglinie. Aresztowanie stało się dla niego początkiem masy cierpień, które przyjmował z pokorą – oddając je za wiarę i Kościół.
Stamtąd 29 sierpnia 1940 roku przewieziony został do obozu koncentracyjnego Sachsenhausen, gdzie otrzymał numer obozowy 29935. 14 grudnia 1940 roku – wraz z dużą grupą księży − przetransportowany został do obozu w Dachau, gdzie nadano mu numer 22813 i umieszczono w bloku 28 przeznaczonym dla duchownych z Polski.
W obozie Dachau przydzielono go do kopania łąki na plantacjach. Było to jedno z cięższych zajęć wykonywanych przez więźniów w tym „obozowym zakładzie ogrodniczym”. Przez współbraci-księży zapamiętany został, jako: „cichy i pokorny sługa Chrystusa i bliźnich”. Jego koledzy, gdy tracił siły fizyczne, starali się po ciężkiej i wyniszczającej pracy „nosić go na własnych plecach”. Wspominano go, jako pogodnego i uśmiechniętego człowieka, który nigdy nie narzekał na swój obozowy los. Kapłani osadzeni wraz z nim w Dachau charakteryzowali go jako: „nieodżałowanego towarzysza i niezawodnego przyjaciela, który w położeniu, zdawałoby się bez wyjścia, umiał wokoło siebie skupić grono młodzieży duchownej i świeckiej, starszych i młodszych księży, opowiadać im coś z przebogatej praktyki duszpasterskiej i oderwać w ten sposób ich myśli od brutalnej rzeczywistości choćby na chwilę, a skierować ku Bogu”.
Biskup Franciszek Korszyński – sufragan diecezji włocławskiej określił go jako: „wspaniałą, promieniującą dobrocią sylwetkę kapłana o złotym charakterze, wzór do naśladowania”. Władze obozu w Dachau przedstawiły mu, podobnie jak wielu innym kapłanom, propozycję zwolnienia z obozu w zamian za podpisanie deklaracji wyrzeczenia się na zawsze posługi kapłańskiej. Podobnie jak inni księża „propozycję” tę stanowczo odrzucił. Ksiądz Dominik Jędrzejewski zmarł 29 sierpnia 1942 roku na skutek wycieńczenia. Jego ciało zostało spalone w obozowym krematorium.

wspomnienie 12 czerwca

Ks. Sławomir Kęszka

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!