TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 29 Listopada 2020, 18:17
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Bł. ks. bp Leon Wetmański (1886-1941) - próby zwycięsko znosił miłując krzyż Jezusa Chrystusa

Bł. ks. bp Leon Wetmański (1886-1941) - próby zwycięsko znosił miłując krzyż Jezusa Chrystusa

Leon Wetmański urodził się 10 kwietnia 1886 roku w Żurominie, jako syn Adama i Korduli z Chądzyńskich. Po ukończeniu szkoły gminnej uczęszczał do Seminarium Nauczycielskiego, skąd został usunięty w 1905 roku za udział w strajku szkolnym w obronie mowy ojczystej.
Na wybór przez Leona drogi kapłańskiej decydujący wpływ miał czas spędzony przez niego w sanktuarium maryjnym w Wymyślinie-Skępem. W 1906 roku został przyjęty do Seminarium Duchownego diecezji płockiej, gdzie wyróżniał się pobożnością i pracowitością. Święcenia kapłańskie otrzymał w katedrze płockiej z rąk bpa Antoniego Nowowiejskiego w dniu 23 czerwca 1912 roku. Po święceniach skierowano go na studia do Akademii Duchownej w Petersburgu. Podczas ich odbywania angażował się w pracę duszpasterską i wychowawczą z młodzieżą, zaś podczas I wojny światowej niósł pomoc materialną uchodźcom z Polski.
Po powrocie do Ojczyzny, od 1918 roku pełnił posługę ojca duchownego w płockim seminarium oraz wykładowcy ascetyki i mistyki. Był cenionym rekolekcjonistą, kaznodzieją i spowiednikiem. Ponadto, jako gorliwy patriota, zaangażował się w 1922 roku w krucjatę modlitw w intencji Ojczyzny. Dnia 19 grudnia 1927 roku papież Pius XI mianował go biskupem pomocniczym diecezji płockiej. Jako biskup sufragan pełnił obowiązki wikariusza generalnego, wizytował parafie i w sposób szczególny angażował się w dzieła charytatywne. W 1930 roku został prezesem Towarzystwa Dobroczynności w Płocku, zaś w 1932 roku utworzył w tejże miejscowości biuro Caritas i przyczynił się do powstania Stowarzyszenia Pań Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo. Wszystkie swoje oszczędności przeznaczał na pomoc biednym, stając się „ojcem ubogich”. Głosił rekolekcje dla kapłanów, sióstr zakonnych i świeckich, szczególnie dla Akcji Katolickiej, której był asystentem kościelnym. Z ramienia Episkopatu Polski został desygnowany na stanowisko dyrektora krajowego Unii Apostolskiej Kapłanów w Polsce.
Wybuch II wojny światowej przerwał rozległą posługę bpa L. Wetmańskiego. Pierwszy raz aresztowany został przez okupanta niemieckiego 11 listopada 1939 roku. Po krótkim pobycie w miejscowym więzieniu ponownie został aresztowany 28 lutego 1940 roku i internowany w Słupnie koło Płocka. Jako więzień dodawał otuchy współbraciom w kapłaństwie. Korzystając z pewnych swobód sprawował codziennie Eucharystię, głosił kazania oraz prowadził rekolekcje. Ponadto w konspiracji udzielał święceń alumnom ostatniego roku seminarium duchownego. Miał możliwość uratowania życia i uniknięcia wywiezienia w nocy z 6 na 7 marca 1941 roku do obozu śmierci w Działdowie, ale podjął decyzję, by: „dzielić czas cierpień wspólnie z podeszłym w latach arcybiskupem Nowowiejskim oraz wiernymi diecezji płockiej”. W obozie w Działdowie znosił szykany fizyczne i moralne zadawane przez niemieckich strażników. Przebywał tam w zatłoczonej celi nr 12, wspólnie z abpem Nowowiejskim i 56. księżymi z diecezji. Swoje cierpienia – jak wspominali naoczni świadkowie – przeżywał w samotności. Niósł pomoc duchową i fizyczną kapłanom oraz poddawanemu szykanom schorowanemu abp. Nowowiejskiemu. Swoją postawę pełną odwagi czerpał z modlitwy. Przewodniczył codziennej modlitwie w obozowej celi oraz wspierał słowem upadających na duchu. Po śmierci abpa Nowowiejskiego wielu uwięzionych uważało bpa L. Wetmańskiego za ich duchowego przywódcę. Potwierdzeniem tych słów może być świadectwo sióstr zakonnych – więźniarek, według których: „wytworzył atmosferę pierwszych męczenników wśród swych współtowarzyszy”.
Niezwykłą próbą jego wiary był rozkaz oplucia i podeptania krzyża. Podobnie, jak abp Nowowiejski, przeszedł ją zwycięsko. Nie posiadamy żadnych szczegółowych informacji co do ostatnich chwil życia bpa Wetmańskiego. Został prawdopodobnie zagazowany wraz z grupą więźniów, którzy przeżyli epidemię tyfusu w lipcu i sierpniu 1941 roku. Oficjalne dokumenty niemieckie jako datę jego śmierci podają dzień 10 października 1941 roku.

Ks.Sławomir Kęszka

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!