TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 29 Listopada 2020, 19:54
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Banknoty księstwa Poyais (II)

Banknoty księstwa Poyais (II)

Banknoty wydane w Edenburgu przez Gregora w tamtejszej drukarni Kacyk Poyais makulaturą były od samego początku. Dziś opowiadają o ciekawej historii.

W XIX wieku w Londynie i Edynburgu zostały otwarte biura kolonizacyjne, w których sprzedawano ziemię przyszłym osadnikom w cenie czterech szylingów za akr. Drukowano książki, podręczniki i przewodniki dla przyszłych kolonistów, a sam Gregor McGregor wraz z orszakiem podróżował po Wielkiej Brytanii i poszukiwał osadników do swego królestwa. Korzystając ze znajomości zawartych w czasie składania hołdu na dworze królewskim doprowadził do druku banknotów sygnowanych przez rząd Poyais. W 1823 roku londyński dom bankowy Perring & Company wprowadził na giełdę obligacje rządu Poyais na kwotę 200 tys funtów (z 20% dyskontem). Do brzegów Królestwa Mosquito docierali również pierwsi osadnicy (dwa okręty z Edynburga), którzy przekonali się na własnej skórze, że tereny te to nieurodzajne bagna, a opisywana stolica, to w rzeczywistości walące się rudery nieużywane od 30-40 lat po ewakuacji wcześniejszych osadników. I nie mogły nikomu dać znać o stanie faktycznym, bowiem w trakcie huraganu oba okręty zrywały się z portu i dryfowały po Karaibach. Wieści o ich położeniu dotarły do gubernatora Hondurasu, który przysłał wojsko, w celu dokonania ewakuacji i ostrzeżenia kolejnych osadników.
Sprawozdanie gubernatora Hondurasu dotarło do Londynu drogą oficjalną, więc nasz bohater po cichu ewakuował się do Paryża, gdzie nakręcał  dalej interes, wypuszczając kolejne obligacje na kwotę 300 tys. funtów oraz zakładając wiele firm mających mieć prawa do eksploatacji bogactwa Poyais. Nowe obligacje rządu Poyais nawet sprzedawane były w Londynie i obsługiwał je tym razem dom bankowy Thomas Jenkins & Company.
W 1827 roku w Paryżu zrobiło się jednak zbyt gorąco dla MacGregora (chyba powrócili francuscy osadnicy wysłani do Poyais) i nasz bohater wyjechał do Londynu. Został natychmiast aresztowany i osadzony w Tothill Fields. Ale sąd odmówił rozpatrzenia sprawy o oszustwa - podobno dlatego, że mogłoby to wywołać reperkusje międzynarodowe. MacGregor szybko opuścił Londyn i powrócił do Paryża, gdzie także go aresztowano pod takimi samymi zarzutami, ale także tutejsze sądy odmówiły ingerowania w sprawy międzynarodowe. Przez kilka lat mógł więc sobie spokojnie żyć z łupów pozostałych po przekręcie, a banki poinformowały o bankructwie rządu Poyais i odmówiły honorowania banknotów czy wypłaty odsetek i sum z obligacji. Poszkodowanym inwestorom pozostało jedynie dochodzenie należności od rządu i kacyka, który zniknął z Europy w 1839 roku.
Kiedy MacGregor powrócił do Wenezueli, upominał się o należący do niego stopień generalski, przypominając równocześnie o swoich zasługach dla Bolivara w czasie wojny wyzwoleńczej. Natychmiast też nadano mu wenezuelskie obywatelstwo, przywrócono stopień wojskowy oraz przyznano generalską emeryturę. A co stało się banknotami wydanymi przez MacGregora - kacyka Poyias? Makulaturą były od samego początku. Obecnie opowiadają o ciekawej historii. A Anglików z Królestwa Mosquito udało się dopiero usunąć Amerykaninowi Williamowi Walkerowi.

Piotr Kalinowski

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!