Artykuły z wydania 3(618)2022
Pół wieku temu i dawniej karnawał był czasem zabaw i folgowania sobie przy posiłkach. Współcześnie możemy tylko dziękować Bogu, że żyjemy w dobrobycie, który pozwala na co dzień jeść mięso
31 stycznia obchodził swoje wspomnienie, czyli takie swoiste imieniny, Święty, który był wielkim przyjacielem dzieci.
Wszystko co dobre, szybko się kończy. Dwa tygodnie minęły tak szybko! Róża i Rysio nie mogli uwierzyć, że znów muszą nastawiać budzik. Kto to widział, żeby wstawać przed siódmą! Przecież wtedy śnią się najlepsze sny, człowiek naciąga na siebie cieplutką kołdrę i ani myśli wstać. A jednak… Budzik bezlitośnie każe zerwać się na równe nogi, a dzwoni tak, że obudziłby się największy śpioch.
Szczerze mówiąc, to czasami już sam myślałem, że nie ma odwrotu od całej tej liberalnej, komunistycznej, ekologicznej i genderowej równi pochyłej, po której świat wydaje się toczyć i jedyne co możemy robić, to być trochę hamulcowymi.
Jako pierwszy odezwał się Lucek, który kolędę miał tylko na zaproszenie, ale zdaniem Mateusza i tak się długo musiał wzbraniać, bo kiedy wreszcie zadzwonił, to nawet i w jego parafii było już po wszystkim.
Możemy mieć jakieś plany, nadzieje, wyobrażenia, ale tak naprawdę, to wie tylko Bóg. Jednak ja wiem jedno, Matka Najświętsza wraz ze swym Świętym Małżonkiem, św. Józefem, nie pozostawi nas samych. Może będzie to nie tak, jak my sobie wyobrażamy, jak byśmy chcieli, ale będzie najlepiej dla nas, co docenimy po jakimś czasie.
Wokół nadal szaleje pandemia, świat w niepokoju oczekuje rozwoju wydarzeń. Ale przecież, cokolwiek by się nie działo, wierzący w Jezusa nie szuka i nie wypatruje nieszczęścia, które może przynieść przyszłość. Szuka czegoś zupełnie innego.
Nie raz słyszeliśmy o dramatycznych wydarzeniach – wojnach, klęskach żywiołowych, wypadkach. Nie raz zastanawialiśmy się, jak ludzie będący w centrum dają sobie radę? Czy po dramatycznym przeżyciu można wrócić do normalności?
Maryja nie tylko przez bonifratrów nazywana jest Uzdrowieniem Chorych. By odzyskać zdrowie o jej pośrednictwo u Boga proszą chorzy i ich bliscy w nowennie przed Światowym Dniem Chorego.
Łaski otrzymane za wstawiennictwem bł. Edmunda Bojanowskiego, które spisano na przestrzeni lat tj. przed rozpoczęciem procesu beatyfikacyjnego, aż do czasów współczesnych.
Tradycją w kościele pw. Najświętszego Zbawiciela w Ostrowie Wielkopolskim stało się coroczne kolędowanie.
- Słowo Boże nas uzdrawia, leczy z pożądliwości, pychy, nieuczciwości, złych skłonności - mówił bp Łukasz Buzun do 9 alumnów Arcybiskupiego Seminarium Duchownego w Poznaniu, którzy 23 stycznia przyjęli posługę lektoratu w kaplicy seminaryjnej w Kaliszu.
W uroczystość Objawienia Pańskiego, 6 stycznia do parafii pw. św. Mateusza w Górznie na Mszę Świętą przybyli Trzej Królowie, którzy złożyli dary i oddali pokłon Panu Jezusowi. Po wspólnej Eucharystii odbył się koncert kolęd w wykonaniu parafialnego chórku „Szalone Aniołki” wraz z rodzinami.
8 stycznia w sanktuarium Matki Bożej Skalmierzyckiej kolędowaliśmy wspólnie z Magdą Steczkowską, która zaśpiewała znane kolędy.
Wytrwałość wznoszących mury miasta i determinacja do obrony podjętego dzieła zaczęły przynosić dobre owoce. Jerozolima stopniowo powstawała z ruin. Nie mniej podjęte dzieło wiązało się ze znacznymi kosztami, które nie zawsze były sprawiedliwie dzielone.
Najstarsze cywilizacje w dziejach narodziły się w stosunkowo wąskim pasie ciągnącym się od Afryki Północnej (Dolina Nilu) po Chiny. Natomiast w IV-III tys. przed Chr. jedna z najstarszych miejskich cywilizacji powstała na obszarze historycznego Iranu.
Może nam to wydawać się zdumiewające, ale Prymas Wyszyński cenił Bolesława Bieruta. Osobę, o której inny peerelowski przywódca Władysław Gomułka powiedział, że nie było takiej podłości, której nie byłby gotowy uczynić.
Znaczną część społeczeństwa stanowią osoby, które nie są chore. Ale czy to oznacza, że są zdrowe? Na dodatek przeciwieństwem choroby psychicznej wcale nie jest zdrowie psychiczne.
Opowieść o życiu św. Jana Bosko, którego wspomnienie przypada 31 stycznia, to zwykle historia jego dni. A tymczasem opowieść o jego natchnionych i proroczych snach, okazuje się równie inspirująca do podążania za Bogiem, co jego czyny.
1 Krl 8, 1-7.9-13; Ps 132; Mk 6, 53-56 Gdziekolwiek by się pojawiał Jezus, wszędzie wzbudzał sensacje. Ludzie chcieli go koniecznie zobaczyć, dotknąć się Go, choćby frędzli u Jego płaszcza. Bo moc cudotwórcza wychodziła od Niego. To doświadczenie przysparzało Jezusowi popularności.