TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 13 Lipca 2020, 19:41
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Amen na Lednicy

Amen na Lednicy

Dwudzieste urodziny Lednicy już za nami. Po raz pierwszy bez ojca Jana Góry, charyzmatycznego dominikanina, duszpasterza młodzieży, twórcy Spotkań Lednickich.

Tegoroczne Spotkanie Młodych pod hasłem „Amen” stanowiło zwieńczenie „Triduum Lednickiego”, które przez ostatnie trzy lata odbywało się „W imię Ojca”, „W imię Syna” i „W imię Ducha Świętego”. Miało ono na celu duchowe przygotowanie do 1050-lecia chrztu Polski, 800-lecia istnienia kaznodziejskiego zakonu dominikanów i 20-lecia spotkań lednickich. Zespół „Siewcy Lednicy” zaprezentował nową pieśń „Jestem Twój. Amen!”. Utwór nawiązuje do słów o. Góry, który dzień przed swoją śmiercią powiedział podczas homilii: „Jestem Twój. Zbaw mnie Panie. Amen!”

Jan Góra, Pismo Święte i krzyż

Każdą Lednicę powinno poprzedzać duchowe przygotowanie, które ma służyć przeżyciu spotkania młodych jak najowocniej. Organizatorzy nazywają ten zabieg „lekcją lednicką”. Lekcję tę należy odrobić w zaciszu swojego domu. Przed przyjazdem na tegoroczną Lednicę poproszono wybierających się o zabranie ze sobą daty swojego chrztu św. na pamiątkę 1050. rocznicy chrztu Polski, trzech zdań o Chrystusie w formie cytatu z Pisma Świętego i białej szaty w celu nałożenia jej na siebie po odnowieniu przyrzeczeń chrzcielnych. Po przyjeździe na Pola Lednickie młodzież otrzymała m. in. Pismo Święte i krzyżyk. Pismo Święte Nowego Testamentu zawiera pierwszą stronę pustą, aby jego właściciel napisał na niej swoje imię będące początkiem nowego życia w Bogu i z Bogiem. O to prosił podczas wygłoszonej przez siebie homilii przyjaciel charyzmatycznego dominikanina bp Edward Dajczak. - Biblia nie jest na półkę - mówił. Zachęcał, aby napisać w niej swoje imię, a wówczas życie zacznie się na nowo, aby tym gestem powiedzieć Bogu „Amen”. Być zasłuchanym w Jezusa, codziennie, choć na chwilę. - O to o. Janowi chodziło. To nie gadżet z Lednicy, to Boże słowo na życie, to jego testament. Niech się tak stanie. Amen - zakończył Kaznodzieja. Marzeniem o. Góry było to, aby młodzi czytając Pismo Święte, „karmili” i umacniali swoją wiarę. Dzieło to kontynuuje Lednicka Wspólnota. O. Jan Góra pragnął, aby ludzie Ewangelii daleko nieśli Imię Chrystusa. Drugim lednickim symbolem w tym roku jest prosty, niewielkich rozmiarów drewniany krzyżyk z logo „Lednica 2000” z tegorocznym hasłem „Amen” napisanym ręką o. Góry. Organizatorzy zachęcają, aby zawiesić go nad drzwiami do swojego pokoju, by przypominał o wielkiej miłości, jaką ma ku nam Chrystus. Dodatkowo młodzi otrzymali książeczkę autorstwa ks. Rafała Jarosiewicza i Marcina Jakimowicza „Słodkie kłamstwa 24 godziny na dobę”, która ma nie tyle demaskować podstępy złego ducha w naszym życiu, ale przede wszystkim pozwolić odkrywać Boga, który zadał „śmierć śmierci”. W niej „ukryty” był… obrazek z wizerunkiem śp. o. Jana Góry, który niestrudzenie przez całe swoje życie zarażał wszystkich entuzjazmem wiary.

Jedna z tegorocznych konferencji na Polach Lednickich dotyczyła właśnie entuzjazmu wiary. Wygłosił ją dominikanin o. Adam Szustak. Swoje wystąpienie rozpoczął od przeczytania fragmentu Ewangelii wg. św. Jana o Kanie Galilejskiej. Nawiązując do treści czytania prowokacyjnie stwierdził, że nie był to spektakularny cud dokonany przez Jezusa. Określił go mianem „małego”. Wskazał, że Chrystus przybył na wesele trzeciego dnia. W kulturze żydowskiej trwa ono siedem dni. Na pytanie o to, skąd Jezus wziął się na weselu odpowiedział, że prawdopodobnie za sprawą Matki Bożej, która, jak się domniema, była rodziną młodej pary i w związku z tym poproszono ją o „ogarnięcie sprawy z jedzeniem i piciem”. Najważniejsze w tym wydarzeniu jest to, jak podkreślił o. Szustak, że kiedy ten cud zobaczyli uczniowie Chrystusa, to w Niego uwierzyli. - On tym cudem zapowiada, jaka będzie Jego misja. Kiedy Chrystus będzie opowiadał, jakie jest królestwo w niebie, będzie mówił o uczcie. Pan Jezus chciał przez to powiedzieć, że przyszedł na ziemię, aby dać nam pełnię radości. Chrześcijaństwo nie jest mordęgą. On pragnie, abyśmy żyli w niewiarygodnej radości i w niewiarygodnym weselu. Królestwo niebieskie to jedna, wielka, nieskończona radość - zapewnił Kaznodzieja. O. Szustak zadał pytanie, czy gdy ludzie na nas patrzą, to czy widzą w nas tryskający wulkan radości, czy „smutek, pokutę i pogrzeb”.
- Jeżeli smutek, to nigdy nie dołączą do nas chrześcijan. W kościele wyglądamy, jakbyśmy przyszli na stypę. A przecież życie chrześcijanina ma tryskać energią. Nie oznacza to, że nie ma w nim miejsca na trud i cierpienie. Celem Jezusa nie był Wielki Piątek, ale Wielka Niedziela - mówił. Jeżeli chcemy osiągnąć taką radość i entuzjazm, jak na weselu w Kanie, to trzeba zrobić to, co Chrystus nam powie: kochać tych, których nie lubimy, czy zostawić grzech.

Ojcze Janie jesteś górą

Lednica 2016 miała charakter wspomnieniowy. Duchowo z jej uczestnikami obecny był o. Jan Góra. On stworzył i ukochał Lednicę. Obok wielkiego głazu przed grobem twórcy spotkań lednickich, który znajduje się na Polach za ośrodkiem i muzeum Jana Pawła II, sztab strażaków z Ochotniczej Straży Pożarnej w Masłowie ustawił transparent z napisem: „OJCZE JANIE JESTEŚ GÓRĄ”. - Przez grób tego, przez którego serce Bóg tę Lednicę stworzył, pokazuje, że może nie być jutra - powiedział bp Edward Dajczak. Dla wielu ten zmarły w ubiegłym roku duszpasterz młodzieży był ojcem duchowym, bratem i przyjacielem w jednej osobie. Na swojej drodze życia spotkał ogrom ludzi, których zarażał Bogiem. Ci właśnie ludzie wespół z nim tworzyli Lednicę. Nie mogło ich również zabraknąć na XX Spotkaniu Młodych. Swoimi wspomnieniami na temat o. Jana Góry dzielił się m.in. Piotr „Żarówa” Ziemowski. Zdradził lednickiej publiczności, jak powstawały hity „Siewców” i jaki wpływ na ich powstanie miał o. Góra. Urzeczony kanonami Taizé mawiał, że „Lednica to musi być takie polskie Taizé, ale inne niż francuskie”. Do osoby o. Jana Góry odniósł się również Prymas Polski abp Wojciech Polak. Mówił, że „o. Jan pełen duchowej wyobraźni i wiedziony zmysłem wiary konsekwentnie prowadził do Jezusa od pamiętnego czerwca 1997 roku”. Charyzmatyczny dominikanin różnie nazywał Pola Lednickie. Określał je „studnią wiary i źródłami chrzcielnymi Polski”. Problem wiary to „najważniejszy problem ludzkiego życia” - podkreślał o. Góra. – Ojca Jana nie ma wśród nas fizycznie, ale jest duchowo - zapewnił Prymas. Nawiązując do słów o. Góry mówił, że wiara jest spotkaniem.


- Wybór Chrystusa jest podstawowym aktem tworzącym naszą wspólnotę. Lednica to jest źródło życia. Dziękujemy za jego życie - zakończył. Aktu wyboru Chrystusa młodzież obecna na XX Spotkaniu Młodych dokonała z wiarą i entuzjazmem. I w tym roku na Lednicy wybrzmiało „Amen. Niech tak się stanie!”

Tekst i foto Justyna Majewska

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!