TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 13 Sierpnia 2020, 04:44
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

2012 vs 5572 czyli o kalendarzach

2012 vs 5572 czyli o kalendarzach

Jeśli czytacie te słowa to jedno jest pewne: koniec świata nie nastąpił z nadejściem pierwszego dnia roku 2012. Nie powiem nieskromnie: „Wiedziałem”, ponieważ z góry nie można wykluczyć żadnego dnia zgodnie ze słowami Jezusa: „Nikt nie zna dnia ani godziny”, choć przyznam, że śmieszą mnie te co i rusz przywoływane, a potem odwoływane „końce świata”. Słucham? Ach, rozumiem, koniec świata ma być dopiero 21 grudnia 2012 r. A ja głupi już myślałem, że nam się udało. No cóż poczekamy. 

A mówiąc całkiem poważnie, to być może wielu ludziom przynajmniej w naszym kraju świat naprawdę zawalił się na głowę, kiedy okazało się, że z pierwszym dniem nowego roku, niektóre leki, dzięki którym utrzymywali się przy życiu, nie są już refundowane, a pieniędzy na ich zakup nie ma. Temat na czasie i poważny, ale przyznam się, że dzisiaj bardziej niż koniec interesuje mnie jednak początek i chciałbym wraz z Czytelnikami zagłębić się nieco w wyjaśnienie pewnej ciekawej informacji, że zaledwie dla jednej czwartej mieszkańców naszego globu rozpoczął się właśnie rok 2012. Co z pozostałymi trzema czwartymi ludzkości?

 

Od stworzenia świata

Sprawę bardzo poważnie potraktowali Żydzi, którzy postanowili policzyć czas od momentu stworzenia świata, który według ich obliczeń nastąpił 5572 lata temu i taki właśnie mamy rok (więcej na ten temat na stronie 24. u księdza Krzysztofa P. Kowalika). Generalnie możemy powiedzieć, że ludzie już dawno dostrzegli cykliczność zmian w przyrodzie i łączyli je z położeniem słońca, ale dopiero Egipcjanie ok. 5 tys. lat temu w miarę precyzyjnie określili długość roku słonecznego. To właśnie Egipcjanie rozpoczęli numerowanie kolejnych lat od konkretnego wydarzenia historycznego, czym w ich przypadku było przejęcie władzy przez kolejnych faraonów. Podobnie problem mierzenia upływającego czasu rozwiązali Chińczycy i Japończycy. Ci ostatni równolegle używali  tzw. kalendarza imperialnego, licząc lata od założenia państwa przez mitycznego cesarza Jimmu. Przestał on obowiązywać po II wojnie światowej, która według niego zakończyła się w roku 2605.

 

Olimpiady i Wieczne Miasto

Starożytni Grecy nie mając wspólnego władcy, na podstawę swojego kalendarza obrali organizowane co cztery lata igrzyska. Dzielące je okresy nazwali olimpiadami, a konkretny rok wyznaczały kolejne lata numerowanych od 776 roku przed Chrystusem olimpiad. I tak na przykład, gdy mówimy: trzeci rok szóstej olimpiady chodzi o rok 753 przed Chrystusem, czyli rok który Rzymianie (za Liwiuszem) przyjęli za datę założenia swojego miasta, i to od tego wydarzenia odmierzali kolejne lata, a przynajmniej tak czynili rzymscy historycy. Pan Jezus urodził się więc w roku 753 od założenia Rzymu, ale przypuszczalnie żaden zwykły człowiek tak na co dzień nie mówił. 

Wspomnijmy jeszcze inną prastarą cywilizację, a mianowicie Azteków i Majów, których kalendarz stał się przyczyną obaw przed nadchodzącym końcem świata. Używali oni jednocześnie dwóch kalendarzy: słonecznego z 365 dniami i rytualnego, który liczył 260 dni. Co 52 lata nowy rok w obu kalendarzach nakładał się na siebie i jeśli bogowie przyjęli składane im ofiary kolejnego dnia rozpoczynał się nowy rok w obu cyklach. Pewnie w tym roku znowu się one nakładają stąd te różne przepowiednie.

 

Religia i czas

Wiele kalendarzy jest związanych oczywiście z wydarzeniami religijnymi. Nietrudno sobie wyobrazić, że dla buddystów czas liczy się od momentu przejścia Buddy w stan nirwany, co według tradycji nastąpiło w 543 r. przed Chrystusem, więc dla wielu mieszkańców południowo – wschodniej Azji rozpoczął się rok 2555 (mogą być pewne różnice, bo też różnie datuje się odejście Buddy). Dla wyznawców islamu najważniejsza była ucieczka Mahometa z Mekki do Medyny, która miała miejsce w 622 r., więc dla nich jest obecnie rok 1390.

Również nasz kalendarz bierze za swój początek fakt religijny, czyli narodzenie Pana Jezusa. Oczywiście nie było tak od początku. Dopiero papież Jan I
(523 - 526), polecił swojemu sekretarzowi Dionizemu zwanemu Małym, który pochodził ze Scytii (dzisiejsza Rumunia), aby obliczył, w którym roku urodził się Pan Jezus. Dionizy ustalił, że Pan Jezus urodził się w roku 754 od założenia Rzymu. Niestety, w swych obliczeniach się pomylił i taką błędną datę przyjęto. Na trwałe praktykę takiego liczenia czasu ugruntował mnich Beda Czcigodny (673-735). Nawet kiedy według późniejszych badań okazało się, że Jezus narodził się około 6 do 8 lat wcześniej, to aby nie wprowadzać dodatkowego zamieszania pozostawiono datę ustaloną przez Dionizego. Natomiast praktyka odliczania czasu przed narodzeniem Chrystusa przyjęła się dopiero w 1681 r., pod wpływem Jacquesa Bossueta, wpływowego duchownego francuskiego.

 

Nowy Rok

Przypomnijmy jeszcze, że zwyczaj witania Nowego Roku 1 stycznia wprowadzili Rzymianie w 153 roku przed Chrystusem, bo w tym dniu władzę przejmowali nowi konsulowie. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa Kościół zabraniał święcenia tego dnia. W Niemczech, aż od IX wieku rozpoczynano rok 25 marca w święto Zwiastowania i taki zwyczaj przetrwał w licznych państewkach dzisiejszej Italii aż do czasów renesansu. Większość krajów europejskich - aż do XVI wieku za początek roku uznawała Boże Narodzenie - 25 grudnia. Pewne zamieszanie wprowadziła rewolucja francuska, wyznaczając w 1792 początek roku na dzień 23 września, czyli jesienne zrównanie dnia z nocą. W 1806 roku Napoleon ponownie sięgnął do kalendarza gregoriańskiego i od wtedy na dobre ugruntował się w Europie 1 stycznia jako początek nowego roku. 

 

I jeszcze... 43

Na zakończenie jeszcze jeden, bardzo personalny sposób liczenia lat. W 1969 roku pierwszy człowiek stanął na Księżycu, John Lennon ożenił się z Yoko Ono, a odeszli m.in. Krzysztof Komeda, Marek Hłasko i Witold Gombrowicz. Natomiast urodzili się Michael Schumacher, Jennifer Lopez i... niżej podpisany ;-). W czerwcu to już będą 43 lata, jak trwa na posterunku.

Ks. Andrzej Antoni Klimek

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!