TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 17 Listopada 2019, 14:19
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Z cukrem czy bez?

Z cukrem czy bez?

Kawa czy herbata, na raty czy za gotówkę, autobusem czy pieszo? Spotkamy się na kawę? Wyjdziesz za mnie?
Codziennie na każdym kroku potykamy się o wybory. Dokonujemy ich, nie mając nawet tej świadomości. Po prostu robimy to, co musimy - sięgamy po coś. Wydawałoby się, że nic w tym dziwnego, ale czy do końca dokonujemy własnych wyborów?
Żyjemy w wolnym kraju i o ile mamy ukończone osiemnaście lat, możemy sami o sobie decydować. W praktyce to nie jest takie do końca jasne. Dzieci i nastolatki częściej się buntują, stawiając na swoim, a dorośli poddają się rządom okropnego nowoczesnego zjawiska, które zostało bardzo fachowo nazwane. Antropopresja. To mój nowy wróg. Nie mam ich aż tak wielu, ale ten jest wyjątkowo paskudny. Bardzo chciałabym się go pozbyć, ale niestety zdążył na dobre opanować większość otaczających mnie ludzi.
Nowoczesność coraz bardziej wywiera na nas nacisk. Musimy się w jakiś sposób zachowywać, kierować naszym życiem, wybierać cele z danej puli obecnie najpopularniejszych. Najbardziej doceniane jest (każde kryterium ma oczywiście dany wiek) posiadanie współmałżonka, potomstwa, własnego domu, prestiżowej i dobrze płatnej pracy, wygodnego samochodu, oczywiście także atrakcyjnego fizycznie wyglądu i należytego wykształcenia. Dążymy do tego, bo inni też to mają. Świat nas zmusza.
Tak czy nie?
W jednym z odcinków popularnego serialu, bohaterka z wiejskiej gospodyni lepiącej pierogi, stała się nauczycielką filozofii (uprzednio zdobywając dyplom wyższej uczelni z tegoż kierunku). Koleżanki nauczycielki ze szkoły nie darzyły jej zbytnią sympatią. Po pierwsze gospodynie domowe zostają gospodyniami, a nie studentkami, a już tym bardziej nie przekwalifikowują się na panie profesorki. Po drugie chustka na głowie, skromny sweterek, klapki i stare spódnice nie pasują do pozostałego grona pedagogicznego. Filozofka spędziła zatem cały dzień na zakupach i wydała na nie całą pensję! Kupiła wszystko, co wydawało się jej najwytworniejsze. Marki z najwyższej półki. To też nie podobało się pozostałym nauczycielkom, a i chyba także dyrektorce. Wezwała na rozmowę swoją nową pracownicę i wyjaśniła jej:
- Nasza społeczność ma swoje specyficzne poglądy. Co jest najważniejsze i kluczowe, do zaakceptowania przez resztę?
Filozofka stała jak zaklęta. Nie miała pojęcia, co jest najważniejsze według przełożonej. Szczerze mówiąc, ja także nie…
- Żeby się nie wyróżniać!
NIE WYRÓŻNIAĆ SIĘ! I to jest właśnie zaprzeczenie (dla mnie) natury. Teoria głosi, że każdy z nas jest inny, wyjątkowy, niepowtarzalny. Jak ma się zatem nie wyróżniać?! Nasze wybory, marzenia i plany są oceniane z perspektywy obecnie najbardziej przewidywalnych. Jeżeli ośmielamy się iść inną drogą niż reszta, możemy spodziewać się braku akceptacji i odrzucenia. Samotność, czy jest odpowiednią ceną za pozostanie sobą?
Zawsze można ze strachu przed odtrąceniem płynąć z prądem. Przykleić uśmiech na twarz, potakiwać, udawać, że życie czyjąś wizją naszego życia to cudowna sprawa. Mam nadzieję, że nigdy nie zabraknie mi odwagi stawić czoła presji, mieć siłę do pójścia własną drogą. W życiu można stracić wiele. Czas, pieniądze, nadzieję, wiarę i mnóstwo różnych innych bardzo cennych spraw. Najgorsze jest chyba utracenie samego siebie, bo czy mamy coś cenniejszego?

tekst Katarzyna Smolińska

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!