TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 24 Lutego 2020, 00:36
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Pamiętać

Pamiętać

Nie czuję zapachów, trudno. Niektórzy sięgają po aromaty, które przywołują wspomnienia. Dzieciństwo, jakieś miasto, wydarzenia, osoby. Niestety nie dane mi jest poznać tę sferę doznań. Ja zapamiętuję inaczej. Po swojemu.

Wystarczy, że włączę piosenkę, która wtedy akurat towarzyszyła nam podczas wieczoru, przypomnę sobie smak herbaty lub zapiekanego makaronu z serem, czyjś śmiech… słowa, które zostały wypowiedziane. W głowie odtwarza mi się film. 

To miłe uczucie, bo światło także wbudza we mnie retrospekcję. Żarówka, świeca, słońce, latarka. Obojętnie.  Zawsze, kiedy włączę w pokoju małe żarówki halogenowe, na myśl przychodzi (a raczej wskakuje z impetem) jeden konkretny człowiek. Śmieszne. Pamiętam go najbardziej z tego, że zazwyczaj widziałam go w przytłumionym sztucznym świetle żaróweczek. Cóż za banał! Jeden kontakt, trochę Voltów i już jestem rozkojarzona… 

W perfumerii zawsze czułam się jak niewidomy w galerii obrazów. Jestem ciekawa, jaki zapach pasuje do mojej osobowości, fizyczności i który pasowałby na mojej skórze innym. Jeśli sama wybierałam perfum, to tylko i wyłącznie po wyglądzie flakonika i kolorze płynu. 

Choć nieodwracalnie zostałam pozbawiona węchu, to czasem marzy mi się, że ktoś, kogo potrafiłam zachować w pamięci z powodu jakieś wyjątkowej cechy, którą w nim dostrzegłam… będzie i mnie pamiętał…, mnie i mój zapach. Z kubkiem herbaty lub kawy w dłoni, śmiejąc się albo płacząc, w świetle lub po ciemku. 

Kasia Smolińska
jocasia@poczta.fm

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!