TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 20 Września 2020, 19:26
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Wielki Post wielkim postem?

Wielki Post wielkim postem?

W wielu sytuacjach w życiu dominuje u nas tzw. słomiany zapał. Na początku podejmowania jakiejś inicjatywy, czy przedsięwzięcia chce nam się działać, „palimy się do roboty”, gdybyśmy mogli – wykonalibyśmy całą pracę. Tymczasem, gdy miną pierwsze chwile, zauważamy rozliczne trudności, które się przed nami piętrzą i albo zaprzestajemy działania, albo niezwykle je ograniczamy. Z tego też powodu wielu uważa, że najlepszym czasem na decyzje nie jest wieczór, kiedy nasze głowy są rozpalone i pełne pomysłów, ale właśnie rano – gdy nic się nie chce i realnie oceniamy nasze możliwości. Wielu też sądzi, że przespana z pomysłem noc skutkuje dobrym podejściem do sprawy. Przez taką noc nabieramy dystansu. Chwila, a co to ma wspólnego z Wielkim Postem? Bardzo dużo. Zapewne wielu z nas tuż przed Środą Popielcową podjęło jakieś postanowienia wielkopostne. Jak jest z jego realizacją? Czy był to kolejny w naszym życiu „słomiany zapał”, czy może faktycznie staramy się realizować wyrzeczenia w dziedzinie, która dotychczas sprawiała nam przyjemność?
Jeśli nasze mocne postanowienia spełzły na niczym, to jeszcze nic straconego! Zostało jeszcze nieco czasu, rozpocznijmy nasz Wielki Post na nowo. Posypmy – w sercu oczywiście – nasze głowy popiołem. Chodźmy do spowiedzi. Wyznaczmy sobie – tym razem realne – postanowienia w kwestii modlitwy, postu i jałmużny. Oto kilka pomysłów-propozycji:
Modlitwa. Pomyśl, jak dużo modlisz się w ciągu dnia. Przelicz ów czas mniej więcej na minuty. Pomnóż ten czas razy 1,5 i tyle się teraz módl. Jeśli poświęcałeś modlitwie 10 minut dziennie, teraz módl się 15 minut. Jeśli kiedyś 30 minut – teraz 45, i tak dalej. Jeśli w ogóle się nie modliłeś – rozpocznij choćby odmawianie minimalnego pacierza („Ojcze nasz”, „Zdrowaś Maryjo”, „Chwała Ojcu”) rano, a wieczorem jednej dziesiątki Różańca. Módl się tak, jak jest najlepiej, ale nie zapominaj o formach, które przez wieki wychowywały prawdziwe rzesze świętych – Różaniec, koronki, litanie, akty strzeliste. Pilnuj jednak czasu i podczas pierwszych dni po swoim osobistym rozpoczęciu na nowo Wielkiego Postu hamuj wręcz swoją pobożność – módl się tyle, ile przewidziałeś. Po kilku dniach zapewne przyjdzie zmęczenie, zniechęcenie, znużenie – to nic! Módl się nadal tyle, ile sobie zamierzyłeś, nie skracaj tego czasu.
Post. Na pewno trzeba pościć w piątki. Zachowaj nie tylko nakazany przez Kościół post od pokarmów mięsnych, ale postaraj się zachować post ścisły, czyli taki, jaki obowiązuje w Środę Popielcową i Wielki Piątek – wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych oraz dwa posiłki lekkie i jeden do sytości. Zazwyczaj trudno jest wytrzymać między posiłkami, by czegoś sobie nie dojadać (ciastko, owoc, czekolada, czasem coś jeszcze), ale to właśnie jest najtrudniejsze. Jeśli chcesz i możesz, a względy zdrowotne nie zabraniają, rozciągnij ów post na inne dni tygodnia – najlepiej na środę i sobotę. Nigdy jednak nie pość w niedzielę! Niedziele Wielkiego Postu są paradoksalnie „wyciągnięte” z postu, ów dzień nie może być ponurym dniem. Oczywiście nie oznacza to, byśmy mieli wówczas „nadrabiać” nasze piątkowe, czy sobotnie niedojedzenie. Zacznij najlepiej od maksymalnie trzech dni postu ścisłego w ciągu tygodnia, sprawdź się, czy dasz radę. Jeśli tak – za rok możesz spróbować pościć w ten sposób od poniedziałku do soboty.
Jałmużna. W mojej opinii najtrudniejsza spośród tych trzech form pokutnych. Żebracy, których widzimy na ulicach naszych miast, to najczęściej wykwalifikowani naciągacze. Warto wesprzeć instytucję charytatywną Caritas, ale też – w miarę możliwości – zaopiekować się osobą starszą, czy chorą, która oczekuje naszego zainteresowania.

Kajetan Rajski

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!