TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 21 Lipca 2019, 06:37
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Wędrówki ludów czyli migracja dzisiaj

Wędrówki ludów czyli migracja dzisiaj

Z lekcji historii może jeszcze pamiętamy ten temat mówiący o wielkiej wędrówce ludów. Powiem szczerze, że już zapomniałem, o co tam tak naprawdę chodziło. Zawsze można sobie jednak przypomnieć i o tym poczytać. Nie będziemy jednak robili wykładu historycznego.

Nawiązując do wędrówki ludów chciałem zwrócić uwagę na sprawę imigracji, która przybrała na sile w ostatnim roku. W końcu lipca Komisja Europejska opublikowała sondaż, według którego dla obywateli Unii najważniejszym dzisiaj problemem jest imigracja. Jeszcze w listopadzie ubiegłego roku za najważniejszy problem uważano sytuację gospodarczą i deficyt publiczny, a imigracja była na czwartym miejscu. Ostatnie miesiące to ciągły napływ imigrantów. Od początku roku głównie przez Morze Śródziemne dotarło do wybrzeży Europy ponad 225 tysięcy imigrantów i uchodźców. Główną przyczyną gwałtownego wzrostu imigracji w regionie są wojny domowe w Iraku i Syrii.
Wracając znowu do historii musimy powiedzieć, że przemieszczanie się ludności jest czymś normalnym i miało zawsze miejsce, jednocześnie miało wpływ na rozwój kultur i społeczeństw. Zjawisko, które ma miejsce dzisiaj rodzi jednak wielki niepokój, który nie jest problemem tylko Grecji i Italii, gdzie dociera najwięcej imigrantów, ale dotyczy wszystkich obywateli Europy. Dyskusja o rozdzielaniu imigrantów na wszystkie kraje Unii też rodzi wiele emocji. Na pewno warto przypomnieć sobie słowa Pana Jezusa: „Byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie” (Mt 25, 35). Dla nas, chrześcijan otwartość na innych wynika z przykazania miłości bliźniego. Pan Jezus jasno i wyraźnie ukazał, że bliźnim jest każdy drugi człowiek, bez względu na to, kim jest. Dlatego nie liczy się kolor skóry, czy pochodzenie. W swoich wypowiedziach papież Franciszek podkreśla, że: „byłoby w pewnym sensie cyniczną postawą głoszenie praw człowieka i jednoczesne lekceważenie, czy też unikanie odpowiedzialności za mężczyzn i kobiety, którzy zmuszeni do opuszczenia swych ziem, umierają w drodze lub nie spotykają się z międzynarodową solidarnością”. Stajemy wobec problemu, obok którego nie można przejść obojętnie.
Sam problem jednak nie ogranicza się tylko do przyjęcia imigrantów i stworzenia im warunków bytowych. Choć jest to poważnym wyzwaniem ekonomicznym i zasadniczo dyskusja ogranicza się tylko do tego, należy wziąć jednak pod uwagę aspekt kulturowy przybywających imigrantów. Oczywiście możemy usłyszeć wiele o globalizacji kultury i o przenikaniu się kultur, które dokonuje się od wieków. Dla wielu otwartość na inne kultury oznacza ich całkowitą akceptację, nawet ze szkodą dla własnej kultury. Musimy zdawać sobie sprawę, że w większości mamy do czynienia z muzułmanami, którzy z założenia dążą do ekspansji i panowania ich religii.
Środowiska lewicowo-liberalne, które szczycą się swoją tolerancją, mogą wręcz promować tę religię, widząc w niej także konkurencję dla wiary chrześcijańskiej i Kościoła. Ważne jest poszanowanie uczuć religijnych i wolność wyznania. Niestety w Europie nie brakuje przypadków nieposzanowania uczuć i wartości wiary chrześcijańskiej w imię wolności, jednocześnie skrupulatnie dbając, aby nie narazić się innym religiom. Dlatego problem obecnej imigracji musi być także widziany w tej perspektywie. Jako chrześcijanie jesteśmy otwarci na każdego człowieka, ale nigdy nie pozwólmy zapomnieć, że tymi chrześcijanami jesteśmy. Szanując kulturę i religię innych tym bardziej powinniśmy dbać o naszą tożsamość religijną i kulturową.

ks. Paweł Guździoł

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!