TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 13 Sierpnia 2026, 19:38
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Wakacje

Wakacje

Niejednokrotnie w okresie wakacyjnym kończąc niedzielną Mszę św. życzę parafianom dobrego wypoczynku i bezpiecznych wyjazdów… choć spoglądając na ich reakcje, uświadamiam sobie, że przecież większość nigdzie nie wyjedzie, a następnego dnia powrócą do swoich obowiązków. Choć kalendarzowe wakacje trwają dość długo, w praktyce dla przeciętnego człowieka to kwestia kilku lub kilkunastu dni. Mimo wakacji, życie biegnie w swoim rytmie i często nie widać różnic w trybie pracy między tym, co dzieje się w lipcu i tym co dzieje się na przykład we wrześniu. Przykładem tego jest ten numer „Opiekuna”… który powstał dzięki pracy osób pracujących w redakcji…mimo, że są wakacje. 

Jak zatem wygląda kwestia urlopów kapłańskich? Jak wygląda wakacyjny tryb funkcjonowania parafii? Zanim spróbujemy sobie wyjaśnić pewne rzeczy, rzućmy okiem na Watykan. Jak wiemy, w tym roku papież Leon XIV powrócił do tradycji papieskich urlopów w Castel Gandolfo. Ku radości mieszkańców tego przedrzymskiego miasteczka, papież spędził w nim aż trzy tygodnie. Podczas tych lipcowych tygodni nie zabrakło okazji, aby mógł spotkać się z mieszkańcami i turystami przebywającymi w Castel Gandolfo. Jak wskazują watykańskie media, Leon XIV choć przebywał na wakacjach nie zawiesił swojej posługi. W każdą niedzielę przewodniczył modlitwie Anioł Pański, przypominając m.in., że Bóg potrafi przemienić „skałę w żyzną ziemię”.

Ewangelia nie zna przemocy, a Jezus jest największym skarbem człowieka. Ponad to Castel Gandolfo stało się punktem wyjścia papieskich pielgrzymek do miejsc szczególnie ważnych dla duchowości Włoch, m.in. Monte Cassino. Jak widzimy zatem nasz Ojciec Święty zdaje sobie sprawę jak ważny jest czas odpoczynku, a sam wybiera aktywną formę spędzania czasu wolnego. Urlop przecież nie wiąże się z zawieszeniem posługi następcy św. Piotra. Nawet na urlopie, papież pozostaje papieżem…

Przypomnijmy kilka szczegółów dotyczących wakacyjnych urlopów księży. Myślę, że w naszych wspólnotach jesteśmy do tego przyzwyczajeni, że są takie dni w ciągu roku, kiedy daje się usłyszeć zdanie: „proboszcz na urlopie”. I rzeczywiście, jak czytamy w Kodeksie Prawa Kanonicznego, duchownym „przysługuje korzystanie z należnego i wystarczającego corocznego urlopu” (kan. 283 § 2). W dokumentach Pierwszego Synodu Diecezji Kaliskiej czytamy także: „Duchownym przysługuje co roku urlop miesięczny, ciągły lub z przerwami (…) Okresem właściwym na branie urlopu oraz na odprawianie rekolekcji kapłańskich jest czas po zakończeniu zajęć szkolnych w czerwcu oraz miesiące lipiec i sierpień” (n. 289-290). Zgodnie z prawem, każdy proboszcz parafii musi wskazać w piśmie kierowanym do Kurii Diecezjalnej, kto będzie jego zastępcą w tym czasie. W praktyce wiemy, że o taki urlop dla księdza, zwłaszcza proboszcza, wcale nie jest tak łatwo. Jest to spowodowane zmniejszającą się liczą osób duchownych. A przecież wierni w parafii nie mogą pozostać bez Eucharystii w niedzielę… Dlatego w tym miejscu proszę o wyrozumiałość dla każdego kapłana, który korzysta z możliwości urlopu. Wiem także, że w wielu parafiach w miesiącach wakacyjnych ilość Mszy św. w niedzielę zostaje zmniejszona lub godziny ich sprawowania są zmienione. Bądźmy wyrozumiali, ale nigdy nie rezygnujmy z niedzielnej Mszy św. nawet wtedy, kiedy proboszcz jest na urlopie i nawet wtedy, kiedy my jesteśmy na urlopie. Bez Eucharystii żyć nie możemy. 

ks. Przemysław Kaczkowski

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!