TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 25 Listopada 2020, 15:25
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Te Deum - „Ciebie, Boże, chwalimy” (I)

Te Deum - „Ciebie, Boże, chwalimy” (I)

Panu Bogu dziękujemy za różne dary i uwielbiamy Go, że jest z nami. Na różne sposoby Kościół to uwielbienie wyraża. Jednym z piękniejszych i bardziej znanych jest starożytny hymn Te Deum – w wersji ludowej rozpoczynający się słowami „Ciebie, Boga, wysławiamy”. 

Nie wiadomo, kiedy dokładnie powstał i kto jest jego autorem. Wielu przypisywało go św. Ambrożemu, który miał go napisać jako dziękczynienie za chrzest św. Augustyna. Jednak obecnie część badaczy uważa, że na przełomie IV i V wieku napisał go św. Nicetas z Remezjany. Te Deum uwydatnia znaczenie święta lub uroczystości kościelnej, nadaje swoisty charakter liturgii. Hymn opracowywali muzycznie: G.P. da Palestrina, G.F. Händel, H. Berlioz, A. Bruckner, G. Verdi, A. Dvořák, J. Kozłowski, J. Elsner, K. Penderecki i in. Tekst Te Deum jest przesiąknięty biblijnymi inspiracjami. Stanowi również wspaniałą katechezę. Czasy, w których powstał, pozwalają się domyśleć apologetycznych motywów (odpowiedź na herezje gnostyckie czy trynitarne).
Pierwsza część hymnu dotyczy Boga Ojca. Zakończona jest trynitarną doksologią. W kolejnej części wysławia się Syna Bożego. Subtelnie podkreśla się Jego bóstwo („Król chwały”), wspomina się tajemnicę wcielenia, zwycięstwo nad śmiercią i oczekiwanie na paruzję. Dalej w hymnie obecne są prośby o błogosławieństwo, zachowanie od grzechu i piękne, pełne zaufania zawołanie na końcu: „W Tobie Panie złożyłem nadzieję, nie będę zawstydzon na wieki”.
W niedzielnej godzinie czytań (poza okresem Wielkiego Postu), podczas oktawy Wielkanocy i Narodzenia Pańskiego oraz w uroczystości i święta po drugim czytaniu i responsorium odmawia się hymn „Ciebie, Boże, chwalimy”. Ten starożytny śpiew stał się z czasem hymnem dziękczynnym Kościoła, podniosłym i majestatycznym, wykonywanym w wyjątkowych momentach. Śpiewany jest w wersji gregoriańskiej lub ludowej, ale szczególne wrażenie robią kompozycje wielogłosowe. 
Według starożytnej legendy autorem hymnu Te Deum laudamus jest św. Ambroży, biskup Mediolanu, a nawet wraz z nim św. Augustyn, chrześcijański geniusz rozumu i wiary. Legenda głosi, że w noc Wielkiej Soboty, 24 kwietnia 387 roku, liturgii Wigilii Paschalnej przewodniczy biskup Ambroży. Jak co roku w tę noc udzielał chrztu katechumenom, wśród których był Augustyn, syn św. Moniki, z urodzenia Afrykanin, z wykształcenia Rzymianin, od trzech lat przebywający w Mediolanie. Doszedł do wiary katolickiej trudną drogą umysłowych, duchowych i moralnych zmagań, teraz ma dostąpić łaski odrodzenia w wodzie chrzcielnej. Razem z Augustynem przyjmuje chrzest jego piętnastoletni syn Adeodatus oraz przyjaciel Alipiusz. Wszystko dzieje się w baptysterium św. Jana znajdującym się w pobliżu katedry wzniesionej przez Ambrożego, zwanej Kościołem Większym. W tej wielkanocnej liturgii brali udział dwaj wielcy doktorzy Kościoła Zachodniego: Ambroży i Augustyn. Augustyn już widział i znał wielkość Ambrożego, Ambroży przeczuwał, że stoi przed nim ktoś wyjątkowy. Pamiętając o tym opatrznościowym spotkaniu, połączono ich obu w legendzie. Biskup Dacjusz, jeden z następców Ambrożego, tak pisze w swej kronice: „Ambroży uniesiony Bożym entuzjazmem i szczęśliwy, widząc Augustyna wychodzącego z baptysterium, ku zdziwieniu zgromadzonych zaczął śpiewać hymn, którego słowa podsunął mu Duch Pański. Augustyn dołączył do niego. Legenda przyjęła się i znalazła odbicie w księgach liturgicznych. Duchowny z Reims odnotował: „Jak słyszeliśmy od naszych przodków, ten hymn w czasie chrztu św. Augustyna skomponował św. Ambroży, a razem z nim św. Augustyn”. Autorstwo przypisano Ambrożemu, bo to on wprowadzał hymny do liturgii, wiele z nich ułożył i śpiewał je z wiernymi.
Augustyn po chrzcie w Mediolanie wraca do Afryki, zostaje biskupem Hippony i przeszło trzydzieści lat jest pasterzem tego Kościoła. Naucza i pisze, wywiera duchowy wpływ na Kościół swoich czasów. 
Jednak tradycję związaną z pochodzeniem Hymnu poddano w wątpliwość. Jedni badacze twierdzili, że Te Deum pochodzi ze Wschodu, inni uważali, że hymn powstał na Zachodzie i wskazywali nawet możliwych autorów. Korzeni Hymnu szukano także w liturgii galijskiej, w jej modlitwach eucharystycznych. Ostatecznie możemy powiedzieć, że Te Deum powstało na Zachodzie na przełomie IV i V wieku. Powstawało przez długie lata, a jego tekst na początku nie był jeszcze ustalony. Wreszcie znalazł się ktoś, kogo imienia nie znamy, a kto z istniejących wersji stworzył Hymn w naszej obecnej formie. Hymn śpiewano najpierw w południowej Gali, w Mediolanie i w centralnej Italii.
Wraz z kształtowaniem się liturgii godzin, ten hymn dziękczynny znalazł swe miejsce w naszej obecnej godzinie czytań. Pierwotnie w liturgii rzymskiej wykonywano go w oficjum porannym Wielkanocy, potem czyniono to w każdą niedzielę, bo każda niedziela jest wspomnieniem zmartwychwstania. Św. Benedykt umieścił Te Deum po czytaniach, to przyjęło się powszechnie i trwa do dziś.
Wraz z upływem czasu Te Deum stało się hymnem dziękczynnym kończącym znaczące uroczystości, śpiewanym także w różnych okolicznościach pozaliturgicznych. Hymn wykonywano na zakończenie święceń, koronacji królewskich, na zakończenie soborów i synodów, podczas uroczystości beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych, na zakończenie procesji. Dziś także w naszych kościołach śpiewamy Te Deum w momentach wyjątkowych i uroczystych, wychwalając Boga i zanosząc dziękczynienie. Papież na zakończenie roku po odprawionych nieszporach intonuje Te Deum w bazylice św. Piotra, podobnie dzieje się w kościołach całego świata.

ks. Jacek Paczkowski

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!